Witam!
Jestem tu po raz pierwszy.Klikanaście dni temu trafiłam na to forum
i przeżyłam szok.
Mam 44 lata.Od 6 lat jestem leczona na chorobę Parkinsona. TO
znaczy "leczenie" polega na przyjmowaniu lewodopy(Madopar) w coraz
większych dawkach i godzeniu się z pogarszającym się stanem zdrowia.
No, ale cóż na Parkinsona nie ma lekarstwa... nigdy nie mogłam się z
tym pogodzić, ale nauczyłam się z tym żyć...
Jakże inaczej mogłoby wyglądać moje zycie gdybym 7 lat temu
skojarzyła rum...