"Niemcy przyciągały kiedyś robotników z całego świata. Teraz same wysyłają
swoich bezrobotnych za granicę."
Wiele z tego artyukułu można by uznać za przesadną generalizację i
nadinterpretację statystyk, ale takie kwiatki mówią same za siebie:
"W największych miastach powstały niedawno finansowane przez państwo centra
językowe, w których naucza się holenderskiego, norweskiego
czy szwedzkiego. Centrum kształcenia ustawicznego w dotkniętym kryzysem
Neuruppin na północny wschód od...