Dodaj do ulubionych

dziwne, skomplikowane?

13.06.03, 14:14
Witam!
Bardzo jestem ciekaw, jakie były najdziwniejsze, najbardziej skomplikowane
zadania, lub niewystarczająco wyjaśnione ich zasady, które to w Waszej
przygodzie z szaradziarstwem napotkaliście... jakieś przykłady...
propozycje, wspomnienia sprzed lat? Doświadczenia w tej materii?
pozdrawiam,
lucbach
Obserwuj wątek
    • uhuhu Re: dziwne, skomplikowane? 13.06.03, 14:23
      o, to ja mam świeży przykład w głowie :)

      było to zadanie autorstwa niejakiego reptara, który przedstawił to na ostatnich
      Mistrzostwach Bełchatowa. był to labiryncik, w którym literki chodziły sobie po
      gęsto pomieszanych nitkach... ale jak chodziły, które się zatrzymywały na
      plasterkach miodu czy jak - tego do dziś nie wiem...

      zadanie to ukazało się chyba w tym roku w dwutygodniku "rozrywka", ale głowy
      nie dam.

      reptar, wytłumaczysz mi je kiedyś, dobra?

      :))

      • reptar Re: dziwne, skomplikowane? 13.06.03, 14:33
        Zadanie oparte na tym samym pomyśle, lecz prostsze (mniej nitek, tylko 14 pól i
        jedna zamiast dwóch zasad zostawania / przechodzenia) znajdziesz w „Mistrzu
        Intelektu”, i to w liczbie trzech (oczywiście trzech zadań), więc jeśli nawet
        coś pochrzanisz, to zawsze będziesz mógł spróbować od nowa na następnym.

        A w Bełchatowie byli tacy, co je zrobili bez podpowiadania, bystrzacy   ;-)
      • lucbach Re: dziwne, skomplikowane? 13.06.03, 14:33
        uhuhu napisał:

        Był to labiryncik, w którym literki chodziły sobie po
        >
        > gęsto pomieszanych nitkach... ale jak chodziły, które się zatrzymywały na
        > plasterkach miodu czy jak - tego do dziś nie wiem...
        Ojaaa... fajne:P Szkoda że nie widziałem:P Reptar, tłumacz sie:-)
        pozdrawiam,
        lucbach
        • lucbach Re: dziwne, skomplikowane? 13.06.03, 14:34
          o, no prosze, wyprzedził mnie o te kilka sekund z wpisem. Ma się ten refleks:P
          lucbach
      • lucbach Re: dziwne, skomplikowane? 15.06.03, 18:17
        Pytanko do Reptara lub do biorących udział w "Biesiadzie z trójzębem":) Na
        czym polegał turniej zatytułowany: "Tropem drobia przez pantropy"? Może to też
        jakieś sprytne "coś":)
        lucbach
        • reptar tropemdropia stosowana 16.06.03, 07:54
          Krótka historia dropia, z którą autor zapoznał uczestników turnieju już podczas... ogłaszania wyników:

          1. W "Rozrywce" 22 z 22 października 2000 r. pojawiło się zadanie, w którym "drop" został określony jako
          "najcięższy ptak latający".

          2. W "Rozrywce" nr 4 z 25 lutego 2001 r. redakcja publikuje list Andrzeja Fijorka z Mrągowa, w którym
          czytelnik kwestionuje pierwszeństwo dropia przed innym ptakiem ciężkim a latającym - łabędziem.
          Wyjątek z listu oraz odpowiedź redakcji opatrzone zostały wspólnym nagłówkiem - "Tropem dropia".
          Sprawa ma również ciąg dalszy w "Rozrywce" nr 7 z 8 kwietnia 2001 r. ("Tropem dropia (c.d.)").

          3. "Tropem dropia" brzmi rewelacyjnie, nie sądzicie? Czytane jak jeden wyraz "tropemdropia" ma w sobie
          coś z entropii. Albo mogłoby być nazwą nowej nauki (np. jako tropemdropia stosowana). Kiedy więc
          organizator zwrócił się do przyszłego autora o przygotowanie konkursu, i kiedy ten się zgodził, i kiedy w
          kolejnym ruchu organizator poprosił, aby ad hoc podać nazwę owego konkursu, coby ją w programie
          biesiady czem prędzej, bo czas goni, umieścić - przyszły autor wśród około ośmiu propozycji umieścił i
          taką. Która się zresztą organizatorowi spodobała tak, że z miejsca umieścił ją w programie. Od tego
          momentu nie było już odwrotu. Trzeba było zmajstrować taki zestaw zadań, który by do tej nazwy chociaż
          mniej więcej pasował   ;-)


          Ostatecznie był to zestaw ośmiu zadań (znów: około ośmiu, ponieważ jedno z zadań było zestawem
          czterech minizadanek), którego nitką przewodnią były różne oblicza pantropy. Żeby jednak coś z tropienia
          w tym było, w trzech z ośmiu zadań sposób wpisywania wyrazów podany był nie wprost, nie czarnymi
          liniami grubo na cienkim, lecz na różne sposoby należało go odgadnąć, ustalić czy wreszcie wytropić.
          Zwłaszcza w jednym zadaniu (notabene tytułowym, bo nazwanym "pantropa tropem dropia") rzecz
          polegała na tropieniu - opis tego zadania znajdziesz na tym forum o tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10067&w=5935945&a=6391946
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka