Może już wystarczy tych peanów? Impreza w tym roku była beznadziejna i
naprawdę nie zasługuje na aż cztery artykuły.
Wybraliśmy się na Bolko wczoraj około 15. Oczywiście programu z rozpiską co i
o której godzinie nigdzie nie było, bo po co. Dobrze, że wiedziałam gdzie idę,
bo trasa na polanę zupełnie nieoznakowana; kilka osób pytało się mnie "gdzie
ci rycerze".
A rycerze w liczbie mizernej. Bojówka na modłę prowizorki, publika
nieodseparowana, a (przez to?) machanie mieczem jakieś...