Hej, pracuję w firmie od ponad roku. Dłuższy czas siedziałam w osobnym
pomnieszczeniu z 2-3 osobami, z którymi miałam dobry kontakt, niestety
wszystkie te osoby już nie pracują, a koniec końcu trafiłam do pokoju, w
którym siedzi cały dział. Kierowniczka mnie nie cierpi (z wzajemnością
zresztą), pozostałe osoby też mają do mnie obojętny stosunek, razem chodzą na
przerwy i na papieroska, a ja jestem ignorowana. Czuję się obco w tym pokoju,
gdzie siedzi kółko wzajemnej adoracji. Nowe osob...