Dodaj do ulubionych

Jerzy Dymek [*]

28.09.22, 15:17
Po prostu brakuje godnych Go słów, aby Go pożegnać, ale spróbuję.

Będziemy Jurka pamiętać jako aktywnego szaradzistę, medalistę turniejów szaradziarskich (choć nieraz nękało Go to nielubiane czwarte miejsce), wielokrotnego finalistę Szaradziarskich Mistrzostw Polski, autora wielu dowcipnych fanagramów, a nade wszystko - ciepłego, serdecznego kolegę pełnego sympatii do ludzi. Na turniejach wiele godzin upływało nam na ciekawych, inspirujących pogawędkach na różne tematy. Od niedawna był również moim klubowym kolegą - na jedno ze spotkań naszego "Edypa" (współ)ułożył nawet zestaw zadań, który rozwiązywaliśmy.
Jurek zmarł w sobotę 24 września 2022 po powrocie z Bydgoszczy - z mistrzostw, na które przecież tak chętnie jeździł po Polsce i często w nich uczestniczył.
Spoczywaj w pokoju [*]
Obserwuj wątek
    • pau_103 Re: Jerzy Dymek [*] 28.09.22, 22:32
      R.I.P.
      Nieopisany żal i strata niezwykle optymistycznego kolegi i szaradzisty.
      Też będę wspominał wiele ciepłych, o wszystkim i o niczym pogawędzeń, tej nieskrywanej radości bywania na turniejach, ze szczególnym błyskiem w ciepłym spojrzeniu, gdy wymsknął się z szablonu bycia czwartym - jak chociażby ostatnio w Łochowie, czy Płowężu... A jeszcze parę chwil temu, tyle planów... [*]
    • luxer Re: Jerzy Dymek [*] 29.09.22, 17:02
      [*] [*] [*] Żegnaj Jurku, do usłyszenia :(

      To był niesamowity człowiek i świetny szaradzista. Od wczoraj Kolorowy Zawrót Glowy na Fb traci swój blask. Cisza kłuje uszy. Szok, łzy i kłębiące się pytanie: dlaczego?



      Adminka Kolorowego Zawrotu Głowy (FB)
    • mazustwo_2 Re: Jerzy Dymek [*] 30.09.22, 14:48
      Będzie nam Jurka bardzo brakowało.
      Niesamowita była jego aktywność turniejowa, jeśli się weźmie pod uwagę to, że korzystał wyłącznie z komunikacji publicznej. Jak bardzo trzeba kochać szaradziarstwo, żeby cierpliwie znosić te długie godziny spędzane w pociągach i na dworcach PKP.
      Wiele razy podwoziliśmy Jurka na Dworzec Zachodni z myślą, że przed nami już tylko 30 km, a przed Nim taki kawał drogi. Kilka razy gościliśmy Go też u siebie, kiedy w czasie jednego weekendu zbiegły się dwa turnieje.
      Mieliśmy plany na reaktywację drużynówki. Nieśmiało rysowała się taka reprezentacja Edypa: JUREK, Adam, Magda…
      Wielokrotnie rywalizowaliśmy na turniejach. Czasem wygrywaliśmy, czasem przegrywaliśmy, a teraz gotowi bylibyśmy zawsze przegrywać, byle tylko Jurek był z nami.
      Nie byliśmy aktywni na KZG, ale często tam zaglądamy. Jurek wielokrotnie opowiadał o tej stronie na turniejach i nie ukrywał, że układanie fanagramów pochłonęło go całkowicie i sprawia mu dużo radości.
      Koledzy i koleżanki z KZG: Jurek na pewno chciałby, żebyście się bawili rebusami, fanagramami i kalamburami tak jak do tej pory.
      Nie zawiedźcie Go
      Magda i Staszek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka