Dodaj do ulubionych

Na byzuchu

28.04.17, 14:58
Ziyta już ło tam com buł na Warniji na byzuchu, zianc pora wspomninków woma napsisza, jenakoż najpsirw pora słów ło Mazurach, tlo nie ziym jek łobraziki tu wkleic


Krutyna wypływa z lasów i płynie podmokłymi łąkami. Na prawo, w odległości ćwierć kilometra od rzeki, grunt się zaczyna garbić i rzece poczynają towarzyszyć zielone wzgórza, pocięte wąwozami i porosłe zielenią. W pewnem miejscu wśród tych wzgórz wyrastają domy. To – Wojnowo, przez Niemców zwane Eckersdorf, największa z wiosek, zajmowanych przez sektę staroobrzędowców rosyjskich.

Na przygórku nad wsią wznosi się drewniana cerkiewka, tak nieskończenie brzydka, tak trywialna, jak tylko mogą być trywialne cerkwie, oderwane od właściwego tła i przeniesione gdzieś do Europy. Pod filarkami cerkiewki, pięknie wymalowanymi w jakiś kolorek niebieski nader „allelujowaty" i duszespasitielnyj” ( Melchior Wańkowicz. Na tropach Smętka )

Tak w 1935 roku widział Wojnowo Melchior Wańkowicz. Ja widziałem inaczej, mnie się cerkiewka z nad Krutyni zawsze bardzo podobała. No, ale inny czas, inni ludzie, inne priorytety, stąd inne spojrzenie, do którego każdy wolny człowiek ma niezbywalne prawo. Mniej podobała mi się molenna we wsi, a jeszcze mniej Monaster Zbawiciela i Trójcy Świętej nad jeziorem Duś, najstarszy zachowany obiekt po wojnowskich starowiercach. Oba obiekty całkowicie pozbawione elementów prawosławanej, sakralnej architektury, więc gdyby nie cerkiewka, osoba kompletnie nieznająca historii Wojnowa, przejechałaby lub machając wiosłem, opłynęła wieś Krutynią i tyleś go w Wojnowie widział. A to taka gratka historyczna, taka niezwykłość na skraju mazurskiej puszczy. Skąd na pograniczu protestanckich Mazur, prawosławie ? Opisanie, wyjaśnienie wszystkiego przekraczałoby normy jakie spełniać musi zwięzła i niezbyt długa - w sam raz do przeczytania - blogowa notka. Polecimy zatem skrótowo, tak jak na ścianie wojnowskiej szkoły. Historia staroobrzędowców w Wojnowie. Starobrzędowcy, starowiercy, czyli wierni starej wierze, wierni starym prawosławnym obrządkom wzięli się z prześladowań jakie spadły na nich po reformie prawosławnej liturgii przeprowadzonej przez patriarchę Moskwy, Nikona. Prosiłbym, aby głosujący na nowoczesna.pl - idąc za przykładem swego patriarchy Ryszarda - nie pytali mnie ile ten Nikon miał megapikseli. On nie miał ich w ogóle, miał jednak pod swoim zwierzchnictwem całkiem sporo ikon i ikonostasów. Choć reformy Nikona były powrotem do początków chrześcijaństwa, były bardziej " prawosławne ", bardziej ortodoksyjne niż całe ówczesne prawosławie Rusi, to wywołały bardzo ostry sprzeciw wiernych. Dziś może to budzić zdziwienie, bo cóż znaczą jakieś drobne zmiany w liturgii ? jaka różnica w żegnaniu się dwoma, trzema palcami, czy całą dłonią jak w przypadku kościoła rzymskiego ? Jednak był w reformie Nikona pewien kruczek, który albo został rozszyfrowany przez wiernych, albo to nieugięta wiara, przywiązanie do starej tradycji wywołały taki nieracjonalny, zaciekły opór. Podstawowa różnica między prawosławiem, a katolicyzmem to niezależność poszczególnych