Tak mnie jakoś naszło, bo bardzo chciałabym mieć jakiegoś zwierza. A właściwie
najbardziej zależy mi na tym, żeby mieć psa. Jednakże ze względu na to, że nie
wiem co mnie czeka za rok, miesiąc, a nawet tydzień nie zdecyduję się na to,
żeby jakiegoś psiaka przygarnąć. Aaaale jak już będę miała sytuację życiową
wyklarowaną w miarę to na pewno pojawi się piesek.
Zresztą widzę, że we wpisach wielu forumów pojawia się motyw posiadania psa
jako dopełnienia wizji życiowej. Ciekawe. :-)