Chciałabym sie trochę wyżalić. Mam tyle wątpliwości i cała jestem zestresowana. Pod koniec września wyjeżdżamy z mężem do angli (kornwalia), ale jedziemy tam całkiem "w ciemno". Dużo czytam, notuje, drukuje, żeby jak najlepiej sie przygotować do wyjazdu. Ale nie potrafię pokonać tego strachu. Nie lubię zmian, nie lubie niespodzianek i dlatego się tak boje, bo nie wiem co nas tam czeka. Do tego wszystkiego dochodzi język. Długo sie uczyłam angielskiego, ale to było dawno temu i strasznie to za...