Dodaj do ulubionych

Słynni i znani mówią o krzyżówkach

16.12.03, 14:39
Zaraz przytoczę słowa Steffena Mollera, ale najpierw przypomnę kto zacz. Otóż
jest wykładowcą na warszawskim Uniwersytecie. Studentów uczy konwersacji.
Znany jest m.in. z telewizyjnego programu "Europa da się lubić" i seialu "M
jak miłość".

W wywiadzie "Sposób na dżdżownicę" (Magazyn Wyborczej "Duży Format" z 8
gru'2002) na pytanie: rozwiązuje Pan krzyżówki i szarady językowe? -
odpowiada:

Nienawidzę. Najłatwiejsze słowa sprawiają mi trudność. Duża rzeka w Polsce, a
ja nie wiem. Krzyżówki to kosmos, który niewiele ma wspólnego z żywym
językiem. Pełno w nich zbędnych, wymyślanych, sztucznych słów. To dobre dla
szpiega, dla człowieka, który lubi rozszyfrowywać pokrętne myśli innych ludzi
(koniec cyt.)

Kosmos, sztuczne słowa, szpiedzy. Ciekawe porównania. Intryguje mnie nieco,
jakie rozwiązywał krzyżówki, i jakich wydawnictw.
Obserwuj wątek
    • reptar Re: Brawa dla Steffena Möllera 17.12.03, 08:26
      Steffen Möller rzekł był:

      > Krzyżówki to kosmos, który niewiele ma wspólnego z żywym językiem.
      > Pełno w nich zbędnych, wymyślanych, sztucznych słów.


      I jak tu się z tym panem nie zgodzić, skoro ujął w krótkich słowach to, o czym
      ja pytluję od dawna i przy każdej okazji? Rozbieżność między żywym językiem
      a zasobem słów wykorzystywanym w krzyżówkach jest ogromna. Szaradziści tolerują
      najdziwaczniejsze wyrazy, zatracając przy tym obiektywne spojrzenie na ważność
      danych słów w ich macierzystych, nieszaradziarskich dziedzinach, a wystarczy
      sięgnąć po żywy język i użyć w krzyżówce wyrazu karaoke, curling, chna, yuppie
      lub immobiliser, by narazić się na kłopoty w szaradziarskim światku (wypominają,
      że się jest "za trudnym", drukować nie chcą); i to tylko dlatego, że słówek
      tych nie było w Wakarecym. "Żywy człowiek" te wyrazy zna, a przynajmniej nie
      marudzi, kiedy natknie się na nie w Wyborczej lub podczas rozmowy ze znajomymi.
      • kicior99 Re: Brawa dla Steffena Möllera 18.12.03, 13:08
        reptar, z ust mi to wyjales. A juz do rozpaczy doprowadzaja mnie slowa
        istniejace tylko w szaradziarskim swiecie, ktorych uzywa 0.0000...1 proc. ludzi
        np. moja ulubiona NADAWA
      • kicior99 Re: Brawa dla Steffena Möllera 18.12.03, 13:10
        i jeszcze jedno, co ujme krotko casusem firany. Wystarczy aby jeden slownik,
        nie silac sie naanalize bledu jezykowego, sklasyfikowal slowko jako
        reglonalizm, juz wyraz staje sie pelnoprawnym obywatelem szaradziarskiego
        swita. Podejrzewam, ze szaradzisci (jak i scrabblisci) troche sie zapedzili w
        poszukiwaniu nowego tworzywa
    • ahaba Pomyłka o rok 17.12.03, 09:23
      Podając datę cytowanego wywiadu potknąłem się o równy roczek. Oczywiście miało
      to miejsce w bieżącym roku. Sorry.
      • megalomaniac wywiady... 17.12.03, 20:12
        nie bede odkrywczy...wywiady ze znanymi o krzyzowkach znajduja sie nastronie
        wodniakow z Neptuna...webmaster tej stronki rozsyła zajawki na pocztę...na
        16.12.03 datowany jest 24 wywiad...
        • djjack Wywiady na stronach Neptuna 17.12.03, 21:45
          O tych wywiadach dla Klubu Neptun można długo opowiadać.
          Wszystko zaczęło się od p. Marka Niedźwieckiego w sierpniu 2002 r. To była
          krótka rozmowa (nawet nazywała się "wywiadzik"), ale zachęciła mnie do dalszych
          prób. Drugą zaproszoną osobą była p. Monika Luft, trzecim chyba Marek
          Piekarczyk z TSA albo Grzegorz Kupczyk z Turbo. A potem powoli ... pierwsza
          dziesiątka, następnie pierwsza dwudziestka. I tak zbliżamy się pod koniec 2003
          r. do trzydziestki. W tym tygodniu powinien pojawić się jeszcze jeden wywiad.

