Dodał, że nie można straszyć wyborców tym, że głosując na "niewłaściwego"
kandydata popełniają grzech ciężki.
- To przerażająca wizja katolickiego kraju, w którym straszy się , że
kilkanaście milionów Polaków chodzi w stanie grzechu ciężkiego, bo oddali głos
nie taki, jak ktoś sobie życzył. W tym głosie wyraża się nasz głos sumienia.
Grzeszą ci, którzy powtarzają absurdalne historyjki - mówił metropolita.
Tym razem abp Życiński głosował bez problemu. Dwa tygodnie temu czekał kilka
...