To dwie różne krainy z odrębną historią, tradycjami i konkretnymi granicami. Nawet, o zgrozo, w przewodnikach zdarzają się błędy. Postanowiliśmy więc tę kwestię uporządkować, bo sprawa, choć z pozoru bardzo skomplikowana, jest tak naprawdę całkiem prosta.
W mediach, rozmowach, książkach ciągle zdarzają się pomyłki. A to fotografię olsztyńskiego jeziora gazeta ochrzci mianem mazurskiego widoczku, a w telewizji spiker chce przenieść widzów do Krainy Wielkich Jezior, zapowiadając imprezę kul...