08.05.05, 14:47
łosiek wyszedł wczoraj na spotkanie a ja z kaśka wypiłam całego żywca na
spółkę
ale mam teraz kaca
kaśki starzy się skapnęli i ma chwilowy szlaban na forum więc nie wiem kiedy
się tu pojawi
łosiek nic nie zauważył bo spałam jak wrócił (o dziesiątej, a miał być o
wpółdo)
Obserwuj wątek
    • kaskaodpanterki Re: ojeju! 12.05.05, 11:49
      myslałam o tym, zeby uciec w domu i sie zaciongnoc do dziewiarzy..dadzom mi
      jakąś robote to mi stary nie bedzie truł, że jestem na jego utrzymaniu, to mam
      robic co kaze
          • pinkpanther Re: Podjęłam decyzję 22.05.05, 19:39
            no juz wróciłam
            okazało sie jednak że sie przejęli - łosiek rozwiesił plakaty na całej
            dzielnicy, a ciotka Cola to nawet odwołała wczorajszą randkę z ojcem Aśki.
            Gdzie się schowałam, nie mogę powiedzieć, bo jeszcze wygadacie Łosiowi i mnie
            znajdzie, jak następnym razem ucieknę. Wogle to wie tylko Kaśka, ale ona wam
            nie powie, chyba, że za gumę Orbit fioletową, bo to jej ulubiona.
            No a dzisiaj wrócłam w miarę wcześnie, bo jutro mam klajcę z gegry i chcę, żeby
            mi łosiek pomógł porobić ściągi.
            Ciotka mnei woła na kolację, papatki
                      • vaud Re: o kurde 31.05.05, 05:47
                        a to pani tak wdziecznie zwisa... No szczuplosc dywanikowa! To kto tam lezy po
                        tym czepakiem, co myslalam, ze to pani?
                        • millefiori Re: o kurde 31.05.05, 05:49
                          A, to zulik nachalek, ktory sie napatoczyl i sprawdzilam na nim, jak to z tym
                          karatem. Nocopani, przeciez bym sobie fryzury na lyso nie dala zrobic.

                          Millefiori
                          Wydawnictwa i ich obyczaje
                          • vaud Re: o kurde 31.05.05, 05:54
                            Tak go pani tym wymykiem przekopyrtnela? Pani poczeka, puls mu sprawdze...Dzie
                            to lusterko?.... No mialam puderniczke, ale nie w tym szlafroku. Brzydze sie
                            Zula dotykac, bo szczeciniasty i piwem zalatuje... O! koplam w nerki i sie
                            poruszyl.
                            To my moze przejdzmy do piaskownicy, bo jak sie ocknie, to nas jeszcze
                            rozczochra tak na dziedobry...
                            • pinkpanther Re: o kurde 31.05.05, 11:36
                              no dobra pisze. myślałam, że nikogo to nie interesuje.
                              No to jak może wiecie z forum łosiowego, łosiek mnie zabrał na wycieczkę do
                              Italii, do Roma konkretnie. Miałam nadzieję kupić tam sobuie duzo różowych
                              szaliczków, ale sa już jak się okazuje niemodne więc tylko udało mi się dorwać
                              takie super dżiny z brylancikami, droigie strasznie, siedem ełro kosztowały.
                              łosiek mi kazał pacześ naokoło i mówić, jakie to wszystko ładne. No to się
                              paczałam aż tu nagle: aż mnie coś siekło! Szliśy akurat koło pizzerii przy
                              dworcu, takiej fajnej, bo pizze juz leżą gotowe w kawałkach i nie czeba czekać,
                              aż je zrobią. A tam za ladą - objawienie! Cudny brunek wysoki z grzywka
                              ślicznie użelowaną, no to ja to łośka mówie, że jestem głodna więc podchodzimy
                              do lady, a brunet się do mnie uśmiechnął. Następnego dnia powiedziałam łosiowi,
                              że wali mnie to nie idę na Forum, bo forum to ja mam w kompie, tylko szybciutko
                              juz z rana do pizzerii poleciałam. Kelner nazywa się Paolo, jest starszy ode
                              mnie cztery lata, czyli już nawet pełnoletni i spędzilkiśmy super dzień, nawet
                              mi dał jeden kawałek pizzy za friko, a potem mi sie oświadczył. Ja się od razu
                              zgodziłam, bo dobra ta pizza była, a paolo taki umięśniony i wogle. Poleciałam
                              do hotelu i chwalę się łośkowi, a on w szał wpadł jakiś i mówi, żebym sobie z
                              tego pustego łebka wybiła z głowy jakiegoś byle makaroniarza i że on nie po to
                              mnie zagranicę zabiera, żebym się za chłopami oglądała. A potem pobiegł do
                              pizzerii i strasznie nakrzyczał na mojego Paulito, ale może tamten nie
                              zrozumiał, bo łosiek zna tylko polski i w tym języku krzyczał.
                              Tak czy siak, nie wiem, co to dalej będzie...
                                • brezly Re: o kurde 02.06.05, 07:55
                                  No wlasnie, co bylo dalej?

