Wkurzylam sie.
Forum to (jak i kazdy hyde park) jest tak pelne obelg i nietoleracji ze w
sumie to dziwic nie powinno, ale jednak dziwi - dlaczego
wielbiciele "Matrixa" wyzywaja tych ktorym sie ten film nie podoba i vice
versa? Ktos kto smie napisac ze jest nie zafascynowany filmem spotka sie z
wypowiedziami w stylu "Trzeba miec naprawde malo zakretow w korze mozgowej,
aby NIC z tego nie zatrybic". Dla tych ktorym sie nie podoba Matrixomani to
jest infantylni debile lapiacy kazda ...