wspólnot prawosławnych od zwierzchności, przy jednoczesnym podporządkowaniu religijnej doktrynie. Prawosławie nie miało swojego " Rzymu " i próbie zbudowania takiego prawosławnego " Rzymu " służyła właśnie reforma Nikona. Władcy Rusi rozpoczęli w tym momencie budowanie rosyjskiego imperium. Każdy rozumny władca wie, że z kościołem się nie walczy: pozostaje zatem współpraca, z korzyścią obopólną, bądź całkowite podporządkowanie kościoła władzy świeckiej. Reformy Nikona podporządkowały cerkiew prawosławną carowi. Nie mógł zatem bunt starowierców, przeciw nowym porządkom, zakończyć się sukcesem. Bo, pośrednio, był buntem przeciw carowi, prawowitemu władcy Rusi. Na wiernych spadają straszliwe represje. Oddech prawosławnych samodzierżawców, zawsze był oddechem Iwana Groźnego, nawet po rewolucji październikowej. Reformom Nikona podporządkowuje się prawosławna hierarchia, jednak duża część wiernych pozostaje nieugięta. Wierni pozbawieni zwierzchności, pozbawieni kapłanów, których wszak namaszczać mogą hierarchowie - ziemscy namiestnicy Chrystusa, postanawiają radzić sobie bez popów. Stąd w nurcie starowierców pojawia się kolejny odłam tzw. bezpopowców, którzy postanowili radzić sobie bez popów. Znika zatem wśród bezpopowców liturgia i sakramenty, które zgodnie z doktryną sprawować mogą jedynie kapłani. Wspólnoty starobrzędowców ulegają rozproszeniu na bezkresnej Rusi, część emigruje, najpierw na ziemie polskie, a po upadku Rzeczpospolitej, także na teren Mazur. Pierwszym staroobrzędowcem przybyłym na Mazury był Onufry Jakowlew, który w roku 1830 założył wieś Onufryjewo. Potem było Wojnowo, Ukta, Gałkowo, Kadzidłowo, Iwanowo. Ponieważ przybyli na Mazury starowiercy byli bezpopowcami, więc we wsiach pojawiły się nie cerkwie, a molenny czyli domy modlitwy - cerkwie pozbawione ołtarzy. Nie było przecież popów, mszy i sakramentów. Molenna ( моленная - молитва - modlitwa ) Choć wspólnoty staroobrzędowców funkcjonowały w rozproszeniu, część poza granicami Rosji, to kościół prawosławny nie zapomniał o nich, cały czas trwały starania, by wrócili na łono oficjalnego - uznającego carską władzę - prawosławia. W roku 1905 car Mikołaj II, przymuszony niepowodzeniami, szukający sojuszników i rekruta, ogłosił ukaz tolerancyjny, który umożliwiał wybór wyznania, a za cenę uznania carskiej zwierzchności, pozwalał starowiercom pozostać przy starym obrządku. Część starowierców wróciła na łono prawosławia, teraz jako tzw. jednowiercy. Dzięki temu na początku lat 20 - tych XX wieku możliwa była budowa cerkwi prawosławnej w Wojnowie i założenie żeńskiego klasztoru Zaśnięcia Matki Bożej, który funkcjonuje do dziś... i to ta cerkiewka tak bardzo nie przypadła do gustu mistrzowi Melchiorowi. Czy jest ładny ? proszę ocenić. Zdjęcia wykonałem aparatem przystosowanym do wykonywania fotografii kolorowej, więc są na pewno lepsze od wańkiewiczowskich. Tekst to może nie, ale przy zdjęciach się upieram.
Obserwuj wątek
    • warnija Re: Na byzuchu 28.04.17, 20:26
      Śpieszę z pomocą i za zgodą autora tekstu i zdjęć, postaram się wkleić tutaj łobroziki, które ilustrują i dopełniają obraz byzuchu smile

