Dodaj do ulubionych

ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA

07.03.03, 09:02
"Tak sobie siedzę i myślę, i przychodzą mi do głowy róóóóżne psie myśli"
Tak powiadał Pankracy, gdy siedział sam w domu i był taki.. taki..
zamyślony... zadumany...
Lubiłem te piątki z Pankracym, bez Pana Zygmunta.
(ale Pan Zygmunt zawsze chociaż przez telefon z Pankracym porozmawiał, bo to
był Bardzo Dobry Pan)

Wszedłem dziś po raz pierwszy na forum Świdnik i na jednym z wątków Ronja
poruszyła we mnie zardzewiałą, zakurzoną strunę... o której tak rzadko
pamiętam. Dziękuję, Ronju.


NUTA Z PONIDZIA

Polami, polami, po miedzach, po miedzach
Po błocku skisłym w mgłę i wiatr
Nie za szybko kroki drobiąc
Idzie wiosna, idzie nam.
Idzie wiosna, idzie nam.

Łąkami, łąkami, po lasach, po lasach
To zaopatrzone w słońca blask
To się w wodzie przyglądając
Idzie wiosna, idzie nam.

Rozłożyła wiosna spódnicę zieloną
Przykryła błota bury błam
Pachnie ziemia ciałem młodym
Póki wiosna, póki trwa.

Rozpuściła wiosna warkocze kwieciste
Zbarwiały łąki niczym kram
Będzie odpust pod Wiślicą
Póki wiosna, póki trwa.

Ponidzie wiosenne, Ponidzie leniwe
Prężysz się jak do słońca kot.
Rozciągnięte po tych polach
Lichych lasach, pstrych łozinach
Skałkach w słońcu rozognionych
Nidą w łąkach roztańczone
- na Ponidziu wiosna trwa
Obserwuj wątek
    • ziedrzec Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 09:37
      ... i jeszcze jedno ... takie bardzo, bardzo moje
      (oczywiście w przenośni - tekst jest Wolnej Grupy Bukowina)


      SIELANKA O DOMU

      A jeśli dom będę miał,
      to będzie bukowy koniecznie
      Pachnący i słoneczny,
      wieczorem usiądę - wiatr gra
      A zegar na ścianie gwarzy
      Dobrze się idzie panie zegarze,
      tik tak, tik tak, tik tak,
      Świeca skwierczy i mruga przewrotnie
      Wiec puszczam oko do niej
      Dobry humor dziś pani ma,
      dobry humor dziś pani ma.

      Szukam, szukania mi trzeba
      Domu gitarą i piórem
      A góry nade mną jak niebo
      A niebo nade mną jak góry.

      Gdy głosy usłyszę u drzwi
      czyjekolwiek, wejdźcie, poproszę
      Jestem zbieraczem głosów,
      a dom mój bardzo lubi gdy
      śmiech ściany mu rozjaśnia
      I gędźby lubi pieśni,
      wpadnijcie na parę chwil
      Kiedy los was zawiedzie w te strony
      Bo dom mój otworem stoi
      Dla takich jak wy, dla takich jak wy.

      Zaproszę dzień i noc,
      zaproszę cztery wiatry
      Dla wszystkich drzwi otwarte,
      ktoś poda pierwszy ton
      Zagramy na góry koncert
      Buków porą pachnącą
      nasiąkną ściany grą
      A zmęczonym wędrownikom
      Odpocząć pozwolą muzyką
      Bo taki będzie mój dom,
      bo taki będzie mój dom
      • Gość: Ronja Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.03, 09:53
        Prosze bardzo, Ziedrzcze, a gdzie, bo ja tam różne głupoty gadałam...;)

        Chodza ulicami ludzie
        Maj przechodzą, lipiec, grudzień,
        Zagubieni wśród ulic, bram.
        Przemarznięte grzeją dłonie,
        Dokądś pędzą, za czyms gonią
        I budują wciąż domki z kart.

        A tam w mech odziany kamień,
        Tam zaduma w wiatru graniu,
        Tam powietrze ma inny smak.
        Porzuć kroków rytm na bruku,
        Spróbuj, znajdziesz, jesli szukac zechcesz
        Nowy świat, własny świat.


        Buuuuuuuuu, w góry...
        • ziedrzec Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 10:01
          we Świdniku, moja droga, we Świdniku
        • ziedrzec Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 10:02
          ech... w góry....
          • ronja Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 10:15
            Ja to bym w kwietniu Beskidzik Niski, albo Bieszczadki zaatakowała... hmmmmm,
            zobaczymy co z tych nadziei i zapatrzenia w atmta zieleń i dzikość wyjdzie...;)
            • pepperoni78 Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 10:24
              Ronja, jak będziesz się tam wybierała, "powiedz tylko słowo, a będzie
              uzdrowiona dusza moja" (oj, chyba bluźnię, ale w razie czego to tylko rodzaj
              małej parafrazy ;) )
            • ziedrzec Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 10:36
              Jade pod koniec kwietnia/ na początku maja... hopsasa :-))
              • ryza_malpa1 Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 10:39
                Wakaacje...może juznieługo ale cśśśśśśśśśśśśśśśśś.....nie zapeszać......
                • Gość: Ronja Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.03, 11:35
                  Jasne, że powiem, bo ja ponownie się zakochałam w Beskidzie Niskim.....
                  Dzikość tej krainy i łagodność zaskoczyła mnie, mieszczankę, w której duszy
                  szaleją wichry i która wyrwała się z Warszawy na 4 dni sierpniowego długiego
                  weekendu powłóczyć się od chatki studenckiej do chatki...

                  Bo wczesniej w Beskidzie N. byłam 6 lat temu!!!
      • vanilja Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 09:59
        No to śpiewamy............!


        Skąd przychodził, kto go znał
        Kto mu rękę podał kiedy
        Nad rowem siadał, wyciągał chleb
        Serem przekładał i dzielił się z psem
        Tyle wszystkiego co z sobą miał
        Majster Bieda

        Czapkę z głowy ściągał, gdy
        Wiatr gałęzie chylił drzewom
        Śmiał się do słońca, śpiewał do gwiazd
        Drogę bez końca, co przed nim szła
        Znał jak pięć palców, jak szeląg zły
        Majster Bieda

        Nikt nie pytał, skąd się wziął
        Gdy do ognia się przysiadał
        Wtulał się w krąg ciepła jak w kożuch
        Znużony drogą wędrowiec Boży
        Zasypiał długo gapiąc się w noc
        Majster Bieda

        Lecz nastąpił taki rok
        Smutny rok jak widać trzeba
        Nie przyszedł Bieda zieloną wiosną
        Miejsce gdzie siadał zielskiem zarosło
        I choć nie jeden wytężał wzrok
        Choć lato pustym gościńcem przeszło
        Rudymi liśćmi, jesieni schedą
        Wiatrem niesiony odpłynął w przeszłość x3
        Majster Bieda

        • pepperoni78 Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 10:10
          JESIENNA ZADUMA

          Nic nie mam
          Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem
          Nawet nie wiem
          Jak tam sprawy za lasem
          Rano wstaję, poemat chwalę
          Biorę się za słowo jak za chleb

          Rzeczywiście tak jak księżyc
          Ludzie znają mnie tylko z jednej
          Jesiennej strony

          Nic nie mam
          Tylko z daszkiem nieba zamyślony kaszkiet
          Nie zważam
          Na mody byle jakie
          Piszę wyłącznie, piszę wyłącznie
          Uczuć starym drapakiem
          • pepperoni78 Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 10:12
            Czarny blues o czwartej nad ranem
            sł. A. Ziemianin, muz. K. Myszkowski

            czwarta nad ranem
            może sen przyjdzie
            może mnie odwiedzisz
            czwarta nad ranem
            może sen przyjdzie
            może mnie odwiedzisz

            czemu cię nie ma na odległość ręki
            czemu mówimy do siebie listami
            gdy ci to śpiewam - u mnie pełnia lata
            gdy to usłyszysz - będzie środek zimy

            czemu się budzę o czwartej nad ranem
            i włosy twoje próbuję ugłaskać
            lecz nigdzie nie ma twoich włosów
            jest tylko blada nocna lampka
            - łysa śpiewaczka

            śpiewamy bluesa bo czwarta nad ranem
            tak cicho by nie zbudzić sąsiadów
            czajnik z gwizdkiem świruje na gazie
            myślałby kto że rodem z Manhattanu

            czwarta nad ranem...

            herbata czarna myśli rozjaśnia
            a list twój sam się czyta
            że można go śpiewać
            za oknem mruczą bluesa
            topole z Krupniczej

            i jeszcze strażak wszedł na solo
            ten z Mariackiej Wieży
            jego trąbka - jak księżyc
            biegnie nad topolą
            nigdzie się jej nie spieszy

            już piąta
            może sen przyjdzie
            może mnie odwiedzisz
            już piąta
            może sen przyjdzie
            może mnie odwiedzisz
            może mnie odwiedzisz
        • ronja Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 10:13
          Kiedy stałem w przedświcie, a Synaj
          Prawdę głosił przez trąby wiatru,
          Zasmreczyły się chmury igliwiem,
          Bure swierki o góry wsparte.