                                  "Ragazzo di Napoli
                                  Zajechal Mirafiori
                                  Na sam trotuar
                                  Wjechal kolami"

                                  Znasz te piosenke, Pantherko?
                                      • pinkpanther Re: o kurde 02.06.05, 13:57
                                        znam ta piosenkę - łosiek mi ja śpiewa ku przestrodze. jego ulubiony fragment
                                        to: ciao bambina, spadaj mała, tam sa drzwi
                                        ja teraz zbieram cała kaskę jaka łosiek i ciotka cola mi daja na batony, zeby
                                        kupić bilet do Italii. Kaśka mi obiecała, że pożyczy mi stówkę. a wogle jak
                                        macie jakis niepotrzebny hajs to dajcie.
                                        • ewakurz Re: o kurde 02.06.05, 15:57
                                          Panterko, tam nie chce umoralniac, ale mozesz isc do kadrowej i poprosic o
                                          godziny nadliczbowe na hali. Zobaczysz, przed jesienia masz na bilet i ci
                                          jeszcze drobne zostana :)
                                          • pinkpanther Re: o kurde 02.06.05, 17:13
                                            no ale ja juz mówiłam że ja to w robótkach ręcznych jestem nie bardzo
                                            a może by się na portierni miejsce znalazło? mam czas we wtorki między 16 a 18!
                                            • brezly Noiconoico? 14.06.05, 19:08
                                              Panterka, no i co z tem Słonecznym Italczykiem?

                                              Przyjaciółka palacza mówi że jak do robótek nie masz głowy ręcznych to może byś
                                              przez wakacje troche w kotłowni pomogła, zrobisz uprawnienia na CO, bedziesz
                                              miała co do CV wpisać.
                                                  • vaud Re: Noiconoico? 17.06.05, 02:30
                                                    prosimy o szczegoly slone, slonsze i najslonsze. Sie prosze brakiem czasu nie
                                                    zaslaniac i na nogach sie nie slaniac, bo niby juz po dobranocce. Tu ludzie
                                                    przy kompach spac nie moga czekajac na ten ciag dalszy.
                                                  • pinkpanther Re: Noiconoico? 17.06.05, 08:39
                                                    a było to tak:
                                                    w zeszłym tygodniu Łoś wyjechał na delegację, a ciotka Cola nad morze z ojcem
                                                    Aśki. Bali się mnie zostawić samej, żebym nie uciekła do Paulita, więc
                                                    zamieszkałam u Kaśki i jej rodziców.
                                                    Z Paulem układ był taki, że codziennie do siebie piszemy maila. A tu nagle
                                                    przyszedł zeszły czwartek, a maila ani widu, ani słychu. Przepłakałam całe
                                                    popołudnie, az w końcu mama Kaśki mnie wzięła na rozmowę. Powiedziała, że
                                                    południowcy to właśnie takie dranie, że wykorzystaja i porzucą, a że 14 lat to
                                                    trochę za wcześnie na zaręczyny bo i tak na ślub cztery lata musielibyśmy
                                                    czekać i czy ja jestem gotowa do takich poświęceń. A potem dała nam cztery
                                                    dychy na kino i popcorn.
                                                    Poszłyśmy na komedię romantyczną z takim znanym aktorem, co grał w takim super
                                                    śmiesznym filmie, no i poszłam kupić popcorn. A sprzedawał go śliczny chłopak,
                                                    który mnie spytał, czemu taka ładna dziewczynka płakała. No to trochę żeśmy
                                                    pogadali i dał mi nawet za friko podwójną porcję popcornu, wymieniliśmy numery
                                                    gadu gadu i umówiliśmy się na randkę w piątek.
                                                    W piatek rano włączam komputer a tam widzę wiadomość od Paulita - wysłał mi
                                                    maila jak byłam w kinie.
                                                    Trochę mnie coś w sercu zakłuło ale pamiętałam słowa mamy Kaśki więc mu
                                                    odpisałam że kocham innego i że z nim zrywam. Zadzwonił do mnei na komórkę i
                                                    strasznie płakał ale ja już podjęłam decyzję - też się przez niego sporo
                                                    naryczałam.
                                                    Tak czy siak, teraz od tygodnia chodzę z Arkiem i jest superowo. Ma 19 lat i do
                                                    zeszłego tygodnia studiował na AGH, ale przez randki ze mną zawalił sesję i
                                                    chyba go wywalą.
                                                  • vaud Re: Noiconoico? 17.06.05, 14:26
                                                    to mozemy sobie teraz Paulita wypozyczyc z pania Kurzowa? nam second-handy nie
                                                    straszne, tak jak i odgrzewana pizza w Microvelli nad Adriatykiem.
                                                  • anchan Re: Noiconoico? 17.06.05, 14:52
                                                    Chcecie używanego sprzedawcę pizzy?!

