Forum Kobieta Kobieta
ZMIEŃ
      macocha

    macocha

    (9 wyników)
    • Jestem mloda ale jestem juz po rozwodzie i mam piecioletnia coreczke. Jakis czas temu weszlam przez przypadek na forum macochy i przezylam szok. Kobiety bedace macochami maja bardzo zly stosunek do dziecieci swoich mezow/partnerow z poprzednich zwiazkow. Dzieci te sa okreslane np "bachory", "pasierbiaty", "odpad z poprzedniego zwiazku partnera", "chodzacy dowod kopulacji partnera z inna kobieta" itp. Jak mozna byc tak okrutnym? Czemu dzieci sa winne? Zazwyczaj takie zle podejscie maja kobiety...
    • Witajcie... Jak byście się poczuły, gdy wasz partner ma weekend ze swoim dzieckiem i uważa, że rozmawiając ze mną telefonicznie może sprawić, że jego dziecko dziecko poczuje się urażone/odrzucone... dopiero się poznajemy, doświadczamy w różnych sytuacjach, ale to, jakbym widziała dwóch mężczyzn w jednej osobie, dwóch różnych..? odbyliśmy rozmowę, że gdy będziemy razem z jego synkiem, to mogę się spodziewać z jego strony chłodniejszego traktowania, bo wtedy syn najważniejszy, sp...
    • Jak narazie mam doswiadczenie tylko z tesciowa. Koszmarne, nigdy sie nie dogadalysmy, nie chcialabym wiecej miec tesciowej. No ale teraz kroi mi sie posiadanie kolejnego skarbu - macochy. Moja mama jest osoba niezyjaca od kilku lat i obecnie tata wybiera sie ponownie na slubny kobierzec. Z jednej strony sie ciesze, bo nie chce, zeby byl sam, zawsze to bedzie mial kogos obok siebie, ale z drugiej strony w srodku cala drze, co teraz nas czeka, jak to sie odbije na naszej rodzinie. M...
    • Weszłam sobie ot tak na prywatne forum macochy. Z czystej ciekawosci, bo temat mnie nie dotyczy. I co takiego przykuło moją uwagę? Otóż z wypowiedzi "macoch" jasno wynika, że zadna z nich (no, może ze dwie sie przyznały) rodziny NIE ROZBIŁA! Że albo poznała faceta w już trakcie rozwodu, albo "między nimi i tak nie było dobrze" a ona była tylko "katalizatorem", albo... ze to nie jej wina, bo facet jakby nie chciał, to by od rodziny nie odszedł - pomijajac dyskretnie swoją pomoc w p...
    • Czytam narzekania na eks, jakie to one wstrętne, czepiają się. czytam narzekania żon, jak tamte rozbiły małżeństwo, jakie okropne. I tak marzy mi się trochę solidarności między kobietami... Marzy mi się, że nie flirtujemy i nie sypiamy z facetami, którzy są w stałych związkach, nawet jeśli opowiadają, jak to im źle... Marzy mi się, że nie zwalamy win faceta na eks, i nie wybielamy faceta kosztem next. Dlaczego właściwie tak im ułatwiamy życie? Manipulują nami jak chcą...
    • Witam, moj zyciowy partner ma dziecko z poprzedniego zwiazku. Jest doskonalym i czulym tata. Zajmuje sie dzieckiem wlasciwie codziennie, mimo, iz z nim nie mieszka. Sa ze soba bardzo mocno zwiazani emocjonalnie i uczuciowo, spedzaja ze soba bardzo duzo czasu. I tu pojawia sie problem. Nie narzekam na moj zwiazek - jestem kochana, szczesliwa... a mimo to jestem zazdrosna o kontakty mojego mezczyzny z dzieckiem. Wiem, ze to irracjonalne, dziecinne i egoistyczne, ale taka niestety...
    • moja mama zmarła kilka lat temu, tato ozenił sie po raz drugi. Na nieszczescie mieszkalismy z nim i jego zona ( tzn ja i brat). Układało sie różnie ale było znosnie, tylko ze macocha chciała koniecznie decydowac o naszym zyciu ( mielismy po 20 kilka lat). Potem wyszłam za mąż i mój mąż także zamieszkał w moim domu( dom jest dosc duzy, od razu zrobilismy sobie osobna kuchnie). Jednak konflikty z macocha i ojcem nasilały się. Ojciec był troche pomiedzy młotem a kowadłem, poniewaz ona nie...
    • Nie wiem, co mam zrobić. Nowa partnerka mojego byłego męża napuszcza na mnie córkę! Jesteśmy ponad cztery lata po rozwodzie, wszystko sie niby uleżało. Cóka ma 7 lat. Chodzi do taty co drugi tydzień. Problem zaczął się od kiedy on zamieszkał z nową dziewczyną. Czasem zostają we dwie, bo on musi pracować. I wtedy ona sączy dziecku jakieś złośliwości na mój temat. Siedem lat to przytomne dziecko, wszystko mi przekazuje. Córka jest bardzo serdeczna, taki typ przytulanki, wszystkich ...
    • Drogie Panie, potrzebuje madrych rad. Jestem od roku w zwiazku z mezczyzna (sporo starszym) ktory ma czternastoletnia corke. Jej matka nie zyje, ale oni i tak nigdy nie byli razem. Tak wiec 'mala' jest z nami. A ja sobie kompletnie z nia nie radze.Nie wiem co mi wolno a co nie; co moge jej kazac i co moge od niej wymagac. Poniewaz sie boje jej rozkazywac, wszystko w domu robie sama i jestem juz chyba tym trojkatem potwornie zmeczona. Czy ktoras z Was byla moze/jest w podobnej sytuacji?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się