          I na niebie byłem ja jeden
          Plotąc piesni w warkocze bukowe,
          I schodziłem na Ziemię za kwestą
          Przez skrzydlatą bramę Lackowej.

          I był Beskid, i były słowa
          Zanurzone w cerkwi baniach
          Rozłożyście złotych
          Smagających się wiatrem do krwi.

          Moje myśli biegały końmi
          Po niebieskich, mokrych połoninach.
          I modliłem się złożywszy dłonie
          Do gór Madonny Brunatnolicej.

          A gdy serce kroplami tęsknoty
          Jęło spadać na góry sine,
          Czarodziejskim kwiatem paproci
          Rozgwieździła się Bukowina.

          Lackowa..... Wlazłabym se na nią jeszcze, tylko nie w takich strugach deszczu,
          jak ostatnio... Beskid!!! Buuuuuu...
        • lucy_z Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 10:14
          Wolna Grupa Bukowina to tez moja ulubiona. Oto strona gdzie mozna sobie
          posłuchać ich muzyki:

          www.pulsar.net.pl/bukowina/wgb-indx.htm

          :))
          • pepperoni78 Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 10:28
            Ronja, z której strony zdobywałaś Lackową?? Bo ja właziłem z obydwu stron. Od
            tej bardzo stromej w lecie a z tej łagodnej zimą. Ech, to były czasy. A ten
            Niski Beskid to moje ulubione góry. Kiedy pojechałem tam pierwszy raz,
            powiedziałem kumplowi "i to mają być góry??". Ale
            kiedy zdobyłem kilka z tych szczytów, doceniłem je. Mało tego, zakochałem się w
            Beskidzie Niskim. Te wszystkie senne wioseczki w dolinach rzeczek. Zupełnie
            tak, jakby zatrzymał się tam czas. A może wybrać się tam w długi majowy
            weekend?? Pogadam z szefem, może będę miał wolne :)
            • Gość: Ronja Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.03, 11:47
              Hmmmmmm, z której ja strony zdobywałam Lackową... Szłam wśród burz i ulew od
              zachodu, wspinałam się po skałach i schodziłam tym łagodniejszym zejściem,
              chyba, bo szczerze mówiąc na dupie i plecorze zjeżdżałam, zatrzymując się na
              drzewach w rozbłysnięciach błyskawic. I nie było tam żadnej ścieżki ani szlaku,
              po zboczu tak się obsuwalismy, bałwany błotne... Az do jakiejś studenckiej bazy
              namiotowej...
              Jak jechałam w zesżłym roku w Beskid (a wcześniej byłam w paśmie Magury
              Małastowskiej), to naprawdę nie doceniałam tych gór...
              Zdobycie Lackowej, może z racji na pogodę i zaskoczenie spowodowane bólem
              pleców od ciężkiego plecaka (pierwszy raz w moich wędrówkach nawaliły mi
              plecy...), było dla mnie jednym z najcięższych moich podejść i zejść... żadne
              Tarnice, Krzyżne, Szpiglasowe, Pilska, Babie Góry itp nie zrobiły na mnie
              większego wrażenia, mimo że też w deszczu zdarzało się podchodzić... Ale do
              tamtych szczytów podchodziłam z szacunkiem... A Lackowa, jakieś tam niecałe
              1000 m! Phi!
              Wciąż jak to wspominam, to ogarnia mnie niezwykłe wrażenie nieziemskości,
              dziczy totalnej, spotkania z czymś magicznym...
              I te pioruny walące tuz tuż, że słyszelismy trzask drzew, w które uderzały, że
              jak się w panicznym odruchu odwracalismy w tę stronę widzieliśmy miejsce
              trafione tym uderzeniem poruszone jak spazmem... Brrrr... Takie miałam wrażenie
              otarcia się o nieuniknione...
              A rano wstało piękne mokre deszczem opadłym na Beskid słońce i w stajence tuz
              przy nas małe źrebię się tej nocy urodziło... I klacz pozwoliła nam je obejrzeć!
    • ryza_malpa1 Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 11:10
      a ja w innym klimacie , tak z misja, żeby rozładowąć te ogniskowe wycia rzewne

      "kolorowy odlot nad paragwajjjjj
      kolorowe odpryski chmur
      dziwnie rozbawione gołębie
      znowu bawić sie chcą , bawic nas chcą , bawić sie chcą...

      oootooo jak sie lata , gdy dupsko jest wolne od bata
      oto jak sie lata kiedy stac cie na sny
      • Gość: Ciupazka Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.it-net.pl 07.03.03, 11:44
        Kozdo srocka swój ogonek kwoli, jo tyz, wyboccie, wiersycków nie pisem, aly
        wom przytoce piekny wiers Anieli Sobańskiej-Świerkowej pt.: "Dym z watrzyska"

        Idem ku Wom ocami hole ostomiłe
        pomiędzy kosówecke zakosami w góre
        hipcem z wanty na wante
        styrmiem sie na turnie
        na Mnicha wołom witoj kumie
        w grań idem po piorzyskach
        drogi mi nic nie grodzi
        wiater ozduchuje włosy
        i skwar słonecka gasi
        lekućko bierem Rysów grań
        Żabiego Konia za lejce
        Baranie Rogi łapiem w gorzć
        w Gąsienicowym Cornym Stowie
        przezierom sie jo i granie
        rozpędu bierem pod kyrpce
        i hop na Świnice
        Orlom Pyrciom naciesyć ocy
        idem na Królowom na łyk zyntycy
        ku Zielonym Stowkom sie zatoce
        rachujem Mały Pośredni Duzy
        i o Magure oprem ocy
        i na Kasprowy jeden krok
        Kopa Kondracko lem stela
        obłapiom kumoske w poły
        i witom Giewont i Mały
        ogarniom stela okolice
        takom jak z dowien downa widze
        a ze za mnie ni mo dychać wto
        nogi nie słuchajom
        ocami przeńde wserz i na długość
        hole moje ostomiłe.

        Nei, tak przeleciałak sie po mojej rodnej Ziemi i juz mi lzyj. Ki pieron tu
        mnie przywlókł, tely roki w tym Lublinie, tu mi przydzie zemrzeć? Nic to, jak
        trza, to trza do końca.... wytrzymać!


        • Gość: ryża małpa Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.lublin.mm.pl 07.03.03, 11:55
          Nie wiem czy to ta sama pani napisała ale chiba tak:

          " ktoni mioł kaca
          nie wi co to smutek
          kie kufo drewniana
          ocka ropom skute
          heeej, może som i tacy
          co kaca nie mieli
          ale coz oni w zyciu culi?
          coz oni widzieli?"
          • Gość: Ronja Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.03, 11:58
            :)))))))))
            • ziedrzec Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 12:02
              muuuu - wioooo o- mie-wmieścieeee
              co-zniegooooo - za tyyyp :-)))))))))
              • Gość: ryża małpa Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.lublin.mm.pl 07.03.03, 12:14
                Boże, weź mnie z tego łez padołu..jak doszło do "łiski" to znaczy że impreza
                sie kończy a repertuar wyczerpany!
                • ziedrzec Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 13:00
                  hehehehe... prowokacja się udała ;-)))

                  Ryża, zapodaj coś, bo towarzystwo ululane i nie bardzo kojarzy :-))))
                  • pepperoni78 Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 13:31
                    Kolorowe kredki
                    w pudełeczku noszę
                    Kolorowe kredki
                    bardzo lubią mnie
                    Kolorowe kredki
                    kiedy je poproszę
                    namaluja wszystko
                    to
                    co
                    chcę
                    :)
                    • Gość: ryża małpa Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.lublin.mm.pl 07.03.03, 13:34
                      "czerwooooony pas, za paseeem brooooń...."
                      • ziedrzec Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 14:34
                        toooo ostaaaaaaaatniaaaaaaaaaa NIIEEEDZIEEEEEEEEEEEEEEEELAAAAAAA......hep.....
                        juuuutro sięęę rosssstanieeeeeeemyyyyyyyyy......
                        • Gość: ryża małpa Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.lublin.mm.pl 07.03.03, 14:42
                          HHHHHHHaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaankooooooooooooooooooooooo
                          o tobie marzę wśód bezsenych nocy,
                          haaaankooooo!!! tralalalal la la laa

                          twe ciało pręzy sie przegina, haaaaankooooo
                          • pepperoni78 Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 14:55
                            Hej!! Hej!! Heeeeeeeeej sokooooły
                            Oooooooomijajcie góry, lasy doły
                            • ziedrzec Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 15:04
                              hep.. pppopaszszsie tylko... jak zzadumania pszerodziiło się w zachlaanie...
                              hep.. miłego łyk endu wszem :-)))))
                              • Gość: Ronja Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.03, 15:47
                                Jesze jeden mazur dzisziaj, hep,
                                Choś poraaaaaaaaaanek śszwita
                                - Czy poswoli panna Krysza?
                                Młody ułan pyyyyyyta.

