08.05.05, 14:47
łosiek wyszedł wczoraj na spotkanie a ja z kaśka wypiłam całego żywca na
spółkę
ale mam teraz kaca
kaśki starzy się skapnęli i ma chwilowy szlaban na forum więc nie wiem kiedy
się tu pojawi
łosiek nic nie zauważył bo spałam jak wrócił (o dziesiątej, a miał być o
wpółdo)
Obserwuj wątek
    • pinkpanther Re: ojeju! 12.05.05, 11:47
      Kaśka! Jesteś już?
    • kaskaodpanterki Re: ojeju! 12.05.05, 11:48
      kurcze, ale sie darli
      ale mam okienko w lekcjch, to siedze w czytelni i pisze do ciebie mail
    • kaskaodpanterki Re: ojeju! 12.05.05, 11:49
      myslałam o tym, zeby uciec w domu i sie zaciongnoc do dziewiarzy..dadzom mi
      jakąś robote to mi stary nie bedzie truł, że jestem na jego utrzymaniu, to mam
      robic co kaze
      • kaskaodpanterki Re: ojeju! 12.05.05, 11:50
        dziergać nie umiem, ale moge sprzatac zakład i pielić ogrudek
        • pinkpanther Re: ojeju! 12.05.05, 11:52
          możesz dzisiaj u mnie nocować bo łosiek znowu imprezuje z kumplami (czaynam się
          już o niego martwić), a ciostka Columbia idzie na randkę w ojcem aśki
          może tez gdzies wyskoczymy na podryw? łosiek mi zostawił kase na waciki
          • kaskaodpanterki Re: ojeju! 12.05.05, 11:53
            super! ale wiesz, ze starzy jak mnie nie ma zaraz jadom do Cibie! musimy się
            ukryć
            • pinkpanther Re: ojeju! 12.05.05, 11:54
              no to załozysz palto łosia i kapelusz ciostki i się zakaflumujesz
              • kaskaodpanterki Re: ojeju! 12.05.05, 11:55
                ok, a na jaką impre pójdziemy?
                • pinkpanther Re: ojeju! 12.05.05, 12:03
                  no niw wiem
                  podobało mi się disko na kręglach
                  • kaskaodpanterki umówmy sie 12.05.05, 15:10
                    spotkaj sie ze mna o piontej pod trzepakiem
                    mam interesujace info o twoim łosiu
                    • pieranka Re: umówmy sie 12.05.05, 15:15
                      (wachlujące uszy P.)
                      • pinkpanther Re: umówmy sie 13.05.05, 15:51
                        otóż krążą plotki, że łosiek pobił się z ojcem aśki za to, że umawia się z
                        ciotka colą. łosiek jest jej starszym o 15 minut bratem-bliźniakiem i jest
                        strasznie o nią zazdrosny. kaśka mi powiedziała, że pani jadzia z kiosku ruchu
                        widziała wczoraj ojca aśki, jak szedł po ulicy w okularach słonecznych, a
                        • vaud Re: umówmy sie 14.05.05, 02:45
                          ... no i co dalej? CO DALEJ???
                          • pinkpanther Re: umówmy sie 15.05.05, 11:16
                            a był to przecież wieczór, więc bez sensu.
                            • millefiori Re: umówmy sie 15.05.05, 12:32
                              I? I? - ze zatupie niecierpliwie, dolaczajac do coraz wiekszego grona sluchaczy.
                              • pieranka Re: umówmy sie 15.05.05, 12:40
                                Ale kto wygrał? Czy po rękoczynie zgodnie poszli na wódkę?
                                • pinkpanther Re: umówmy sie 15.05.05, 14:03
                                  tego pani jadzia nie widziała bo zniknęli za śmietnikiem
                                  łosiek wrócił do domu nie odzywa się do ciotki a ja nic nie wiem
                                  mamy się dzisiaj spotkać z kaśką na polu, pójdziemy do aski pod blok to może
                                  się czegoś dowiemy
                                  • brezly Re: umówmy sie 15.05.05, 21:35
                                    Kinia, przyswoj pojecie "altanki smietnikowej". To ci ułatwi życie.
