Zobaczyłam ją w sobotę! Pierwszy raz w zyciu!!!!! Przyleciała do karmnika na
balkonie! Była tylko przez chwilkę: wleciała, wzięła ziarnko słonecznik i
uciekła. Może się przyzwyczai i da poobserwować dłużej, tak jak bogatki,
które praktycznie nie schodzą z balkonu. Jest w każdym razie cudna.
A swoją drogą, to są chyba gorsze od gołębi - jak śnieg stopniał, to oczom
moim ukazał się obraz nędzy i rozpaczy. No cóż, ale są tak śliczne, że im
wybaczam. Wiem, że to one nabroiły, bo karm...