                                I niedługo błaga, proszi,
                                Boooooooooooooć to w polskiej ziemi -
                                W pierwszą parę ją unosi,
                                A sto par za niemi:))))))
                                • Gość: Izis Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.resetnet.pl 07.03.03, 19:18
                                  Mydło lubi zabawę w chowanego pod wodą
                                  Każda taka zabawa jest wspaniałą przygodą
                                  Kiedy dobry ma humor to zamienia się w pianę
                                  A jak znajdzie gdzieś słomkę, puszcza bańki mydlane
                                  • pepperoni78 Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 07.03.03, 21:55
                                    Szczotko, szczotko hej szczoteczko o o o
                                    zatańcz ze mną, tańcz w kółeczko o o o
                                    w prawo w lewo w lewo prawo o o o
                                    po jedzeniu kręć się żwawo o o o
                                    żeby zdrowe zęby mieć, trzeba tylko chieć.
                                    • Gość: ryża Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.lublin.mm.pl 08.03.03, 02:27
                                      każdy ma jakiegos bzika
                                      każdy jakies hobby ma
                                      a ja w domu ma chomika , kota , rybki oraz psa!!!!
          • Gość: Ciupazka Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.it-net.pl 11.03.03, 21:07
            Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

            > Nie wiem czy to ta sama pani napisała ale chiba tak:
            >
            > " ktoni mioł kaca
            > nie wi co to smutek
            > kie kufo drewniana
            > ocka ropom skute
            > heeej, może som i tacy
            > co kaca nie mieli
            > ale coz oni w zyciu culi?
            > coz oni widzieli?"

            Nie, ten wiersz napisała poetka Wanda Czubernatowa z Raby Wyżnej i
            troszeczkę inaczej : "KAC" z tomiku" Wiersze kuchenne" 1988. Z-ne.Oficyna
            Wydawnicza ZP.

            Fto ni mioł kaca
            nie wiy co to smutek
            kie kufa drewniano
            ocka ropom skute
            kie koty łupiom raciami o blachy
            a wróble w bębny bijom
            i dziurawiom dachy
            suchość w cłowieku
            od krztonia do dusy
            a bolom cie pazdury i kudły i usy
            nie pochodzis
            nie legnies
            jesce gorzyj siedzieć
            a co kwila ci sie beko przedwcorajsym śledziem


            moze i som jest tacy co kaca ni mieli
            ale coz oni w zyciu culi
            coz oni widzieli?

            Goniłyśmy kiedyś razem na nartach z Wandoryjom Czubernatową na zawodach ZP
            na Długiej Polanie pod Turbaczem, przywiozłam nawet dyplom ( za 5 miejsce) do
            Lublina, Wandzia nie wylewała wtedy za kołnierz, a wierszyki same leciały jej
            po wypiciu okowitki. Nadal pisze , teraz satyryczne treści, na to, co się
            dzieje w kraju i na swiecie. Były czasy... Marusarz jeszcze z nami flirtował,
            ech... Marusarza już dobre parę lat nie ma, a nas nosi jeszcze po tym łez
            padole.



    • iwa11 Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 09.03.03, 17:44
      hejka, na koniec łykenda pragnę zaintonować:



      (...)
      Bułane i deresze pstre,
      Kasztany, siwki białe,
      Przeciąga kawaleria, słyszycie to?
      Przeciąga kawaleria
      (...)


      czy ktuś to zna?
      :-)))))
      • Gość: Ronja Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.03, 13:27
        Oj, Iwa, no jasne, wszystkie zwrotki Ci zacytować?
        Na forum Świdnik zamieściłam tę piosenkę!

        Bułane i deresze, kasztany, siwki, gniade,
        Brygada kawalerii szła stepa opłotkami,
        Dzwoniły podkówkami wśród pól zielonych, sennych,
        Koniki podrzucając łby jak panieneczki zgrabne...

    • Gość: Izis Śmiechu mi trzeba... IP: *.resetnet.pl 09.03.03, 20:30
      Śmiechu mi trzeba
      Na te dziwne czasy
      Śmiechu zdrowego
      Jak źródlana woda
      Niech mnie kołysze
      W tej wielkiej podróży
      I niech prowadzi
      Gdzie śmieszna gospoda
      Niech dźwięczy męczy
      Aż do zadyszki
      Śmiechu mi trzeba
      Przede wszystkim

      Niech się zatrzęsą
      Od śmiechu ściany
      Niechaj na zawsze
      Będę nim pijany

      Nic okrutnego
      Nic cynicznego
      Śmiechu mi trzeba
      Bardzo ludzkiego
      • ziedrzec Re: Śmiechu mi trzeba... 10.03.03, 08:58
        But w butonierce

        Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach,
        Teraz jestem słoneczny, siebiepewny i rad.
        Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach,
        Stawiam kroki milowe, zamaszyste, jak świat.

        Nie zatrzymam się nigdzie na rozstajach, na wiorstach,
        Bo mnie niesie coś wiecznie, motorycznie i przed.
        Mijam strachy na wróble w eleganckich windhorstach,
        Wszystkim kłaniam się grzecznie i poprawiam im pled.

        W parkocieniu krokietni jakiś meeting panieński.
        Dyskutują o sztuce, objawiając swój traf.
        One jeszcze nie wiedzą, że gdy nastał Jasieński,
        Bezpowrotnie umarli i Tetmajer i Staff.

        One jeszcze nie wiedzą, one jeszcze nie wierzą.
        Poezyjność, futuryzm niewiadoma i X.
        Chodźmy biegać, panienki, niech się główki oświeżą
        Będzie lepiej smakować poobiedni jour-fixe.

        Przeleciało gdzieś auto w białych kłębach benzyny,
        Zafurkotał na wietrze trzepocący się szal.
        Pojechała mi bajka poza góry doliny
        nic jakoś mi nie żal, a powinno być żal...

        Tak mi dobrze, tak mojo, aż rechoce się serce.
        Same nogi mnie niosą gdzieś i po co mi, gdzie?
        Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE,
        Tym co za mną nie zdążą echopowiem: Adieu!
        • pepperoni78 Re: Śmiechu mi trzeba... 10.03.03, 09:18
          ja też potrzebuję śmiechu. Dlatego właśnie dziśprzed 18.00 wybieram się do
          Hadesu na lubelskie eliminacje do PaKi. ;) Miłośnikom Ani mru mru zdradzam, że
          będą ;)
          • Gość: ryża małpa Re: Śmiechu mi trzeba... IP: *.lublin.mm.pl 10.03.03, 10:32
            A to sie Vanilia ucieszy .....:-))
            • lucy_z Re: Śmiechu mi trzeba... 10.03.03, 12:54
              Nie będę się złościć, nie będę się złościć, nie będę się złościć...
              z powodu portalu:(((
              :)))
              A tu tak piosenka, nie wiem skąd ją pamiętam. To dla tych co im smutno i mają
              chandrę.

              Wiesz ty co, mój kochany, wiesz ty co?
              Śmiej się wciąż, choćby nie wiem, jak ci szło.
              Czy masz więcej, czy masz mniej,
              Ty się całe życie śmiej!
              Śmiech to skarb, zapamiętaj sobie to!

              W sercu zawsze noś pogodę,
              Miej rozpromienioną twarz,
              Nie udało ci się w środę,
              To przed sobą czwartek jeszcze masz.

              Choćbyś miał spaść ze szczytu aż na dno,
              Choćby ci jak po grudzie wszystko szło,
              Ty uśmiechnij się i wierz,
              Ze zdobędziesz to, co chcesz!
              Zawsze wierz - zapamiętaj sobie to!

