Kupując silniki u jednego z głównych konkurentów (nie z wyboru, a z musu) trudno wyjść na swoje, ale tym ewentualnie będą się martwić w dalszej przyszłości. Właściwie Saab ma w tej chwili jedyną i ostatnią szansę: albo nowy 9-5 będzie natychmiastowym, wielkim sukcesem, albo firma znowu idzie na dno. Do końca roku będzie widać, w którą stronę sprawy idą.