                                                    Apropoś, do tych, co nie na łonie. Tu występuje pizza o nazwie „Boryna na
                                                    Hawajach” z kiełbasą i ananasem.
                                                  • ewakurz Re: Noiconoico? 17.06.05, 15:47
                                                    pinkpanther napisała:

                                                    > ja sobie tak na wszelki wypadek Paulita zachowam w rezerwie, ale ma fajnego
                                                    > kumpla Massimo. Adres: Rzym, pizzeria koło dworca Termini.

                                                    => Vaud, slyszalas? W droge, brac pizze poki goraca.
                                                  • vaud Re: Noiconoico? 19.06.05, 01:42
                                                    ewakurz napisała:

                                                    > pinkpanther napisała:
                                                    >
                                                    > > ja sobie tak na wszelki wypadek Paulita zachowam w rezerwie, ale ma fajne
                                                    > go
                                                    > > kumpla Massimo. Adres: Rzym, pizzeria koło dworca Termini.
                                                    >
                                                    > => Vaud, slyszalas? W droge, brac pizze poki goraca.

                                                    ---> komu w droge, temu czaska sznurowadlo. No pewnie, ze sie pospieszmy,
                                                    massimalnie, w miare moznosci. Pani spakuje gararetki w cukrze i w czekoladzie,
                                                    a ja biore ptasie mleczko. Poludniowe chlopaki lase(uase) na slodkie so.
                                                  • ewakurz Re: Noiconoico? 17.06.05, 15:42
                                                    anchan napisała:

                                                    > Chcecie używanego sprzedawcę pizzy?!
                                                    >
                                                    > Apropoś, do tych, co nie na łonie. Tu występuje pizza o nazwie „Boryna na
                                                    >
                                                    > Hawajach” z kiełbasą i ananasem.

                                                    ==> Ta Boryna z tym kielbasem la lonie strasnie mi w uoczach zawirowali.

                                                  • vaud Re: Noiconoico? 19.06.05, 01:38
                                                    anchan napisała:

                                                    > Chcecie używanego sprzedawcę pizzy?!
                                                    >
                                                    > Apropoś, do tych, co nie na łonie. Tu występuje pizza o nazwie „Boryna na
                                                    >
                                                    > Hawajach” z kiełbasą i ananasem.

                                                    -----> poeci pracujo w tych picerniach! Zaden tam pic na wode. ( nie mylic
                                                    z :"pic wode")
                                                    A ta kielbasa, to aby dobrze obsuszona? I czy jalowcowa?
                                                    Z Chlopow najbardziej lubie pierwsze zdanie. Potem juz nie.
    • cyber_moose ładne rzeczy! 21.06.05, 12:07
      Nie ma mnie ino przez kwilke, a tu takie afery!
      Paulito to konus a Massimo jeszcze większy, tzn. mniejszy!
      Drogie Panie, wiem, że nęci Was sprawność manualna pizza boys, ale bez przesady!
      Naszym dziewiarskim chłopakom niczego nie brakuje! Taki np. kuzyn palacza z
      kotłowni, co czasem do niego przychodzi konserwować sprzęt (!) to chłop, jak
      dąb. Panią Vaudową i Kurzową to on na jednej mocarnej ręce do góry podniesie!
      A ten, niepozorny z pozoru, chłopak, co smarem smaruje na przendzalni - to ho!
      ho! Sam widziałem, jak prządkom się oczy do niego świecą!
    • boombumek Re: ojeju! 01.07.05, 12:42
      "łosiek nic nie zauważył bo spałam jak wrócił"

