Nie wiem jak mozna prezydenta,ktory prowadzi Polske od jednego sukcesu do
drugiego sukcesu tak nikczemnie posadzac o romans z Edyta.
Rzeczywiscie zaspiewala cienko jakby jej ktos czyms gardlo zadrapal,ale zeby
od razu nasz kochany pan Mgr Kwasniewski.
Cos mnie sie widzi,ze lewica sie rozpada bez zadnego powodu zreszta.
Chlopcy sie coraz czesciej kloca i przepychaja a do podzialu jest coraz mniej.
Czy Miller ma szanse zostac prezydentem,czy zmuszeni bedziemy glosowac na
Kwasniewskieg...