Mam na imie Sonia.
Popatrzcie jak tęsknym wzrokiem patrze zza krat. Obecnie przebywam
w schronisku dla niechcianych psów. Bo nikt mnie nie chce, nawet
moja poprzednia pani. Jak wiekszość psów, także ja znudziłam sie
swoim właścicielom, oddali mnie jak niepotrzebną książkę, a ja
przeciez mam uczucia ... Gdy w schronisku wszystko cichnie ja po
cichutku płaczę, tak po swojemu, czyli po psiemu... Schronisko to
nie miejsce dla tak arystokratycznego psa jak ja.... Jestem
posłuszna...