"Tak sobie siedzę i myślę, i przychodzą mi do głowy róóóóżne psie myśli"
Tak powiadał Pankracy, gdy siedział sam w domu i był taki.. taki..
zamyślony... zadumany...
Lubiłem te piątki z Pankracym, bez Pana Zygmunta.
(ale Pan Zygmunt zawsze chociaż przez telefon z Pankracym porozmawiał, bo to
był Bardzo Dobry Pan)
Wszedłem dziś po raz pierwszy na forum Świdnik i na jednym z wątków Ronja
poruszyła we mnie zardzewiałą, zakurzoną strunę... o której tak rzadko
pamiętam. Dziękuję, Ronj...