                                    • pinkpanther Re: umówmy sie 16.05.05, 10:04
                                      zaproponowałam to kaśce lae powiedziała, ze jej się nie podoba
                                  • cyber_moose Re: umówmy sie 17.05.05, 00:00
                                    a wszystko dlatego, że Ją kocham, a o Nim wiem, że ladaco! Ciagle zmienia
                                    narzeczone..i wogóle...
                                    • pinkpanther Re: umówmy sie 17.05.05, 12:52
                                      no ale zaniedbujesz małą panterkę
                                      sam tez coś się ostatnio szlajasz a ja schodzę na złą drogę
                                      • cyber_moose Re: umówmy sie 17.05.05, 14:12
                                        Zabiorę Cię na wakacje. I na łikend do Romy. A potem do wójostwa do Zakopanego.
                                        Lepiej?
                                        • pinkpanther Re: umówmy sie 17.05.05, 14:43
                                          a kaśkę też?
                                          a wogle to gdzie ona? mówiła, że szlaban ma do wtorku o czternastej!
                                          • kaskaodpanterki Re: umówmy sie 18.05.05, 12:27
                                            no jestem na całe szczeńście jusz mi sie szlaban skończył. Musiałam do wczoraj
                                            o czternastej chodzić w doch kucykach i z tornistrem, nie mówić brzytkich słuw
                                            i wogle być dobrż dziewczynką. Jusz chyba starych ubroduchałam i nawet bym sie
                                            z tobą Panterko spotkała na polu, gdyby deszcz nie padał.
                                            • pinkpanther Re: umówmy sie 18.05.05, 16:07
                                              fajosko kacha że juz jesteś
                                              ja mam problemy rodzinne
                                              az szkoda gadać
                                              • pieranka Re: umówmy sie 18.05.05, 16:11
                                                a co? Łosiek ci się spruł do kopyt pławnych?
                                                • millefiori Re: umówmy sie 18.05.05, 16:13
                                                  pod trzepakiem, tak przy wszystkich?
                                                  • pieranka Re: umówmy sie 18.05.05, 16:19
                                                    ale częściowo go krzak bzu zakrywał przynajmniej
                                                  • millefiori Re: umówmy sie 18.05.05, 16:21
                                                    Odgornie. Po nogach zostal rozpoznany przez sasiadow, co rano wyjmowali rowery z
                                                    garazy.
                                                  • pieranka Re: umówmy sie 18.05.05, 16:33
                                                    i ten chłopczyk, co na hulajże nodze jeździ, powiedział mamie, że coś dziwnego
                                                    się dzieje pomiędzy trzepakiem, płotem i bzem.
                                                  • pinkpanther Re: umówmy sie 18.05.05, 20:30
                                                    buuuuuuuuuu wy nic nie rozumiecie
                                                    nikt mnie nie traktuje poważnie
                                                  • millefiori Re: umówmy sie 18.05.05, 20:37
                                                    Serio, serio, Panterko, mysle, ze jednak globalizujesz:).
                                                  • kaskaodpanterki Re: umówmy sie 18.05.05, 21:13
                                                    pinki no co ty nie dramatyzuj jestes tylko liniejoncą panterką w okresie
                                                    dojrzewania
                                                    jak chcesz uciec z domu, to możesz do mnie. Obgadamy wszystko jutro pod
                                                    czepakiem.
                                                  • pieranka Re: umówmy sie 19.05.05, 00:14
                                                    Tzn. dwie kamienice dalej?
