Od 23 lat jestem macochą. Kiedy poznałam mojego obecnego męża, nie zdawałam
sobie sprawy z ogromu problemów jakie stoją przede mną. Mój mąż miał wtedy
dwie dorastające córki o dość silnych, bardzo różnych osobowościach. Jego
związek się rozpadał przez alkoholozm byłej żony, ale mimo tej świadomości, i
wielu zapowiedzi odejścia ze strony ojca, dziewczyny przyjęły mnie wrogo. Nie
próbowały mnie zaakceptować, a mnie się wydawało, że poprawa albo choćby
lekkie ocieplenie stosunków nie...