Najpierw zdradzona żona rozwodzi się ze zdrajcą, potem zaś wiąże się z
zajętym facetem. Wiadomo, ze na rynku matrymonialnym jest niedobór wolnych
mężczyzn, więc nadzieja na ułozenie sobie nowego życia nie jest zbyt wielka.
I tu następuje dziwna sytuacja, bo ona bierze rozwod, aby zachować swój
honor, godność , a potem traci ten honor i godność w związku z cudzym mężem.
Czy nie lepiej wybaczyć , naprawić stary związek, pod warunkiem , ze chcą
tego dwie strony, niż potem żałować, bo ...