                                                  • pinkpanther Re: umówmy sie 19.05.05, 19:10
                                                    no tam gdzie zawsze pod tym dużym dębem
                                                    ty też przyjdź
    • pinkpanther Podjęłam decyzję 20.05.05, 08:09
      uciekam z domu
      nie bedzie mnie do niedzieli
      papatki
      • brezly Re: Podjęłam decyzję 20.05.05, 08:14
        Tylko sie cieplo ubierz. Wez moro Uosia, Panterka.
        • millefiori Re: Podjęłam decyzję 20.05.05, 08:55
          Kalosze wez, bo podmoklo.
          • pinkpanther Re: Podjęłam decyzję 22.05.05, 19:39
            no juz wróciłam
            okazało sie jednak że sie przejęli - łosiek rozwiesił plakaty na całej
            dzielnicy, a ciotka Cola to nawet odwołała wczorajszą randkę z ojcem Aśki.
            Gdzie się schowałam, nie mogę powiedzieć, bo jeszcze wygadacie Łosiowi i mnie
            znajdzie, jak następnym razem ucieknę. Wogle to wie tylko Kaśka, ale ona wam
            nie powie, chyba, że za gumę Orbit fioletową, bo to jej ulubiona.
            No a dzisiaj wrócłam w miarę wcześnie, bo jutro mam klajcę z gegry i chcę, żeby
            mi łosiek pomógł porobić ściągi.
            Ciotka mnei woła na kolację, papatki
            • pinkpanther o kurde 30.05.05, 10:55
              ale sie porobiło!
              nie mogę!
              • vaud Re: o kurde 31.05.05, 05:03
                no CO sie porobilo?! Pszesz nie zasne teraz!!!
                • millefiori Re: o kurde 31.05.05, 05:34
                  Wlasnie.
                  Vaud nie zasnie!
                  A musi sie duzo uczyc, wiec sen jest jej bardzo potrzebny.
                  • vaud Re: o kurde 31.05.05, 05:36
                    o wiedzialam, ze znajde pania pod czepakiem, pani Fiorciu jedyna, bo w altance
                    smietnikowej pustki...
                    • millefiori Re: o kurde 31.05.05, 05:41
                      Nawet nie tyle pod, co na czepaku, panbi Fodko, bo tam gimnastykie poranno
                      uprawiam, cwiczenia na drazkach, zwisy i przemyki.
                      • vaud Re: o kurde 31.05.05, 05:47
                        a to pani tak wdziecznie zwisa... No szczuplosc dywanikowa! To kto tam lezy po
                        tym czepakiem, co myslalam, ze to pani?
                        • millefiori Re: o kurde 31.05.05, 05:49
                          A, to zulik nachalek, ktory sie napatoczyl i sprawdzilam na nim, jak to z tym
                          karatem. Nocopani, przeciez bym sobie fryzury na lyso nie dala zrobic.

                          Millefiori
                          Wydawnictwa i ich obyczaje
                          • vaud Re: o kurde 31.05.05, 05:54
                            Tak go pani tym wymykiem przekopyrtnela? Pani poczeka, puls mu sprawdze...Dzie
                            to lusterko?.... No mialam puderniczke, ale nie w tym szlafroku. Brzydze sie
                            Zula dotykac, bo szczeciniasty i piwem zalatuje... O! koplam w nerki i sie
                            poruszyl.
                            To my moze przejdzmy do piaskownicy, bo jak sie ocknie, to nas jeszcze
                            rozczochra tak na dziedobry...
                            • pinkpanther Re: o kurde 31.05.05, 11:36
                              no dobra pisze. myślałam, że nikogo to nie interesuje.
                              No to jak może wiecie z forum łosiowego, łosiek mnie zabrał na wycieczkę do
                              Italii, do Roma konkretnie. Miałam nadzieję kupić tam sobuie duzo różowych
                              szaliczków, ale sa już jak się okazuje niemodne więc tylko udało mi się dorwać
                              takie super dżiny z brylancikami, droigie strasznie, siedem ełro kosztowały.
