ellenai1
12.03.16, 20:21
Mamusie, Tatusiowe,
Moje dziecię ma orzeczenie o autyzm, w przedszkolu ponoć wysokofunkcjonujący. Od kilku miesięcy na orzeczeniu, wiek przedszkolny. Jest od około roku na MK, nie jest w ogóle poddany terapii behawioralnej, chcemy tego uniknąć. A dzwoniłam po integracyjnym i tam tylko behawioryzm. I nie za bardzo mam wyjście.
Jest w prywatnym ogólnym obecnie. Ma nauczyciela wspomagającego. Wszystko niby ok... gdyby nie to, że... przeraża mnie, jak terapia jest realizowana. Diagnoza logopedyczna wykonana przez logopedę po studiach była (niecała 1 strona) skopiowana skopiowana z internetu... dotyczyła nie mojego dziecka. Przedszkole nie widzi w tym problemu,.. 'przecież parę zdań z internetu każdy skopiować może'. I że nie dotyczy mojego dziecka, to nie mnie oceniać... IPET zawierał masę błędów i też na zasadzie kopiuj-wklej. Mylą motorykę małą z motoryką dużą.... WWR (zajęcia zamknięte, bez rodziców) prowadzili bez diagnozy, uczyli go rzeczy, które on doskonale umie (np. wskazywanie palcem.... ). Wpisują, że zajęcia z Weroniki Sherborne indywidualne to korekta postawy. itp można by wymieniać i wymieniać. Jak przychodzę z zarzutami, to słyszę, że to ja mam przepraszać za swoje podejście.
Jestem załamana i przerażona. To przedszkole nie powinno przyjmować dzieci z orzeczeniem, jeżeli tak prowadzą terapię. Kogo mogę prosić o pomoc? PPP? Jakąś fundację? I czy nie wiecie może, jaką mam szanse na uzyskanie pozwolenia na nauczanie indywidualne? Będę chodzić z dzieckiem na WWR i logopedię sama najwyżej.
Dzięki za jakiekolwiek sugestie.