      taak jak mam prawie 1900mm wzrostu, tak nie podoba MISIE powyzszy STATEMENT!..?
      bb

      PS
      chyba zerwaliscie ze soba od tamtego czasu..??
        • pinkpanther Re: mam nowego chłopaka 16.07.05, 13:01
          no to tak
          byliśmy na zakończenie roku w kinie na "Madagaskarze", ale się uśmiałam,
          najlepszy film jaki widziałam od "Klasy na obcasach"! no i jakos tak czułam że
          z Arkiem to już nie to co dawniej - wogle nie miałam ochoty z nim chodzić na
          rower a poza tym zrobił sobie taka brzydką fryzurę że się go zaczęłam wstydzić
          przed koleżankami. no a w tym kinie patrze a tam taki śliczny chłopak bilety
          sprzedaje i się tak do mnie ślicznie uśmiechał ale miałam problem bo

          skończę później bo łoś mnie woła na obiad
    • pinkpanther Re: ojeju! 30.07.05, 18:05
      ojeju ale gorąco
      aż mi się na randki nie chce chodzić
      ciotka cola pojechała na wczasy z ojcem aśki, a łosiek od trzech dni leży w
      wannie z zimną wodą - jednak pantery maja znacznie większą odporność na wysokie
      temperatury...
      • vaud Re: ojeju! 02.11.05, 03:41
        kaskaodpanterki napisała:

        > ej widzieliscie morze ostatnio panter bo od dwuch dni jej nie ma pod
        czepakiem?

        ----> a kto tam pod altanka siedzi na kupie lisci, ze sluchawkami na uszach i
        wyspiewuje : ..." maj lof lyl newe daj...."? Takie wystaje rozowe, troszke
        przybrudzone, ale to chyba jej futerko. Moglaby zreszta przed zima oddac je do
        pralni chemicznej, bo nie dosc, ze szarawe, to zmechacone. Losiek chyba jej
        dawno porzadnie nie wyczesal ani nie wyszczotkowal ( 100 z wlosem i 100 razy
        pod wlos przed snem)...
    • pinkpanther Kacha! 20.12.05, 16:22
      co to mi brezly opowiada że masz jakieś zdjęcie w telefonie co to cię nim
      szantażuje? bo ja wogle nei wiem, o co mu chodzi!
    • pinkpanther apdejt 20.12.05, 19:07
      mateusz poprosił żebym coś więcej napisała to piszę
      przez ostatnie pare miesiecy z nikim nie chodziłam bo kacha mi powiedziała że
      teraz najmodniej jest być singlem i że takie single najbardziej się podobają
      chłopaką. No to same przez to musiałyśmy chodzić na kręgle i popatrzeć na
      fontannę w Galerii Kazimierz. No ale tak sobie myślę ostatnio że święta
      przychodzą i Nowy Rok i że wogle fajowo by było jednak nie singlem być.
      Problem w tym, że jak to napisali w gazecie kobiecej, którą podebrałam cioci
      Coli, single wypadają z obiegu, czyli mówiąc krótko nie bardzo to zrozumiałam.
      No wiem że niby to już pierwsza klasa gimnazjum i powinnam wiedzieć co czytam,
      ale pół strony brakowało, bo ciocia Cola sobie wycięła zdjęcie Jenifer Lopez
      jak szła do fryzjera, żeby powiedzieć pani Zosi, jakiej fryzury nie chce.
      W sumie pomyślałam sobie że problem mam bo z wszystkim chłopakami koło czepaka
      już chodziłam, a ciężko o jakichś nowych interesujących. No i właśnie tu mam do
      was pytanie: bo nie chodziłam jeszcze z Tomkiem z trzeciej klatki ale on po
      pierwsze chodzi z Aśką a po drugie drugi raz powtarza szóstą klasę i Łosiek
      mówi że to półgłówek i nierób. Co byście na moim miejscu wybrali? Strach przed
      samotnością w nowy rok czy strach przed atakiem furii łosia? przyznam, że
      jestem w rozterce - widać, że mam już 15 lat i problemy nie te co dawniej...
      • mateuszwierzbicki Re: apdejt 20.12.05, 21:23
        szarża rozjuszonego łosia jest straszna Panterko i lepiej, żebyś czegoś takiego
        nie zobaczyła, bo jesteś jeszcze za mała. Milion razy jest lepiej nowy rok
        samotnie spedzić niż byc zaatakowaną przez wk...go zwierzaka
          • ewakurz PP! 20.12.05, 22:30
            Panterko, sluchaj, w szkole na moim osiedlu jest mlodzian z wlosami
            pofarbowanymi na jaskrawo niebiesko. Corka sasiadki mowi, ze chodzil juz ze
            wszystkimi laskami z okolicy i ze tez jest singel. Chcesz numer komorki?
            Kolorystycznie byscie byli bezkonkurencyjni.
            No, chyba ze zdecydowalas sie na tego z trzeciej klatki w miedzyczasie.

