-
Kobieta odpowiedzialna za wygląd męża. Odpowiedzialna za skarpetki syna do sandałów. Za żywność co w domu się znajduje lub nie. Za zdrowie dzieci i współmałżonka.
W sumie, to wygodnie być facetem :D Nawet jeśli ten sam utrzymuje rodzinę. Zarobi tyle ile zarobi (wyżej dupy nie podskoczy przecież)i już zostaje tylko wymagać i zero odpowiedzialności. :D
-
jestem zoną nieodpowiedzialnego faceta. Nie bardzo można na nim polegać, nie zapewnia mi i dzieciom poczucia bezpieczeństwa, w domu wchodzi w role dziecka a nie doroslego faceta- na przykład po kryjomu na noc daje słodycze, zeby mama-czyli ja nie widziała, pozwala im grać zbyt długo na komputerze, niemotywuje starszej by sie uczyła, gdy ja sie produkuje on to olewa. Ja ciągle jestem tą złą która wymaga i karci, a on jestr dobrym tatusiem który na wszystko pozwala. Za to jak przychodzi co do c...
-
Witam,
Mam problem, nie wiem co o tym myśleć. Sprawa wygląda tak w październiku zeszłego roku urodziłam syna. Ostatnio z mężem postanowiliśmy, że w sierpniu/ wrześniu będziemy strać się o kolejne dziecko. Podzieliłam się tym z moja mama... jej reakcja bardzo mnie zaskoczyła... dowiedziałam się, że "to głupie nieodpowiedzialne i bezsensu, że jedno dziecko już mam. Powinnam odczekać co najmniej 4lata". Bardzo mnie to zabolało. Zawsze chciałam żeby między moimi dziećmi nie było zbyt dużej różni...
-
wygląd, stan zdrowia waszych facetów?
No bo niby kobieta "gotuje" , "decyduje" co się kupuje do jedzenia, "patrzy" czy ciuchy uprane...a może właśnie nie...teściowe was rozliczają, znajome?
-
Ostatnio z mężem i synkiem (dwulatek) wybralismy się na basen. Mały "pływa"
sobie w kółeczku a ja pilnuję, żeby z tego kółeczka nie wypadł (istnieje taka
możliwość przy jednoczesnym podniesieniu obu raczek do góry). Michaś potrafi
sam przepłynąc kawałek w kółeczku i uwielnia coś co nazywa się "dzika rzeka"
(na basenie jest taki wąski korytarz z wartko płynącą wodą). Proszę męża by
popilnował trochę synka bo ja też chciałabym się choć troche przepłynąć. Nie
ma mnie z dziesięc minut...
-
Coraz cześciej czytam na Forum o tym, że mężowie (partnerzy) są
nieodpowiedzialni. Nie widzą, nie czują róznicy pomiędzy zyciem "kawalerskim"
a życiem "rodzinnym". Wychodzą wieczorami, nie wracają na noc (bez
uprzedzenia), wyjeżdżają na drugi koniec Polski (bez uprzedzenia) i dzwonią,
że właśnie są 400 km od domu, chodza na imprezy wracają "zmęczeni", mają
pretensje, ze np. żony mają humoru, nawiązują kontakty z nowo poznanymi
dziewczynami, utrzymują te kontakty via internet, tele...
-
W październiku dostałam rozwód z mężem. Mamy 2 dzieci. Mąż od jailku
miesiący mieszka u swojej nowej kobiety. My wynajmujemy maleńkie
mieszkanko w mieście. Staram się zapewnić dzieciom wszystko, co
mogę. Pracuję, ale mam umowę na czas określony i przedłużaną co
roku. Tymczasem okazało się, że jestem w ciąży! Tak, tak z nim... I
nie jest to świeża sprawa, bo do stosunku doszło przed rozwodem.
Jestem 10 tygodniu. Cały czas miesiączkuję, więc ciąży nie
podejrzewałam. Zresztą nie ma...
-
Dziewczyny z czym wam sie kojarzy to sformułowanie? Jak byście zdefiniowały,
co dla was oznacza być odpowiedzialnym rodzicem? Jakimi podstawowymi zasadami
i wartosciami się kierujecie planując swoje macierzynstwo i później je
przeżywając?
-
Szlag mnie trafia, mąż mojej kolezanki miał w piątek wypadek, w pracy
obchodzili urodziny kolegi i zamiast pojechać taksówką do domu pojechał
własnym autem. Spowodował wypadek, auto do kasacji, złamana ręka. Na dzień
dobry dostał mandat, czeka go kolegium, sprawa karna i facet w którego
wjechał chce mu wytoczyć sprawe cywilną, czyli by6c może bedzie musiał mu
zapłacić odszkodowanie. Do tego wszystkiego samochód mieli wzięty na kredyt,
AC pewno nic im nie odda, bo był pijany. Auto ...
-
Został jeszcze Stadion Narodowy w Warszawie..
[quote]Sponsora tytularnego nadal nie ma obiekt o być może największym potencjale w Polsce - Stadion Narodowy. [b]W przeszłości typowano na niego PZU, a w żartobliwym kontekście wymieniano Biedronkę czy jednego z producentów żarówek o dość chwytliwej nazwie, jednak poza medialnymi doniesieniami nie doszło do żadnych konkretów. Winą za to minister Joanna Mucha słusznie obarczyła Narodowe Centrum Sportu.[/b] Poprzedni operator nie był w stani...