              Kiedy ktoś najgoręcej czegoś chce,
              Wtedy los, jak na złość, powiada "nie!"
              Ty się jemu w oczy śmiej,
              Przez ten śmiech ci będzie lżej,
              Śmiech to skarb, zapamiętaj sobie to!
          • Gość: iwa Re: Śmiechu mi trzeba... IP: *.lublin.mm.pl 10.03.03, 17:52
            żeby było jasne, jestem fanką ziedrzeca!)))) Czy moze jest nas więcej?
            Ronia, aż mi pocieplało na sercu...Może kiedyś, gdzieś...))) Ja bardzo chętnie,
            pozdrawiam!
            • ziedrzec Re: Śmiechu mi trzeba... 11.03.03, 10:11
              Iwa, musze oddać głos sprawiedliwosci. But w butonierce napisał mój kolega po
              piórze , Bruno Jasieński. Bądźmy fanami Brunia!! :-)))
            • Gość: Ronja Re: Śmiechu mi trzeba... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.03, 13:51
              Ja to się boje Iwa, czy myśmy kiedy tam nie piły razem przy jakim ognisku...
              hehe:)
              Dużo bysmy mogły wtedy o sobie wzajemnie poopowiadać...:)
              • Gość: iwa Re: Śmiechu mi trzeba... IP: *.lublin.mm.pl 11.03.03, 17:16
                Gość portalu: Ronja napisał(a):

                > Ja to się boje Iwa, czy myśmy kiedy tam nie piły razem przy jakim ognisku...
                > hehe:)
                > Dużo bysmy mogły wtedy o sobie wzajemnie poopowiadać...:)


                hehe))))))) Ronja, a ja się wcale nie boję!
                Pozdrówka
                • Gość: Ronja Re: Śmiechu mi trzeba... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.03, 17:22
                  No nie, czyżbyś nie miała czego?:)))))))) Śpiewając takie piosenki przy
                  ogniskach?:)
        • Gość: iwa Re: Śmiechu mi trzeba... IP: *.lublin.mm.pl 10.03.03, 17:44
          .......mój Boże.....
          ))))))))))))))))))))
          chyba jestem Twoją fanką!!!
          • lucy_z Re: Śmiechu mi trzeba... 10.03.03, 17:56
            Iwa:)))
            Wiesz, już jesteś drugą Iwą znaną mi na forum portalu????
            Tamta, moja koleżanka mieszka w stolicy.
            • Gość: iwa Re: Śmiechu mi trzeba... IP: *.lublin.mm.pl 10.03.03, 21:45
              lucy, bardzo mi miło, mieszkam w stolicy województwa lubelskiego,
              pozdrawiam!!!))))))))))))))))
    • Gość: Izis Jest super jest super.... IP: *.resetnet.pl 10.03.03, 23:34
      Wysmiałąm się dzis więc:

      Popatrz na wspaniałe autostrady
      Na drogi, na których nie znajdziesz wybojów
      Rosną nowe bloki i nie ma wypadków
      W czystych szpitalach ludzie umierają rzadko
      Mamy ekstra rząd i super prezydenta
      Ci wszyscy ludzie to super fachowcy
      Ufam im i wiem, że wybrałem swoją przyszłość
      Za rękę poprowadzą mnie do Europy

      Jest super, jest super
      Więc o co ci chodzi

      Mamy tolerancję wobec innych upodobań
      Kościół zaciekle broni najbiedniejszych
      Bogaci są fajni i w miarę uczciwi
      Policja surowo karze złych przestępców

      Jest super, jest super
      Więc o co ci chodzi
      • lodbrok Re: Jest super jest super.... 11.03.03, 07:19
        Kurnia, dobrze wam, mieliście weekend i jak widzę całkiem niezły. Pojechaliście
        w Beskid Niski, popiliście co nieco i pośpiewaliście. A ja musiałem tyrać. I
        niestety nie zapowiada się lepiej. Pozdrówka
        • ziedrzec Re: Jest super jest super.... 11.03.03, 10:50
          lodbrok napisał:

          > Kurnia, dobrze wam, mieliście weekend i jak widzę całkiem niezły.
          Pojechaliście
          >
          > w Beskid Niski, popiliście co nieco i pośpiewaliście. A ja musiałem tyrać. I
          > niestety nie zapowiada się lepiej. Pozdrówka



          Zdrowie naszego drogiego harowitego Lodbroka!!!
          • lodbrok Re: Jest super jest super.... 11.03.03, 13:44
            Dzięki Ziedrzcze. Jesteś sumieniem i papierkiem lakmusowym tego forum. Jak
            wrócę to zabiorę was na wycieczkę w Bieszczady:-))
            • ziedrzec Re: Jest super jest super.... 11.03.03, 13:53
              lodbrok napisał:

              > Dzięki Ziedrzcze. Jesteś sumieniem i papierkiem lakmusowym tego forum. Jak
              > wrócę to zabiorę was na wycieczkę w Bieszczady:-))


              Chachacha :-))))) Lodbrok, dawno się tak nie ubawiłem.. :-)))))))
              Ale dzięki, Ty mnie znasz jak mało kto ;-))))))))))))))))))))
            • Gość: Ronja Re: Jest super jest super.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.03, 13:54
              I koniecznie zacznij od Tu w dolinach wstaje mgłą wilgotny cień:)))))))
          • Gość: iwa Re: Jest super jest super.... IP: *.lublin.mm.pl 11.03.03, 13:54
            czy ja mówię, że ja nie czczę Brunka? ależ czczę, ale to chyba nie
            przeszkadza...;-))))?
            nic na to nie poradzę....
            )
            • ziedrzec Re: Jest super jest super.... 11.03.03, 14:13
              Gość portalu: iwa napisał(a):

              > czy ja mówię, że ja nie czczę Brunka? ależ czczę, ale to chyba nie
              > przeszkadza...;-))))?
              > nic na to nie poradzę....
              > )

              spytam Brunka :-)
            • ziedrzec Re: Jest super jest super.... 11.03.03, 14:14
              Gość portalu: iwa napisał(a):

              > czy ja mówię, że ja nie czczę Brunka? ależ czczę, ale to chyba nie
              > przeszkadza...;-))))?
              > nic na to nie poradzę....
              > )

              spytam Brunka :-)
              • lucy_z Re: Jest super jest super.... 11.03.03, 14:19
                O matko! Ale się uśmiałam;)))))

                :)))

                lucy
                • Gość: Izis Re: Jest super jest super.... IP: *.resetnet.pl 11.03.03, 22:23
                  Specjalnie dla zapracowanego Lodbroka:

                  Jeszcze będzie przepięknie jeszce będzie normalnie!!!
    • Gość: Izis Mój ulubiony Kasprzycki... IP: *.resetnet.pl 11.03.03, 22:18
      Stoję na słońcu łapię w palce czas
      Nitki babiego lata
      Patrzę na świat przez szkło bez krat
      Przez dno butelki
      Włosy rozwiane głaszczą mi twarz
      świat jest bez końca zielony
      Człowiek na słońcu to właśnie ja
      A może nie człowiek
      • Gość: Izis Mój ulubiony Kasprzycki... IP: *.resetnet.pl 14.03.03, 17:40
        Na tablicy ogłoszeń, pod hasłem "lokale"
        Przeczytałem przedwczoraj ogłoszenie ciekawe
        Na tablicy ogłoszeń fioletowym flamastrem
        Ktoś nabazgrał słów kilka, dziwna była ich treść

        Niebo do wynajęcia
        Niebo z widokiem na raj
        Tam gdzie spokój jest święty
        No i święci są pańscy
        Szklanką herbaty
        Poczęstuje cię Pan

        Pomyślałem "to świetnie, takie niebo na ziemi
        Grzechów nikt nie przelicza, nikt nie szpera w szufladzie"
        Pomyślałem "to świetnie" i spojrzałem na adres
        Lecz deszcz rozmył litery i już nie wiem gdzie jest

        Gdy wróciłem do domu gdzie się błękit z betonem splata
        W Babel wysoki, sięgający do chmur
        Zaparzyłem herbatę w swym pokoju nad światem
        Myśląc "nic nie straciłem, pewnie tak jest i tam..."
        • pepperoni78 A to znacie?? 14.03.03, 17:53
          "Na wieży furgotał blaszany kogucik
          na drugiej - zegar nucił.
          Mur fal i chmur popękał
          w złote okienka:
          gwiazdy, lampy.

