Księżnej Walii Diany nie da się wskrzesić, dobra nigdy nie da się wskrzesić w tej postaci jakie istniało. Wychowana w luksusie, na próżną przedstwicielkę nibyarystokracji, bo tą prawdziwą ścieły gilotyny rewolucji francuskiej. Opływała we wszelakie dobra. Wepchana poprzez koligacje w muss bycia panną z "wielkiego rodu", potem intrygancko wpuszczona w ślub z brzydkim, nieciekawym i zakochannym w innej kobiecie księciem, następcą tronu. Była wtedy po za rodziną, sztucznym blichtrem, pracowała w...