To nie są paradoksy. To jest zasada. Ci „politycy”, to są ludzie zniewoleni.
Oni inaczej nie potrafią. Oni muszą komuś podlegać. To są tchórzliwe
miernoty, które są silne w grupie i które muszą się zawsze kimś lub czymś
zasłonić. Nieważne czy to będzie ZSRR, czy USA, czy UE.
Czy my wracamy do Europy??? Te tzw. europejskie wartości zawsze w nas były.
Nawet w najgorszych czasach komunizmu. To te tzw. „elity” się skundliły. A
teraz te „elity” poczuł...