          Lublin nad łąką przysiadł.
          Sam był -
          i cisza.

          Dokoła
          pagórków koła,
          dymiąca czarnoziemu połać.

          Mgły nad sadami czarnemi.
          Znad łąki mgły.
          Zamknęły się oczy ziemi
          powiekami z mgły.

          We mgle nie słychać kroków, które zbliżają wędrowca. Ku miastu rodzinnemu.
          Ścieżyny polne pęcznieją,nabrzmiewają w drogi, a te znów rozlewają się szeroko
          wśród falistych pól. Szosą się toczy. Zrywający się wiatr szumi w kłosach.
          Północ niedaleko, a jeszcze, ktoś wodę ze studni ciągnie. Żuraw słychać.
          Jeszcze wiejsko tu. Jeszcze wiejsko. Księżyc goni wśród chmur. Mgła rzednie.
          Wędrowcze, oto już kręte uliczki starego przedmieścia, Wieniawy. Dawniej, gdy
          winnice opinały te wzgórza, nazywano je: Winiawa. Idąc dziś między cieniami
          ruder i zapadłych w ziemię domostw myślisz, wędrowcze, o tym tylko, że miasto
          kochane już cię ogarnia i tuli.

          Ciemniej.
          Pagóry, zagaje, podłęża
          nie sypią się wiankami na oczy.
          Ciemniej.
          Z nieb czeluści otwartej na ścieżaj
          biegną ciche niedźwiedzie nocy.

          Nad ulicami, rzędem,
          czarne, kosmate,
          będą się tarzać po domach do chwili,
          gdy księżyc wybuchnie zza chmur, jak krater.
          Świat ku światłu przechyli.

          Blachy dachów dudnią bębnem.
          W dół, w górę, nierówno się kładzie
          perłowy lampas:
          w prostopadłej gromadzie
          przedmieścia lampy.

          Przeciw niedźwiedziom to mało!
          Gną się, kucają domki, zajazdy, bożnice
          pod mroku cichego łapą.
          Ach! Trzasnęłyby niskie pułapy!...
          ... ale już zajaśniało.
          Pejzaż: Wieniawa z księżycem.

          Wędrowcze, masz towarzysza. Księżyc w pełni, serbrny, daleki pójdzie odtąd za
          twoimi krokami. Powiedzie cię do miasta umarłych, gdzie twoi bliscy leżą po
          głazami i darnią. Osrebrzy ci stare kamienice w rynku, widma ukaże w kościele
          na Zamku, wreszcie znowu cię w pola wywiedzie przez ulicę Szeroką, przez
          Kalinowszczyznę i Czwartek.
          To jest księżyc, towarzysz. Niech sobie poeci mówią: tarcza, gołąb, srebrny,
          korab nadziemski. Dla ciebie to jest po prostu księżyc. Może nawet księżyc z
          Twardowskim, może ze Świętym Jerzym. Bo przecież świecił taki sam nad ulicą,
          gdy matka opowiadała ośmioletniemu: Święty Jerzy tam ze smokiem walczy. Bo
          przecież to tu było w tym mieście, do którego wracasz, jak syn marnotrawny.
          Wiatr, znowu wiatr się podrywa. Obaj, on i księżyc, ku cmentarzowi idą. Do
          ojców. A wiatr głosy jakieś przynosi od wieżyc miasta.

          Zegary, twarze nocy niewesołe,
          hasło podaj: pół - noc, pół - noc...
          Dołem
          place konopne, lniane,
          ulice - długie mroku czółna,
          lamp łańcuchami spętane.

          U krańca Lublina czworokąt czarny
          Szumem poemat wiatrów skanduje.
          Klony, brzeziny, kasztany, tuje
          obsiadły wyspę umarłych.

          Aleje głuche mamrocą nocą, jak rynny.
          Blask blady gwiazdy samotnej opiera się o cień,
          o bluszcz, żałobny barwinek,
          paprocie.

          Krzyże z marmuru, anioły brązowe srogo
          stanęły na piersiach trumien.

          Pieje kogut.

          Napisy z bramy cmentarza w pamięci zakarbuj, zatnij:
          "Oto teraz w prochu zasnę - z prochu wstanę w
          dzień ostatni"...

          Napojony smutkiem, zamyślony i o świecie niewiedzący idzie wędrowiec miastem. A
          ono głuche. W głównej ulicy tu i ówdzie rozmowa spóźnionych przechodniów, tu i
          ówdzie brama zamykana trzaśnie.
          Kroki jego spadają na kamienny bruk, mechaniczne, nieważne. A przecież idzie
          wśród dobrze mu znanych murów. W blasku latarni wzrok zadumanego mógłby
          odczytywać napisy na sklepach.
          W tym, narożnym, kupiono mu trąbkę dziecinną, gdy był maleńki. Przy tamtym
          żegnał się z matką i siostrą, wyruszając na front. A oto i dom, w którym
          przeżył chwile najłagodniejsze. Na drugim piętrze okno jest otwarte.
          Ktoś na pianinie gra.
          A teraz ciemność. To nie księżyc skrył się w obłokach. To ogarnął cię,
          wędrowcze, mrok Bramy Krakowskiej. Zbudź się, zbudź, patrz dookoła! Za chwilę
          wejdziesz na rynek

          Kamienie, kamienice,
          ściany ciemne, pochyłe.
          Księżyc po stromym dachu toczy się, jak nisko.
          Zaczekaj. Zaczekajmy chwilę -
          jak perła
          wypadnie w rynku miskę -
          miska zabrzęknie.

          W płowej nocy,
          po kątach nisz głębokich
          po bram futrynach i okien
          załamany,
          bez mocy,
          cień fiołkowy uklęknie.

          Gwiazdy żółte, które lipcowy żar ściął,
          lecą - kurzawą - lecą,
          firmament w złote smugi marszczą,
          za Trybunałem
          na ślepych szybach świecą
          cichym wystrzałem.

          Noc letnia czeka cierpliwie,
          czy księżyc spłynie, zabrzęknie,
          czy zejdzie ulicą Grodzką w dół.
          On się srebrliwie rozpływa
          w rosie porannej, w zapachu ziół.
          Jak pięknie!

          No, do ranka jeszcze daleko, choć w lipcu świty są tak wcześnie. Możesz jeszcze
          długo tu stać i chłonąć nocne uroki.
          Rynek. Tu dom Acerna, tu kamienica Sobieskich. A ot i narożnik ze lwami z
          kamienia. Tu chodziłeś do szkoły. Pamiętasz, bo jakże by nie pamięta! Toż to tu
          właśnie, a nie gdzie indziej przeżyłeś pierwszą chwilę poezji, wieczorem
          słuchając starego miasta.
          Zamień wspomnienie w wiersz. Same pojęcia: wspomnienie i poezja są sobie
          bardziej bliskie."

          Oto wiersz:
          Niebo odmienia się, choć wieczór nie ścichł,
          wiatr jeszcze szepce, nim uśnie.
          Niebo fioletem szeleści.
          Wiatr - już nie wiatr - uśmiech.

          Z ulicy Dominikańskiej śpiew chóru,
          dziewczęta chwalą Marię,
          Z Archidiakońskiej do wtóru
          samotnych skrzypiec arie.

          Domów muzyczne milczenie
          złączone z tęczy łukiem
          na czoło kościoła promieniem
          opada, jak pukiel.

          A teraz ktoś ciszę napiął,
          bije w nią pięścią ze spiżu.
          Dzwon wieczorny
          mocą metalu kapiąc
          zaczyna grać pod kościelnym krzyżem:

          raz - i dwa - i trzy -
          • lucy_z Re: A to znacie?? 14.03.03, 20:02
            Znamy, znamy:)
            Idę założyć wątek o nim, tzn o poecie!
    • Gość: Izis Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.resetnet.pl 20.03.03, 23:37
      Późno już, otwiera się noc
      Sen podchodzi do drzwi na palcach jak kot
      Nadchodzi czas ucieczki na aut
      Gdy kolejny twój dzień wspomnieniem się stał

      Jaki był ten dzień, co darował co wziął
      Czy mnie wyniósł pod niebo, czy zrzucił na dno
      Jaki był ten dzień, czy coś zmienił czy nie
      Czy był tylko nadzieją na dobre i złe

      Łagodny mrok zasłania mi twarz
      Jakby przeczuł, że chcę być sobą chociaż raz
      Nie skarżę się, że mam to co mam
      Że przegrałem coś znów i jestem tu sam

    • Gość: Izis Mazury!!!!!! IP: *.resetnet.pl 23.03.03, 15:43
      Wspomnienie wczorajszego wieczoru:

      Się masz, witam Cię, piękną sprawę mam.
      Pakuję bety swe i leć ze mną w dal.
      Rzuć kłopotów stos, no nie wykręcaj się,
      Całuj wszystko w nos,
      Osobowym drugą klasą przejedziemy się.

