W kilku wątkach przeczytałam jak to pracowicie wycieracie zlew do sucha.
Poczyniłam obserwacje u siebie.
Po urodzinach "wyzmywanych" przez zmywarkę i moją synową wrzuciłam do zlewu popielniczki i odruchowo zalałam wodą. Suchy zlew nie był.
W niedzielę odpoczywającą dopełniłam zlew filiżanką ze spodeczkiem, dodał mężydło kubeczek i talerzyk.
Pozmywałam te drobiazgi. Wytarłam do sucha i natychmiast dodałam do zlewu popielniczkę i dwie szklanki po wodzie i soku.
Znowu mokry.
Nie zmywałam, ...