          Pierwszy problem to namówienie kogoś na taką rozmowę. Nawet jeżeli dana osoba
          mówi, że nie zna się na krzyżówkach, ale chce porozmawiać, to już mam punkt
          zaczepienia i to wykorzystuję - co widać w tekstach, kiedy zadaję różne pytania
          niekoniecznie związane właśnie z szaradziarstwem. Ale uważam też, że jeżeli
          ktoś przyznaje się, że nie rozwiązywał nigdy rebusów albo szarad to to też jest
          jakaś informacja. Albo, że rozwiązuje tylko panoramiczne.

          Oczywiście miałem też odmowy (dwie znane polskie grupy rockowe odpowiedziały,
          że akurat nie mają czasu, bo pracują nad nowym materiałem na płytę), wysłałem
          też wiele listów, które pozostały bez żadnej odpowiedzi. Może kiedyś ponowię do
          tych osób moje zapytanie.

          O tym jak dalej przebiegają prace nad każdym wywiadem Klubu Neptun, gdy
          pierwszy kontakt zostanie już nawiązany - ewentualnie następnym razem.

          Gdyby ktoś miał jakieś pytania - jestem do dyspozycji.
          • megalomaniac no i mamy kolejny wywiad... 20.12.03, 10:41
            to wiadomosc dla tych ktorym djjack nie rozsyla wiesci osobiscie...
    • luxer "Ściepka w dobroczynnym celu" 11.01.04, 09:29
      Jestem w trakcie "przerabiania" twórczości Waldemara Łysiaka i dlatego ostatnio,
      tak często podpieram się cytatami z jego utworów. Fragment, który tu przytoczę
      - oczywiście, z wielkimi cięciami - pochodzi z książki "Najlepszy" i opisuje
      jak... no właśnie, sami przeczytajcie....:

      ".....Generał Jaruzelski osobiście zadbał, by internowanemu numer jeden nie
      brakowalo ulubionej strawy intelektualnej (tą były gazetowe krzyżówki).(...)
      Kiedy więc zażądał (przyp.wiemy o kim mowa) kontaktu z duchownym, spełniono
      prośbę błyskawicznie. Dychowny, który wszedł do pokoju Lecha, wyglądał jak z
      filmu zrobionego na bazie sienkiewiczowskich romansów (...) Więzień, który
      akurat zgadywał leżąc, jaki to poziomy sześcioliterowy wyraz na literę "k"
      zaszyfrowano hasłem: "ściepka w dobroczynnym celu", zerwał sie i wykrzynkął:
      - Niech będzie pochwalony! (...)
      - Pragnąłeś się widzieć z duchownym ...
      - Tak proszę księdza.
      - Mniemam, że chodzi o spowiedź, o wyznanie grzechów.
      - Nie narobiłem grzechów od ostatniej spowiedzi......
      - I myślą się grzeszy, czasem bardziej niż uczynkiem.
      - Proszę księdza, myślą to ja sobie łeb tu łamię nad tym, co oznacza hasło;
      "Ściepka w dobroczynnym celu" !
      - Hasło? O czym ty mówisz?
      - O krzyżówce. Mam tu poziomo taki wyraz na sześć liter, pierwsza "k". "Ściepka
      w dobroczynnym celu". Nie wie ksiądz?
      - Nie wiem co to znaczy ta "ściepka".
      - Ksiądz nigdy nie słyszał tego wyrazu?
      - Nigdy.
      Wałęsa zdumiał się i spojrzał na księdza jak na dziwaka. Po chwili mruknął:
      Cóż, pewnie ksiądz rzadko wychodzi z klasztoru, a tam mówicie tylko językiem
      "Pisma Świętego"... To jest taki wyraz, no...gwarowy. Ściepka to zbiórka albo
      składka, jak się zrzuca kilku facetów.
      - Zbiórka na "k" w celu dobroczynnym?
      - No.
      - To chyba kwesta.
      Miłośnik krzyżówek rzucił się do gazety, sprawdził i krzyknął:
      - Trafiony-zatopiony! K-w-e-s-t-a! Tak jest! Dziękuję księdzu.
      ..........................

      I zajął się krzyżówką w miejscu, gdzie od przedostatniej litery "kwesta" trzeba
      było wpisać pionowe słowo na literę "t", słowo cholernie trudne, bo hasło ("Pół
      Szekspira i pół Moliera w jednym słowie") wymieniało dwóch facetów, którzy obili
      mu się niegdyś o słuch, tylko nie pamiętał jaką dziedzinę ci dwaj reprezentują.
      Miał już kilka liter w środku (drugą -"r", czwartą "g"-, szóstą "k"- siódmą "o'
      - ósmą "m" i dwunastą czyli ostatnią - "a", lecz nie znał pozostałych i to go
      przyprawiało i tragikomiczny gniew."

