kombinator, pozorant. Wydaje mi się, że takie postawy są teraz częstsze niż
jeszcze 10 lat temu? Myślałem że będzie wprost przeciwnie? Wydawało się, że
trudności ze znalezieniem pracy wpłyną na zatrudnionych mobilizująco, a tu o
dziwo, jakoś wzrosło olewactwo? Owszem, widzę większą finezję i lepszy
kamuflaż dla swego nieróbstwa. Ostatecznie mamy dzisiaj znacznie więcej
młodych wykształconych (wycwanionych?) niż jeszcze 10 lat temu. Czy ta
sytuacja nie jest skutkiem ubocznym wyjścia Pola...