Byłam, to piramidalna klapa! I kompromitacja dla reżysera i aktorek,
tych szczególnie, dla których to TOTO było szykowane. Tekst trąci
starym serem brie, aktorstwo Żólkowskiej to popis bezguścia i
sztampy aktorskiej, choć w znacznie mniejszym stopniu niż Sawickiej,
która jest pretensjonalna i denerwująca, przez swoj ordynarny tembr
głosu - nieprawdziwa. Typowa produkcja, gdzie nazwisko kogoś z
dorobkiem, ale w zupełnie w innej dziedzinie, miało być atrakcją i
gwarantem sukcesu. ...