Nie wiem czy ten cały "sadek" jest własnością prywatną czy miasta, ale
strasznie paskudnie to wygląda. Mógłby się tym ktoś zająć wreszcie, jesli nie
właściciel to może miasto. Albo wyciąc te krzaczory całkowicie albo zrobić z
tego jakiś mały parczek. Nie do pomyślenia jest, żeby praktycznie w środku
miasta sterczały krzaki i trawa po pachy...zwłaszcza w perspektywie budowy
siedziby sądu raptem kilkadziesiąt metrów dalej. Mówiąc wprost to pachnie tam
brzydko, odstrasza ludzi a przy...