      Na Mazury, Mazury, Mazury,
      Wypływamy tą łajbą z tektury,
      Na Mazury, gdzie wiatr zimny wieje,
      Gdzie są ryby i grzyby, i knieje.
      Tam gdzie fale nas bujają,
      Gdzie się ludzie opalają,
      Wschody słońca piękne są
      I komary w dupę tną,
      Gdzie przy ogniu gra muzyka
      I gorzała w gardle znika.
      Pan leśniczy nie wiadomo skąd
      Woła do nas "poszli won!"

      Uszczelniłem dno, lekko chodzi miecz,
      Zęzy smrodów sto przewietrzyłem precz,
      Ster nie spada już i grot luzuje się
      Więc się ze mną rusz,
      Już nie będzie tak jak wtedy, nie denerwuj się.

      Na Mazury, Mazury...

      Skrzynkę piwa mam, ty otwieracz weź,
      Napić Ci się dam tylko mi ją nieś.
      Coś rozdziawił dziób i masz głupi wzrok,
      No nie stój jak ten słup
      Z Węgorzewa na Ruciane wykonamy skok.

      Na Mazury, Mazury...
      • Gość: Ronja Oj, Ruciane, Bełdany.... Ależ się wtedy opaliłam.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.03, 19:15
        Wciąż się pamięta tę radość, gdy się pływało konno w Bełdanach... gdy mocny
        wiatr nie dawał mi i mojej koleżance wypłynąć kajakiem z portu, gdy utknelismy
        na żaglówce na środku bezwietrznego jeziora w bluzach z długimi rękawami bez
        strojów kąpielowych, a z nieba lał się żar...
        • Gość: akacja Praga IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 20:37
          fajnie bylo stopem w trzy kolezanki, z malymi zlotowkami w kieszeni troche tak
          sobie jezdzilysmy i znalazlysmy sie w Pradze. najbardziej wspominam Most karola
          wieczorem kupa ludzi, graja, spiewaja, gadaja se. mozna podejsc i po prostu
          sobie pogadac, z calego swiata... potem nocne wycieczki po pradze, i znowu
          ranek, wschod slonca na moscie karola i ten przystojny tajemniczy mlodzieniec:)
          ktory gdzies tam czasem przemyka
          slyszalam ze juz wieczorem nie mozna tam na moscie karola tak sobie siedziec???
          • Gość: ryża małpa Re: Praga IP: *.lublin.mm.pl 23.03.03, 21:59
            Ja siadam zawsze i nawet pije piwo pod figurą i jeszcze nikt mnie nie
            przegnał . To już tylko za miesiąc.....:-)))))
            • Gość: akacja Re: Praga IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 22:10
              a jeżdzisz do pragi fajnie, moze mi sie zdarzy ze wybiore sie tam we wrzesniu
              zobacymy;)
              • Gość: ryża małpa Re: Praga IP: *.lublin.mm.pl 23.03.03, 22:14
                Wrzesień to chyba najlepszy miesiąc- jeszcze lato a turystów mało, od
                poniedziałku do czwartku po ulicach trupem wieje, zaczynają sie zjeżdżac gdzieś
                koło piątku...ach....wakacje...
            • pepperoni78 Re: Praga 24.03.03, 10:52
              Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

              > Ja siadam zawsze i nawet pije piwo pod figurą i jeszcze nikt mnie nie
              > przegnał . To już tylko za miesiąc.....:-)))))

              W długi weekend?? Czym jedziesz?? Bo ja jesli już to stopem :D Może spotkamy
              się - oczywiście jeśli plany mi się nie zmienią i pojadę ;) A plany zmieniają
              mi się często. Oj, często ;)
              • Gość: ryża małpa Re: Praga IP: *.lublin.mm.pl 24.03.03, 11:07
                Broń mnie panie boże przed długim weekendem - tłumy ludzi,m ceny ida 2 razy w
                górę a pieniądze sa mi jeszcze miłe....a jade pociągiem raczej....i przed
                długim łikendem:-)
    • pepperoni78 A w góóóórach nie ma już nikogo... 24.03.03, 11:00
      ...poza Ronją & company ;)
    • Gość: Izis Ronja to o Tobie :))))))))))))))))))))))) IP: *.resetnet.pl 30.03.03, 13:44
      Gonic marzenia - Bułat Okudżawa

      Na włóczęge już wyruszyć przyszła pora
      Las nas woła śpiewem ptaków,szumem drzew
      I wołają nas już pola i jeziora
      Zeszłoroczny nasz wesoły pomnąc śpiew

      Ludzie mają swoje prace, ludzie lubią się bogacić
      Pełne brzuchy mają, chcą mieć pełny trzos
      A ja gonię, a ja gonię swe marzenia
      Szczęścia szukam, gdzie kaczeńce i gdzie wrzos

      Tym co iść nie lubią mówię do widzenia
      Za dni kilka może znów powrócę tu
      Idę w świat by tam gonić swe marzenia
      Aby spełnić kilka moich złotych snów

      Więc z dziewczyną swą pod rękę i z gitarą, i z piosenką
      Precz mi smutki, precz przykrości - słońce świeci
      Idę, gonić, idę gonić swe marzenia
      I spokoju szukać pośród starych drzew

      Tak to proste, że i gadać szkoda czasu
      Tylko plecak wziąć i iść przed siebie wprost
      Szukać wiatru i zapachów szukać lasu
      Jak najdalej zadymionych wielkich miast

      Zrozum bracie to tak trzeba, łóżkiem trawa, dachem drzewa
      Z wiatrem biegać i z ptakami śpiewać w głos
      Trzeba gonić, trzeba gonić swe marzenia
      A nie czekać, ile trosk przyniesie los

      • pepperoni78 Re: Ronja to o Tobie :))))))))))))))))))))))) 30.03.03, 14:19
        Gość portalu: Izis napisał(a):

        > Gonic marzenia - Bułat Okudżawa
        >
        > Na włóczęge już wyruszyć przyszła pora
        > Las nas woła śpiewem ptaków,szumem drzew
        > I wołają nas już pola i jeziora
        > Zeszłoroczny nasz wesoły pomnąc śpiew
        >
        > Ludzie mają swoje prace, ludzie lubią się bogacić
        > Pełne brzuchy mają, chcą mieć pełny trzos
        > A ja gonię, a ja gonię swe marzenia
        > Szczęścia szukam, gdzie kaczeńce i gdzie wrzos
        >
        > Tym co iść nie lubią mówię do widzenia
        > Za dni kilka może znów powrócę tu
        > Idę w świat by tam gonić swe marzenia
        > Aby spełnić kilka moich złotych snów
        >
        > Więc z dziewczyną swą pod rękę i z gitarą, i z piosenką
        > Precz mi smutki, precz przykrości - słońce świeci
        > Idę, gonić, idę gonić swe marzenia
        > I spokoju szukać pośród starych drzew
        >
        > Tak to proste, że i gadać szkoda czasu
        > Tylko plecak wziąć i iść przed siebie wprost
        > Szukać wiatru i zapachów szukać lasu
        > Jak najdalej zadymionych wielkich miast
        >
        > Zrozum bracie to tak trzeba, łóżkiem trawa, dachem drzewa
        > Z wiatrem biegać i z ptakami śpiewać w głos
        > Trzeba gonić, trzeba gonić swe marzenia
        > A nie czekać, ile trosk przyniesie los
        >

        Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną
        Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,
        Szeroko nad błękitną rzeką rozciągnionych;
        Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,
        Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;
        Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,
        Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,
        A wszystko przepasane jakby wstęgą, miedzą
        Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.
      • Gość: Ronja Izis, to o mnie...;> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.03, 18:00
        Twoja dedykacja była piękna, poniższa też jest fajna...;)))))))

        Studiowałem, studiowałem,
        Nie wchodziła w łeb nauka,
        Pojechałem więc w Bieszczady,
        Kowbojskiego szczęścia szukać.

        Hej, Bieszczady, hej, Bieszczady,
        Trza paść krowy nie da rady,
        Wszystko zgadza się jak ulał,
        Trzeba wołać No, Krasula.