      https://m.salon24.pl/7258b5003732afc0cffb84d7d4de0769,750,0,0,0.jpg
      Krutyna wypływa z lasów i płynie podmokłymi łąkami ...

      https://m.salon24.pl/4d521eabe0fb3b27bbfd162f8ecd7d33,750,0,0,0.jpg

      https://m.salon24.pl/18dc832171d3557bd7699336cec6060d,750,0,0,0.jpg

      Tak w 1935 roku widział Wojnowo Melchior Wańkowicz. Ja widziałem inaczej, mnie się cerkiewka z nad Krutyni zawsze bardzo podobała. No, ale inny czas, inni ludzie, inne priorytety, stąd inne spojrzenie, do którego każdy wolny człowiek ma niezbywalne prawo. Mniej podobała mi się molenna we wsi, a jeszcze mniej Monaster Zbawiciela i Trójcy Świętej nad jeziorem Duś, najstarszy zachowany obiekt po wojnowskich starowiercach.

      https://m.salon24.pl/b0ffa18fd8b0dca0d6cb48490274727a,750,0,0,0.jpg

      cdn...
      • warnija Re: Na byzuchu 28.04.17, 20:32
        https://m.salon24.pl/6d96ed051d924f2f4fcc7c122d19fe7e,750,0,0,0.jpg

        https://m.salon24.pl/6bb45259be86c16e28a421243a6b0908,750,0,0,0.jpg
        Cmentarz i klasztor starowierców nad jeziorem Duś

        https://m.salon24.pl/808efce586933b8c65f26a2749ccf9c1,750,0,0,0.jpg

        Molenna w Wojnowie

        Oba obiekty całkowicie pozbawione elementów prawosławanej, sakralnej architektury, więc gdyby nie cerkiewka, osoba kompletnie nieznająca historii Wojnowa, przejechałaby lub machając wiosłem, opłynęła wieś Krutynią i tyleś go w Wojnowie widział. A to taka gratka historyczna, taka niezwykłość na skraju mazurskiej puszczy.

        https://m.salon24.pl/8a3c06017e2d42f7d872b1a56f507b5d,750,0,0,0.jpg

        https://m.salon24.pl/742f86b21724052bb498e048916ebfbf,750,0,0,0.jpg

        Ikonostas w wojnowskiej cerkwi

        cdn...
        • warnija Re: Na byzuchu 28.04.17, 20:37
          https://m.salon24.pl/5cedb2c71adfade4ea8894f49912ddda,750,0,0,0.jpg

          Żeński klasztor Zaśnięcia Matki Bożej

          https://m.salon24.pl/34d5aeabe349e3b4237b20af220e82df,750,0,0,0.jpg

          https://m.salon24.pl/e6aa7f75cc44b6e8b7ecf35d38a73194,750,0,0,0.jpg

          https://m.salon24.pl/73d0092ca5aa5b0698b3ffea5b683036,750,0,0,0.jpg

          .........................................................................

          miłego czytania i oglądania, bo naprawdę warto smile
        • rita100 Re: Na byzuchu 01.05.17, 14:05
          Łolaboga, gambunia sia szyroko śnieje co take kumotry zidza. Wańkowcza barzo lejduje, a i Lelo ma imponującą wiedzę nie ustępującą Wańkowiczowi.
          "Na tropach Smętka" powinna być na Warniji i Mazurach łobowiązkowa lektura.

          Pozdraziam wciórkich.
          Jeszcze nie jest dla mnie czas pisania. Sprawy osobiste. Wybaczta.
            • rita100 Re: Na byzuchu 02.05.17, 17:31
              No jo! Gwołt ciasu zęśwa nie godali. Tak to je, kedy mocka roboty u ma. Lede am zakryła i w jinsze interesa poszła. Nie myśl co jo Ciebzia nie zidzioła na jinszych placach. Lelo jo mom kinol taki, że Cia zaro poznam dzie jindze. Kedajś czytoła am salon. A tero i na to nie mo ciasu.

              Jo am myśloła co Ty już nazot na Warnije wyciógasz, coby Twoje gnaty po swacie się na turlałi, a Ty na bezuch smile
              Jek możesz tak psiankno krainecke łostazić i tlo na bezuch, a potam łostawić jó samó. Toć matka je tlo jena.

              Nie możesz zamieszkać na Warmii ? Dlaczego nie?



              • lelozjusz68 Re: Na byzuchu 02.05.17, 21:54
                siukumbalala.salon24.pl
                Zaglóndnij jek bandziesz mniała cias, ja zawdy tam psisze.
                Pozdraziam waju drugi raz.
                Gnaty przyciójgne na Warnije za sześc roków, jek bande już gruzkiem, ziysz co czloziek zawdy za robota ciójgnie.
                • rita100 Re: Na byzuchu 03.05.17, 22:30
                  Tak am myśloła co to je noju Lelo. Potrasisz dobrze prazić. Kedajś am wciórko czytoła
                  A tero tlo łod ciasu do ciasu na komputrze siedza.
                  A robota je zawdy, póki gnaty łażo, a jek só łone umenczóne to kołam pojadó. Ni mo ciasu tyż na starość smile

                  Chlapaczka łu noju w Krakozie, z nieba sia leje że hej !
                  Co to bandzie, co to bandzie - cała taka u noju ziosna. Ksiatki nie mają kedy kścieć.

                  Znosz warnijsko zgadke z 1552 roku ?
                  Ło co chłopsi nojziancej Boga proszó ? - ło kónie do jeżdzenia, bo gdyby tych nie buło, jeżdzili by ziemnianie na chłopach.

                  No to tedy aż drugi roz
                  • warnija Re: Na byzuchu 10.07.18, 19:26
                    Lelozjuszu mniły !
                    Psisali w cejtungu co Yś na Warnijo i Mazury na byzuch przycióngnół.
                    Tak napsisz pora splytków jek Ci sia rejzuje po noszy Śwanty Ziamni i po jyziorach tyż.
                    A pozdrozioj Króla Sielaw łod Warniji, no ji "stopy wody pod kilem".

                    piwo

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka