załóżmy że o 10.00 wzięłam tabletkę a pięć minut później zrobiłąm
najzwyklejszą w świecie "kupę" - czy została tabletka wydalona czy
jask to jest we ogóle
właśnie mi coś przyszło do głowy: no bo tak, activia przyspiesza trawienie, to może i tabletkę mi za szybko rozłoży? jaką sugerowałybyście przerwę pomiędzy jogurtem a tabletką? A może to moja kolejna schiza tabletkowo-ciążowa?