Czy wasze budki są już zamieszkałe? Ja niestety w tym roku nie miałam
szczęścia. Budkę zawiesiłam o właściwej porze ( tj. w lutym ) śliczniutką:
brzozową ze słomianym daszkiem. Ja na miejscu ptasia z pewnością bym się
skusiła. A tu nic. Liczyłam w duchu na modraszę. Słyszałam, że podobno jeżeli
ptasio nie zagnieździ się w tym roku w nowej budce, to z pewnością uczyni to
w roku następnym. Podkupię je wszystkie w zimie od sąsiadów, aż będą się biły
o ten domek.