Jak myślicie: lepiej mieć ojca, który jest skrajnie nieodpowiedzialny i przez swoje postępowanie kilkakrotnie doprowadził do małych lub większych tragedii; który rzuca słowa na wiatr i nigdy nie dotrzymuje słowa; który przynosi wstyd i poczucie bezsilności; który jest niereformowalny; nie chce nic zmienić w tym jak postępuje; wszystko olewa ale ...... jednak to ojciec. Czy lepszy żaden- odseparować się od niego, pozwolić mu żyć tak jak chce i robić co chce; zostawić go z setkami problemów, ...