                              łosiek mi kazał pacześ naokoło i mówić, jakie to wszystko ładne. No to się
                              paczałam aż tu nagle: aż mnie coś siekło! Szliśy akurat koło pizzerii przy
                              dworcu, takiej fajnej, bo pizze juz leżą gotowe w kawałkach i nie czeba czekać,
                              aż je zrobią. A tam za ladą - objawienie! Cudny brunek wysoki z grzywka
                              ślicznie użelowaną, no to ja to łośka mówie, że jestem głodna więc podchodzimy
                              do lady, a brunet się do mnie uśmiechnął. Następnego dnia powiedziałam łosiowi,
                              że wali mnie to nie idę na Forum, bo forum to ja mam w kompie, tylko szybciutko
                              juz z rana do pizzerii poleciałam. Kelner nazywa się Paolo, jest starszy ode
                              mnie cztery lata, czyli już nawet pełnoletni i spędzilkiśmy super dzień, nawet
                              mi dał jeden kawałek pizzy za friko, a potem mi sie oświadczył. Ja się od razu
                              zgodziłam, bo dobra ta pizza była, a paolo taki umięśniony i wogle. Poleciałam
                              do hotelu i chwalę się łośkowi, a on w szał wpadł jakiś i mówi, żebym sobie z
                              tego pustego łebka wybiła z głowy jakiegoś byle makaroniarza i że on nie po to
                              mnie zagranicę zabiera, żebym się za chłopami oglądała. A potem pobiegł do
                              pizzerii i strasznie nakrzyczał na mojego Paulito, ale może tamten nie
                              zrozumiał, bo łosiek zna tylko polski i w tym języku krzyczał.
                              Tak czy siak, nie wiem, co to dalej będzie...
                              • vaud Re: o kurde 02.06.05, 04:01
                                mamma mia...
                                • brezly Re: o kurde 02.06.05, 07:55
                                  No wlasnie, co bylo dalej?

                                  "Ragazzo di Napoli
                                  Zajechal Mirafiori
                                  Na sam trotuar
                                  Wjechal kolami"

                                  Znasz te piosenke, Pantherko?
                                  • anchan Re: o kurde 02.06.05, 10:45
                                    i co, i co?
                                    Czy Paolo pomyślał, że łosia zdenerwowała stłuczka na zakręcie?
                                    • ewakurz Re: o kurde 02.06.05, 10:47
                                      Roma, Colosseum: Uossus contra Paolo. Rozszalale tlumy i rumiana Panterka w
                                      balym giezle.
                                      • pinkpanther Re: o kurde 02.06.05, 13:57
                                        znam ta piosenkę - łosiek mi ja śpiewa ku przestrodze. jego ulubiony fragment
                                        to: ciao bambina, spadaj mała, tam sa drzwi
                                        ja teraz zbieram cała kaskę jaka łosiek i ciotka cola mi daja na batony, zeby
                                        kupić bilet do Italii. Kaśka mi obiecała, że pożyczy mi stówkę. a wogle jak
                                        macie jakis niepotrzebny hajs to dajcie.
                                        • ewakurz Re: o kurde 02.06.05, 15:57
                                          Panterko, tam nie chce umoralniac, ale mozesz isc do kadrowej i poprosic o
                                          godziny nadliczbowe na hali. Zobaczysz, przed jesienia masz na bilet i ci
                                          jeszcze drobne zostana :)
                                          • pinkpanther Re: o kurde 02.06.05, 17:13
                                            no ale ja juz mówiłam że ja to w robótkach ręcznych jestem nie bardzo
                                            a może by się na portierni miejsce znalazło? mam czas we wtorki między 16 a 18!
                                            • brezly Noiconoico? 14.06.05, 19:08
                                              Panterka, no i co z tem Słonecznym Italczykiem?

                                              Przyjaciółka palacza mówi że jak do robótek nie masz głowy ręcznych to może byś
                                              przez wakacje troche w kotłowni pomogła, zrobisz uprawnienia na CO, bedziesz
                                              miała co do CV wpisać.