      I co to za słowo? Pomożecie? :))

      luxer
      • jfalek Re: "Ściepka w dobroczynnym celu" 11.01.04, 10:19
        luxer napisała:

        [...]

        Czyżby autor był fanem byłego........

        Szkoda że widział go z bliska. Ja miałem to szczęście w 89 r. gdy został
        wygwizdany na jednym z wieców. Ale to temat na inne forum.

        Tak się buduje legendy na plus.
        > ..........................
        >
        > I zajął się krzyżówką w miejscu, gdzie od przedostatniej litery "kwesta"
        > trzeba było wpisać pionowe słowo na literę "t", słowo cholernie trudne, bo
        > hasło ("Pół Szekspira i pół Moliera w jednym słowie") wymieniało dwóch
        > facetów, którzy obili mu się niegdyś o słuch, tylko nie pamiętał jaką
        > dziedzinę ci dwaj reprezentują.
        > Miał już kilka liter w środku (drugą -"r", czwartą "g"-, szóstą "k"-
        > siódmą "o' - ósmą "m" i dwunastą czyli ostatnią - "a", lecz nie znał
        > pozostałych i to go przyprawiało i tragikomiczny gniew."
        >
        > I co to za słowo? Pomożecie? :))

        Pomożemy!! Jakbym był na tym wiecu. Fajne były czasy :))))

        Jaka osoba taki tragikomiczny gniew :))
        Tragikomiczna sytuacja. Tragik i komediant

        "Prezydent" - to programik komputerowy z opcja do szukania haseł.
        Był taki. Z słownikiem Dzierżanowskiego, jeszcze na dyskietce 5,25". Szkoda że
        laptopa mu nie dostarczyli z zainstalowany tym programikiem. Pewnie jeszcze nie
        produkowali takowych :((

        FJ
        • luxer Re: "Ściepka w dobroczynnym celu" 11.01.04, 11:21
          Nie, nie chciałabym rozprawiać o polityce i politykach, choć na pewno to
          absorbujący temat. Autor książek, na które ostatnio tak często się powołuję,
          napisał o sobie tak: "Pisanie literatury politycznej interesjue mnie w równym
          stopniu, co statystyka, kulturystyka i robienie swetrów na drutach"......I niech
          tak zostanie, nie zbaczajmy z kursu, opatrzonego przez Reptara tytułem
          "Szaradziarstwo". Udajmy, że uczestników tego forum polityka w ogóle nie
          interesuje, OK? :)) ;))

          pzdr ;))

          luxer
          • jfalek Re: "Ściepka w dobroczynnym celu" 11.01.04, 11:40
            luxer napisała:

            > Nie, nie chciałabym rozprawiać o polityce i politykach, choć na pewno to
            > absorbujący temat. Autor książek, na które ostatnio tak często się powołuję,
            > napisał o sobie tak: "Pisanie literatury politycznej interesjue mnie w równym
            > stopniu, co statystyka, kulturystyka i robienie swetrów na drutach"......
            > I niech tak zostanie, nie zbaczajmy z kursu, opatrzonego przez Reptara tytułem
            > "Szaradziarstwo". Udajmy, że uczestników tego forum polityka w ogóle nie
            > interesuje, OK? :)) ;))

            OK. Podzielam ten pogląd. Potraktujmy to tylko jako małą osobistą dygresję. ;)

            Pisząc poprzednio:
            "Czyżby autor był fanem byłego........" miałem oczywiście na myśli Waldemara
            Łysiaka. Ciekawe tylko skąd czerpie takie informacje po tylu latach. Twoje
            dodatkowe wyjaśnienia wyjaśniają mi wiele o jego poglądach. Dobre to jest.

            Pozdrawiam

            FJ
    • jw1969 Re: Słynni i znani mówią o krzyżówkach 25.02.04, 14:57
      To powinno zainteresować reptara. W najnowszej "Polityce" Ludwik Stomma znaczną
      część swojego felietonu poświęca Przekrojowej krzyżówce i jolce, wspomina o ich
      przejściowym zniknięciu z łamów, cytuje niektóre określenia. Wygląda na to, że
      lubi "przymrużki".
    • uhuhu Słynni i znani mówią szaradziarsko 08.03.04, 09:25
      Spodobała mi się wypowiedź Kazimierza Kutza podczas ceremonii wręczania Orłów -
      nagród Polskiej Akademii Filmowej. Kutz otrzymał Orła 2004 za Osiągnięcia
      Życia. A wygłaszając "mowę powręczeniową" między innymi rzekł: "Dziękuję
      członkom Akademii, którzy postawili na mnie krzyżyk". Ładnie!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka