Choć nie do końca- zastanawiam się, co rodzina B. mogłaby powiedzieć o tej
formie sztuki. Ostatnio oglądając "Mamma Mia" pomyślałam o Laurze- choć chyba
trochę już za stara na naukę tańca to może mogłaby w tym spróbować sił.
Można powiedzieć, że do niedawna musicale lubiłam tylko w wersji Disney'a. Rok
temu we Wrocławiu zostałam niemal siłą zaciągnięta na "Skrzypka na Dachu".
Rodzicielka moja co prawda kręciła nosem, że polska wersja nie umywa się
amerykańskiej, ja po prostu przepad...