          • vaud Re: apdejt 20.12.05, 23:50
            millefiori napisała:

            > Panterko, jak bedziesz grzeczna, to ci moze Losiu jakiegos chlopaka pod
            choinke
            > sprezentuje?


            -----> ...bo Delfin juz zajety jest, a jak by sie zwolnil, to Klusia w kolejce
            juz zaklepana.
              • pinkpanther Re: apdejt 21.12.05, 09:41
                dziękuję za wsparcie moralne, bo ze strony moich prawnych opiekunów ciężko na
                takowe liczyć.
                Pani kurzowo! ten niebieskowłosy to brzmi bardzo interesująco, tylko imie jego
                mi podaj bo muszę najpierw na onecie sprawdzić, czy będziemy kąpatybilni
                imieniowo, bo kolorystycznie to na stówe.
                Pani Vaud! A kto to Klusia?
                    • brezly Re: apdejt 21.12.05, 09:57
                      Ja nie wiem, Delfin z Pantera? Ciagle mokre futro bys miala. Ale ja sie nie
                      mieszam, bo za to mozna tylko po lbie oberwac.
                      • pinkpanther Re: apdejt 21.12.05, 10:01
                        brezly napisał:

                        > Ja nie wiem, Delfin z Pantera? Ciagle mokre futro bys miala. Ale ja sie nie
                        > mieszam, bo za to mozna tylko po lbie oberwac.

                        masz rację - ledwo co rozwiązałam problem blednącego futerka żeby teraz miało
                        mi się mechacić?
                • ewakurz Re: apdejt 21.12.05, 09:56
                  Panterko, imie jego jest Quentin. Jak Tarantino, ale nie ten sam. Jesli ci cos
                  te dane pomoga, to jego starszy brat zwie sie Primus a mlodszy Chaplin. Primus
                  jest okolicznym czampionem deskorolki a Chaplin jeszcze nie wybral powolania.
                  Klusia jest niebieskooka blondynka.
                  No to powodzenia.
                  PS: A nie zapomnialas napisac listu do Sw. Mikolaja w tej sprawie? Z rysunkiem?
        • anchan Re: ojeju! 08.03.06, 09:13
          znaczy iloraz siły i inteligencji

          Palacz będzie niepocieszony. Nawet przetarł z wierzchu kocioł ajaksem o zapachu
          tropikalnej łąki. Podobno wstyd mu się zrobiło jakeś w ostatnie mrozy wylazła
          obwieszona kotami.
          • pinkpanther Re: ojeju! 08.03.06, 22:53
            no to pisze jak chcecie
            pan grzesio to sumie nie jest taki prawdziwy mój nauczyciel bo on jest
            praktykantem i w tym miesiącu uczy nas wuefu. Jest bardzo ładny, z super
            wygoloną głową i śliczny ma dres Najki.
            Uczy nas rzutu z dwutaktu i jest taki superowy, że postanowiłam w tym miesiącu
            nie udawać, że jestem niedysponowana.