A konktretnie chodzi mi o żylaki warg sromowych.
Jakbym miała mało dolegliwości ciążowych, to jeszcze to się
przyplątało:/ za tydzień widzę się z moją położną, wspomnę o tym, ale
ciekawa jestem jak wygląda ta sprawa i poród domowy.
Czy jest jakieś ryzyko ew. krwotoku?
Bo jeśli tak, to dochodzi trzeci czynnik ryzyka i już widzę minę mojej
położnej...