We Wrocławiu kradną drzwi wejściowe do klatek schodowych (ciężkie, metalowe,
więc pewnie na złom) - zarządca wzywa, żebyśmy teraz jako wspólnota pokryli
koszty (ok.12 tys. zł). Co na to ubezpieczenie, policja? Ponoć jako lokatorzy
nie dochowaliśmy należytej ostrożności, żeby do kradzieży nie doszło. A co,
mieliśmy na zmianę dyżurować pod tymi drzwiami?