        W snach marzyłem sobie wtedy,
        Że pokocham piękną lady,
        Oczywiście za mną lata,
        Lady, którą zwą łaciata.

        Hej, Bieszczady, hej, Bieszczady,
        Trza paść krowy nie da rady,
        Chciałem sobie pokowboić,
        A tu trzeba krowy doić:)))))))))

        • lucy_z Re: Izis, to o mnie...;> 30.03.03, 18:11
          Witaj Ronju:))) Pogoda to chyba CI się udała???
          Napisz jak było???
          • Gość: Ronja Słońce, góry, konie, mrrrrrrrrrrrrrrr...;))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.03, 22:14
            Lucy, było super - takie ukojenie i poustawianie we łbie - słońce piekne, choć
            tam jeszcze troche śniegu leży, wiatr taki ciepły, wiosenny, porywisty ryczący
            podczas galopu w uszach (moich i końskich zapewne)... Koniki ufne, kochane...
            Źrebięta ledwo narodzone na długaśnych nogach brykające:) Koleżanka od lat nie
            widziana. Psy i kilkukilometrowe spacery z nimi po padokach. Beskidy otaczające
            nas dookoła. Słowem sielanka:))))
            • lodbrok Re: Słońce, góry, konie, mrrrrrrrrrrrrrrr...;)))) 31.03.03, 11:43
              Kurde Ronja rozmarzyłem się..... A ja muszę jechać jutro do stolicy... bleeeeee
              • Gość: Ronja Re: Słońce, góry, konie, mrrrrrrrrrrrrrrr...;)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.03, 20:57
                Oj, fakt, Lodbroczku, błeeeeeee...
                • izis_2003 KSU 22.04.03, 23:11
                  Pod prąd

                  Nie próbuj nigdy iść pod prąd
                  Nie próbuj nigdy szukać przyczyn
                  Z szeregu nie wyłamuj się
                  Bo jesteś niczym, niczym
                  Nie próbuj nigdy mówić nie
                  Nie próbuj nigdy szukać przyczyn
                  Jednostka wszakże celem jest
                  Ty również jesteś niczym

                  Ref: Nie po to urodziłeś się
                  By z góry patrzeć na tłum szary
                  Jesteś niewielkim elementem
                  Z numerem w aktach zapisanym
                  Idź pod prąd, idź pod prąd x2

                  Nie próbuj nigdy iść pod wiatr
                  Wiatr zawsze głupcom wieje w oczy
                  Wśród tłumu ukryj swoją twarz
                  Bo wyżej niego nie podskoczysz
                  Nie próbuj walić głową w mur
                  Bo tylko włosy swe rozkrwawisz
                  Jak balon czaszka pęknie twa
                  I ślad po tobie nie zostanie

                  Ref: Nie po to urodziłeś się
                  By z góry patrzeć na tłum szary
                  Jesteś niewielkim elementem
                  Z numerem w aktach zapisanym
                  Idź pod prąd, idź pod prąd x4

                  • velvet0 Re: KSU 23.04.03, 08:40
                    Izis;o))) jak Ty pięknie śpiewasz;o)
                    • izis_2003 Re: KSU 23.04.03, 16:45
                      velvet0 napisała:

                      > Izis;o))) jak Ty pięknie śpiewasz;o)

                      Prawda że bosko, aż sama nie mogę się nadziwić że mi tak wyszło :)
    • izis_2003 Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 05.05.03, 23:03
      Kiedy byłem mały
      Zawsze chciałem dojść na koniec świata
      Kiedy byłem mały
      Pytałem, gdzie i czy w ogóle kończy się ten świat
      Kiedy byłem mały

      W życiu piękne są tylko chwile
      W życiu piękne są tylko chwile
      Tak, tak

      Kiedy byłem mały
      Pytałem co to życie, pytałem co to jest życie mamo

      Widzisz życie to ja i Ty
      Ten ptak to drzewo i kwiat
      Odpowiadała mi
      W życiu piękne są tylko chwile...
      Teraz jestem duży
      I wiem, że w życiu piękne są tylko chwile
      Dlatego czasem warto żyć
      Dlatego czasem warto żyć
      W życiu piękne są tylko chwile...
      Kiedy, kiedyś byłem mały
      Pytałem, gdzie i czy tak. Tak,
      Kiedyś byłem taki mały, mały, mały
    • Gość: ryża małpa Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.lublin.mm.pl 05.05.03, 23:12
      Kochana, wyszedłem dziś z domu wieczorem na plażę
      Odetchnąć świeżym powiewem oceanu
      W parterze zachód dopalał się chińskim wachlarzem
      A chmura się kłebiła jak wieko fortepianu

      Przed ćwierćwieczem zajadałaś daktyle i szaszłyki
      Rysowałaś tuszem, czasami śpiewałaś
      Byłas ze mną ale odeszłaś z inzynierem- chemikiem
      I, sądząc z listów, koszmarnie zgłupiałaś

      Teraz można cię spotkać w metropolii i w powiecie
      Na pogrzebach przyjaciół odchodzących masowo
      I rad jestem, że są przestrzenie na świecie
      Bardziej niewiarygodne niż między mna a tobą



      • Gość: izis Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.resetnet.pl 07.05.03, 22:02
        To się nazywa COŚ Ryża :)))))
        • Gość: ryża małpa Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: *.lublin.mm.pl 07.05.03, 22:20
          ciąg dalszy COSIA mi sie przypomiał...:-)

          POwiodło ci się , owszem
          Sądzisz, że prócz zdjęcia
          Pozostaniesz bez zmarszczek
          Młoda z ironią zjadliwą
          Czas pojmie swe bezprawie w zetkneiciu z pamiecią
          Palę w ciemnościach i wdycham zgnilizne odpływu

          Kochana, dziś wyszedłem wieczorem na plażę
          Odetchnąc świerzym powiewem oceanu
          W parterze zachód dopalał sie chińskim wachlarzem
          A chmura sie kłebiła jak wieko fortepianu.......
          • izis_2003 Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 09.06.03, 22:27
            Na włóczęge już wyruszyć przyszła pora
            Las nas woła śpiewem ptaków,szumem drzew
            I wołają nas już pola i jeziora
            Zeszłoroczny nasz wesoły pomnąc śpiew

            Ludzie mają swoje prace, ludzie lubią się bogacić
            Pełne brzuchy mają, chcą mieć pełny trzos
            A ja gonię, a ja gonię swe marzenia
            Szczęścia szukam, gdzie kaczeńce i gdzie wrzos

            Tym co iść nie lubią mówię do widzenia
            Za dni kilka może znów powrócę tu
            Idę w świat by tam gonić swe marzenia
            Aby spełnić kilka moich złotych snów

            Więc z dziewczyną swą pod rękę i z gitarą, i z piosenką
            Precz mi smutki, precz przykrości - słońce świeci
            Idę, gonić, idę gonić swe marzenia
            I spokoju szukać pośród starych drzew

            Tak to proste, że i gadać szkoda czasu
            Tylko plecak wziąć i iść przed siebie wprost
            Szukać wiatru i zapachów szukać lasu
            Jak najdalej zadymionych wielkich miast

            Zrozum bracie to tak trzeba, łóżkiem trawa, dachem drzewa
            Z wiatrem biegać i z ptakami śpiewać w głos
            Trzeba gonić, trzeba gonić swe marzenia
            A nie czekać, ile trosk przyniesie los
            • iwo_na Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA 06.10.03, 08:37
              w góry w góry miły bracie tam przygoda czeka na Cię....

              późną nocą jesieni już blisko...
              pozna noca jesieni juz blisko..
              gdzies pod lasem kwitnie ognisko


              zagram dla Ciebie na kazdej gitarze swiata
              na ulic fletach na nitkach babiego lata
              wyspiewam jak potrafie
              ksiezyce na rozstajach
              i wrzesnie i stycznie i maje
              i zagubione barwy i dzwieki na plotnach Flamincka...
    • Gość: ryża małpa To zaśpiewam ja, Wincenty Jarząbek IP: *.lublin.mm.pl 07.05.03, 22:31
      Az der rebe Elimeleeeech
      Iż geworn zejer frejlech
      Iz geworn zejer freijlech Elimejlech
      Hot er ongeton di tfilin
      Un hot ongeton di brilin
      Un geszikt noch di fidlers ,di zwej!

      Un di fidldike fidlers
      Hobn fidlidik gefidlt
      Hobn fidldik gefidlt , hobn zejn!!!

