Gość: anka
IP: *.bg.pwr.wroc.pl
31.07.01, 14:58
Jestem mieszkanka Zgorzeliska-to skromne osiedle nad Widawa.W 1997 ucierpialo
bardzo w czasie powodzi m.in.dlatego ze woda przelala sie prze rozjezdone
waly.W soboty i niedziele przy pieknej pogodzie tlumy ciogna "do wod"
Widawy ,by po przejechaniu walu przeciwpowodziowego spoczac na trawie w cieniu
wlasnej opony.Bardzo czesto zwracam wypoczywajacym uwage,ze przeciez nie mozna
w ten sposob niszczyc walow,ze samochod trzeba zostawic niedaleko przeciez.Nie
reaguja lub sa nieuprzejmi.Chcialabym bardzo aby pojawily sie tam znaki zakazu
ruchu wszelkich pojazdow a juz napewno patrole strazy miejskiej,ktore powinny
takich kierowcow karac mandatami,podbnie jak tych ktorzy "tylko"przyjezdzaja
umyc samochod. W ty roku po raz pierwszy od czsow Powodzi nie bylo zagrozenia
wiosennego zalania.Nie wiem czy Panstwo pamietancie jak na wiosne na lamach
mediow pojawiala sie nazwa ul.Siennej,Zgorzeliska jako tych miejsc ktore sa
bardzo zagrozone.Ludzie sa tacy bezmyslni i nszcza to co chroni mieszkancow.Kto
nie ucierpial w czasie powodzi nigdy nie zrozumie mojej troski i zlosci zarazem.