poroniłam 11 tygodniową , upragnioną ciązę. teraz - minęły dwa tygodnie- nie
śpię, nie mogę jeść,płaczę bez powodu,mam jakieśtakie ataki paniki że nigdy
wiećej nie uda mi się zajśc w ciąże. atmosfera w domu jest koszmarna, mój mąz
jest załamany. namawia mnie na wizytę u psychologa, na leki przeciwdepresyjne
bo uważa że sobie nie poradzę. a ja się boję