      I dalej niet bo mi się jęzor poplącze......:-P
      • Gość: izis Re: To zaśpiewam ja, Wincenty Jarząbek IP: *.resetnet.pl 07.05.03, 22:35
        pust wsegda budiet sonce
        pust wsegda budiet niebo
        pust wsegda budiet mama
        pust wsegda budu ja :)
        • Gość: ryża małpa Re: To zaśpiewam ja, Wincenty Jarząbek IP: *.lublin.mm.pl 07.05.03, 22:38
          piosenka izraelska z pierwszego lepszego radia ( jeżeli już wchodzimy na
          miedzynarodowo): umts umts umts umts umts cmyk cmyk cmyk upaupa umpa umc
          umts umts umts umts umts cmyk cmyk cmyk upaupa umpa umc
          umts umts umts umts umts cmyk cmyk cmyk upaupa umpa umc
          umts umts umts umts umts cmyk cmyk cmyk upaupa umpa umc
          umts umts umts umts umts cmyk cmyk cmyk upaupa umpa umc
          umts umts umts umts umts cmyk cmyk cmyk upaupa umpa umc
          umts umts umts umts umts cmyk cmyk cmyk upaupa umpa umc
          umpa umpa umpa.........
          • Gość: izis Re: To zaśpiewam ja, Wincenty Jarząbek IP: *.resetnet.pl 07.05.03, 22:43
            No to może na ludowo teraz odrobinkę:

            Hej bystra woda, bystra wodzicka
            Pytało dziewce o Janicka
            Hej lesie ciemny, wirsku zielony
            Kaj mój Janicek umilony
            • Gość: izis Re: To zaśpiewam ja, Wincenty Jarząbek IP: *.resetnet.pl 07.05.03, 22:46
              A kiedyś było coś takiego:
              Plastikowa bierdonko zostań moją żoną

              Ronja Ty powinnaś to kojarzyć z trójki z apelów szkolnych. Utwór ciut pod dicho
              polo zajeżdżał :)
              • izis_2003 Tak to znowu ja :) 07.05.03, 22:54
                Pieski małe dwa chciały przejść się chwilkę
                Nie wiedziały jak, przeszły jedną milkę
                I znalazły coś, taką dużą białą kość
                Si bon, si bon tralalalala
                Si bon, si bon tralalalala
                • Gość: ryża małpa Re: Tak to znowu ja :) IP: *.lublin.mm.pl 07.05.03, 22:57
                  Pieski małe dwa
                  poszły raz na łączkę
                  I znalazły tam odrobąna raczkę
                  No a rączka ta tylko dwa paluszki ma , siba siba lalalalalalal
                  • izis_2003 Re: Tak to znowu ja :) 07.05.03, 23:08
                    Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

                    > Pieski małe dwa
                    > poszły raz na łączkę
                    > I znalazły tam odrobąna raczkę
                    > No a rączka ta tylko dwa paluszki ma , siba siba lalalalalalal

                    Lecz dlaczego dwa
                    palce miała rączka
                    tego pieski dwa nie mogły rozwiązać
                    poszły dalej spać bo już była nocka zła, siba siba lalalala
    • izis_2003 weekend ludkowie! 23.05.03, 19:23
      Wypijmy dziś to nasze piwo
      Dopóki jest nas na nie stać
      pozwólmy dziś odpuścić dziwom
      Bo na nas czeka piwna brać

      Prezesie Karczmy naszej prowadź
      Tam gdzie na s czeka piwny raj.
      Bo dzisiaj będzie nas szanować
      I uwielbiać cały kraj.

      Ref.:
      Piwa nam nie zabraknie
      Zawsze będziem go pić
      A Karczma ta bratnia
      Stulecia będzie żyć
      • izis_2003 Re: weekend ludkowie! 28.08.03, 22:26
        "Niebezpieczne chwile"

        Bez Jacka

        Co jest wielkie, a co małe
        Czego szukać w tej pogoni
        Kiedy wszystko zmienia swoje twarze
        A ci źli - to zawsze oni


        Kręcę wciąż w tę samą stronę
        Światy mijam utajone
        I wciąż nie wiem co jest tutaj prawdą
        A co tylko jest myślane


        Bo są niebezpieczne chwile
        Gdy widnokrąg w punkt się zmienia
        Gwiazdy milkną, ktoś gasi ich spojrzenie
        I jest zaś, lecz bez imienia


        sł., muz. Z. Stefański

        • izis_2003 A może tak Agata Budzyńska 05.10.03, 22:46
          Dawno tego wątku nie było ale na dworze zrobiło sie tak jesiennie a w domku
          tak ... ciepło i przyjemnie.

          Narysuję dla ciebie aniołka
          Choć nie mnie prosisz o to w swych wierszach
          Nie mnie, nie mnie
          I usiądę przy twoim stole
          Choć nie dla mnie było to miejsce
          Nie dla mnie, nie dla mnie
          Będę biegać po twoich sadach
          Zrywać wszystkie jabłka czerwone
          Choć nie ja miałam je rwać

          Wyśpiewam dla ciebie - cały świat
          Wyśpiewam dla ciebie - Twoje wiersze
          I miłość wyśpiewam, najpiękniejszy dar
          I uśmiech wyśpiewam dla ciebie

          Strącę z nieba dla ciebie aniołka
          Aby zaniósł dla ciebie mój uśmiech
          Choć nie ja miałam się śmiać
          Na przystanku pod twoją jabłonią
          Będę czekał na ciebie codziennie
          Choć nie ja miałam tam stać
          Wszystkie jabłka, wszystkie czerwone
          Porozdaję twym przyjaciołom
          Choć nie ja miałem przyjaźń dać

          Narysuję dla ciebie aniołka
          Choć nie mnie prosisz o to w swych wierszach
          Nie mnie, nie mnie
          Będę patrzeć w twoje oczy
          Choć nie ja miałam siłę z nich czerpać
          Nie ja, nie ja
          Będę tulić do twoich dłoni
          Mą dziecinną buzię pyzatą
          Choć nie ja miałam czułość dać

    • Gość: bobki Re: ZAMY|LENIA... ZADUMANIA IP: 212.182.71.* 06.10.03, 08:20
      Jestesmy male bobeczki. Lubimy dziewczyneczki.Myslimy i dumamy i
      wszystkich was kochamy.
      • Gość: Nieznajoma Zaba Nieznajoma piosenka IP: 57.66.23.* 06.10.03, 11:50
        chodzi mi po glowie piosenka romantyczna... czy ktos zna taka piosenke, co sie
        zaczyna od slow : "w popielnicy poranka gasimy pety nocnych rozmyslan..."?
        jakis pan to spiewal ladnie ale dosc smetnie (ale smetnie mialo byc) i z gitara
        w programie wierczornym (20-22) w trojce nie pamietam juz w jaki dzien tygodnia
        (byly kiedys takie programy, w poniedzialek na przyklad byl Beksinski
        i "nudziarze"... wtedy nie bylo plyt ani kaset do kupienia, nagrywalo sie z
        radia a muzyke nadawali calymi plytami. tylko kto to pamieta) no, a wracajac do
        tej piosenki, to ja ja kiedys nagralam wlasnie z radia, moze w 1986 a moze
        troche pozniej... ktos zna?
        • Gość: wisia Re: Nieznajoma piosenka IP: 217.97.175.* 06.10.03, 12:44
          nie znam:( i w necie nie znaja:( ale moze zamiast waligorski o jesieni?

          Jesień idzie

          Raz staruszek, spacerując w lesie,
          Ujrzał listek przywiędły i blady
          I pomyślał: - Znowu idzie jesień,
          Jesień idzie, nie ma na to rady!
          I podreptał do chaty po dróżce,
          I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
          Swojej żonie, tak samo staruszce:
          - Jesień idzie, nie ma rady na to!
          A staruszka zmartwiła się szczerze,
          Zamachnęła rękami obiema:
          - Musisz zacząć chodzić w pulowerze.
          Jesień idzie, rady na to nie ma!
          Może zrobić się chłodno już jutro
          Lub pojutrze, a może za tydzień
          Trzeba będzie wyjąć z kufra futro,
          Nie ma rady. Jesień, jesień idzie!
          A był sierpień. Pogoda prześliczna.
          Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
          Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
          O mającej nastąpić jesieni.
          Ale cóż, oni żyli najdłużej.
          Mieli swoje staruszkowie zasady
          I wiedzieli, że prędzej czy później
          Jesień przyjdzie. Nie ma na to rady.

    • Gość: up! up! up! Re: ZAMYŚLENIA... ZADUMANIA IP: 217.97.175.* 06.12.03, 11:53
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka