-
Jedyna alternatywna droga dla mieszkańców całej okolicy zalana - i powoduje to rano gigantyczne korki, ciągnaće się Kiełczowską, Wilczycką, przez Zgorzelisko, Gorlicką, Krzywosutego, itd.. Tę wodę podobno można wypompować w godzinę, ale oczywiście po co to robić? Więc jutro znowu powtórka z rozrywki i komunikacyjny horror.
Dziękujemy naszym wspaniałym służbom!
-
żal mi tych ludzi, prawdopodobnie zostaną bezlitośnie wydymani w kakao (a wszystko "dzięki" tzw. ekologom). te działki musiały sporo kosztować, jak każdy skrawek podwrocławskiej ziemi. budowa drogi na terenie przeznaczonym w mpzp jako "pod budownictwo jednorodzinne" to zwykłe sqooorvvysyństwo
-
Dzisiaj przez 70 min w godzinie szczytu nie było autobusu 611 do Kiełczowa.
Wczoraj też były duże opóźnienia. Może ktoś by pomyślał i przywrócił
trasę przez Kochanowskiego, Brucknera. Jednak wiele osób, w tym uczniowie,
korzystało z przystanku na Brucknera.
-
Jestem mieszkanka Zgorzeliska-to skromne osiedle nad Widawa.W 1997 ucierpialo
bardzo w czasie powodzi m.in.dlatego ze woda przelala sie prze rozjezdone
waly.W soboty i niedziele przy pieknej pogodzie tlumy ciogna "do wod"
Widawy ,by po przejechaniu walu przeciwpowodziowego spoczac na trawie w cieniu
wlasnej opony.Bardzo czesto zwracam wypoczywajacym uwage,ze przeciez nie mozna
w ten sposob niszczyc walow,ze samochod trzeba zostawic niedaleko przeciez.Nie
reaguja lub sa nieuprzejmi...