to akurat popieram. Układ jest teraz taki, że jak masz szczęście mieć
kwaterunkowy lokal to płacisz śmieszne stawki i sobie wygodnie mieszkasz, a
nie spłacasz kredytu przez całe życie, albo ew. wynajmujesz na wolnym rynku i
płacisz znacznie więcej. Wynajmuję mieszkanie i wychodzi mi 15 zł. za metr i
chciałbym mieć takie szczęście, żeby płacić tylko 7,50.
ukłony
edward