-
Wstalismy rano po cieżkiej nocy, Młody kiepsko spał jak nigdy. Rano patrze do buzi i są zeby. No więc wszystko jasne. Posprzatałam mieszkanie, wstawiłam pranie, dałam obiad. Potem usiadłam z kawą przed TV na sofie. Była 14. Młody na dywanie z klockami (święte dziecko)
Nagle sie budze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zasnęłam bez kontroli..... patrze jest 15. Dziecko na podłodze z klockami, zadowolona mina jakby nigdy nic.............................................
Fakt, mam dwa meble na krzyż, w...
-
Mój mąż ma głupią przypadłość znikania i nie kontaktowania się ot tak. Bo był zajęty i nie pomyślał że mogę się martwić. Właśnie dziś tak mi zniknał.
Przyjechał ze mną do pracy (biura sa w jednym budynku ale dość daleko od siebie). Od wczoraj dzieje mu się coś z okiem, coś mu wpadło i drażni i boli. Miał wpuscic sobie krople do oka i iść do biurka. W międzyczasie dzwonił do niego wujek z prośbą o jakąś pomoc, a że mąż w sumie miał wcześniej wzięty urlop na dziś to powiedział ze sie zgadają ...
-
Ykhm...
Za moich czasów dzieciaki (od 6-7 roku życia) samodzielnie bawiły się na podwórkach (nie było wówczas strzeżonych osiedli więc i place zabaw i podwórka były bez nadzoru jakiegokolwiek) z grupą rówieśników, często bez opieki nikogo dorosłego.
Matki na place zabaw przychodziły z 2-5-latkami maks.Później dzieci (w tym ja) musiały radzić sobie same.
Normalne było,że dziecko 9-letnie (a czasem i młodsze) samodzielnie chodziło do szkoły.
Jeden kolega z naszej klasy był odprowadzany prze...
-
Czy wybrałybyście się w ośmiogodzinną, nocną podróż pociągiem z
dwójką dzieci (3l i 6l) bez eskorty męża?
Właśnie drzemy koty ... :/
-
Mój 6,5 letni syn bardzo prosi o możliwość wychodzenia na spacery z
psem i czasem mu pozwalam. Uliczka osiedlowa, bez chodnika.
Samochody jeżdżą sporadycznie w ciągu dnia, ale jednak czasem się
zdarza. Uliczką syn przechodzi ok 200m do placu z trawą, następnie
wraca. Nie ma go od 5 do 10 minut. Pies jest mały (6 kg), nie
ciągnie na smyczy.
I chciałabym poznać zdanie forumek: jestm nieodpowiedzialna, czy nie?
Bo z jednej strony duże dziecko "wyszkolone" pod kątem obcych,
rozsądny...
-
Jestem jeszcze wściekła "na gorąco" i mam potrzebę wygadania się.
Nawet nie wiem od czego zacząć tak mną telepie. Postaram się powoli.
Poszłam dzisiaj do szkoły, o godzinie 10 dostaję telefon od
pracodawcy, czy jestem w mieście X bo nikogo nie ma w pracy. Firma w
której pracuję ma 7 oddziałów, w różnych miastach, wsiach na terenie
jednego woj. W mieście gdzie pracuję mieszkam ja jedna. Więc
wszystkie parszywe dni przypadają właśnie mnie. Ale dzisiaj to już
przegięcie, zawsze jest...
-
Zachowujecie się "nieodpowiedzialnie" jeśli chodzi o Allegro? Kupujecie i nie płacicie tygodniami? Albo domagacie się zwrotu pieniędzy bo towar jednak się nie spodobał (mimo, że był zgodny z opisem)? Dla mnie takie zachowanie jest niepojęte. Jednak dziwnym trafem jak wynika z lektury forów internetowych nagminne.
-
wietam
chcialabym osłuszec wasze zdanie
Co dwa tyg od dwoch lat wyjezdzam do wroclawia na studia( zaoczne)
w tym czasie moj maz a ojciec dziecka jeszce ani raz nie zostal z
dzieckiem, zawsze sie jej pozbywa tlumaczac to ze zazdroszzce mu ze
jak ja pojade na studia to on sie bedzie dobrze bawil....... potrafi
pic przez weekend a dziecko zostawiac u babć na zmiane.......... jak
powiem ze jestem na to wkurzona..... to i tak nie wyraze calego
niesmaku zalu i wkur.....enia na to jak s...
-
oglądałam sobie dzis na TVN Style angielską edycję Superniani ( Nianiu na
pomoc)...
tak mi podniósł ten program ciśnienie, że aż musiałam napisac post.
rodzinka wielodzietna, wierząca.
sytuacja nastepująca: 6 dzieci. matka cały dzień siedząca w domu ze wszystkimi
(najmłodsze niemowlę, najatarsze tak na oko 8-9 lat, generalnie cały przekrój
wiekowy). Tatuś wychodzi sobie rano do pracy, potem wpada na godzine na obiad
i wychodzi znowu... do Kościoła, na próby zespołu... zostawiając za...
-
Dziewczyny dzisiaj zrobiłam coś takiego:
pojechałam gdzieś tam z synkiem (4msc) i wracając zahaczyłam o małą halę
zakupową. A że mały akurat zasnął więc postanowiłam go nie budzić i wpadłam
wydawało mi się na GENIALNY (???!!!) pomysł. W związku z tym że mam 2 telefony
więc zadzwoniłam do sibie :) odebrałam i zostawiłam ukryty koło synka, z drugi
dałam na głośny i poszłam w biegu kupić najpotrzebniejsze rzeczy (trwało to
max 10 min). W telefonie rozległo mi się delikatne miauczenie więc ...