Nie chcę się wypowiadać o sensowności tej wojny,ale miała być szybka i bez
wielu ofiar a tu:
Amerykanom zaczyna brakować jedzenia (dokarmiają ich Irakijczycy), zaczynają
się ataki samobójcze, miasta raz zdobyte co chwila Irakijczycy próbują
zdobywać.
Na wojnę rusza 100 tys. nowych wojsk !!!
Jakoś nie wyobrażam sobie zdobycie Bagdadu, kilka milionów cywyli będzie ze
strzalb strzelac do wojsk USA.
Poczytajcie sobie dzisiejsze wiadomości:
fakty.interia.pl/news?inf=370495
...