                                              • pinkpanther Re: Noiconoico? 15.06.05, 12:05
                                                o jesu ale ty jestes nie na czasie
                                                przecież ja juz dawno w paulem zerwałam
                                                juz mam nowego chłopaka
                                                • anchan Re: Noiconoico? 15.06.05, 13:21
                                                  skąpisz nam informacji

                                                  a co łoś na to?
                                                  • pinkpanther Re: Noiconoico? 16.06.05, 14:14
                                                    nie skapie tylko ciagle chodzę na randki
                                                    napiszę więcej jutro bądź w weekend
                                                  • vaud Re: Noiconoico? 17.06.05, 02:30
                                                    prosimy o szczegoly slone, slonsze i najslonsze. Sie prosze brakiem czasu nie
                                                    zaslaniac i na nogach sie nie slaniac, bo niby juz po dobranocce. Tu ludzie
                                                    przy kompach spac nie moga czekajac na ten ciag dalszy.
                                                  • pinkpanther Re: Noiconoico? 17.06.05, 08:39
                                                    a było to tak:
                                                    w zeszłym tygodniu Łoś wyjechał na delegację, a ciotka Cola nad morze z ojcem
                                                    Aśki. Bali się mnie zostawić samej, żebym nie uciekła do Paulita, więc
                                                    zamieszkałam u Kaśki i jej rodziców.
                                                    Z Paulem układ był taki, że codziennie do siebie piszemy maila. A tu nagle
                                                    przyszedł zeszły czwartek, a maila ani widu, ani słychu. Przepłakałam całe
                                                    popołudnie, az w końcu mama Kaśki mnie wzięła na rozmowę. Powiedziała, że
                                                    południowcy to właśnie takie dranie, że wykorzystaja i porzucą, a że 14 lat to
                                                    trochę za wcześnie na zaręczyny bo i tak na ślub cztery lata musielibyśmy
                                                    czekać i czy ja jestem gotowa do takich poświęceń. A potem dała nam cztery
                                                    dychy na kino i popcorn.
                                                    Poszłyśmy na komedię romantyczną z takim znanym aktorem, co grał w takim super
                                                    śmiesznym filmie, no i poszłam kupić popcorn. A sprzedawał go śliczny chłopak,
                                                    który mnie spytał, czemu taka ładna dziewczynka płakała. No to trochę żeśmy
                                                    pogadali i dał mi nawet za friko podwójną porcję popcornu, wymieniliśmy numery
                                                    gadu gadu i umówiliśmy się na randkę w piątek.
                                                    W piatek rano włączam komputer a tam widzę wiadomość od Paulita - wysłał mi
                                                    maila jak byłam w kinie.
                                                    Trochę mnie coś w sercu zakłuło ale pamiętałam słowa mamy Kaśki więc mu
                                                    odpisałam że kocham innego i że z nim zrywam. Zadzwonił do mnei na komórkę i
                                                    strasznie płakał ale ja już podjęłam decyzję - też się przez niego sporo
                                                    naryczałam.
                                                    Tak czy siak, teraz od tygodnia chodzę z Arkiem i jest superowo. Ma 19 lat i do
                                                    zeszłego tygodnia studiował na AGH, ale przez randki ze mną zawalił sesję i
                                                    chyba go wywalą.
                                                  • vaud Re: Noiconoico? 17.06.05, 14:26
                                                    to mozemy sobie teraz Paulita wypozyczyc z pania Kurzowa? nam second-handy nie
                                                    straszne, tak jak i odgrzewana pizza w Microvelli nad Adriatykiem.
                                                  • anchan Re: Noiconoico? 17.06.05, 14:52
                                                    Chcecie używanego sprzedawcę pizzy?!

                                                    Apropoś, do tych, co nie na łonie. Tu występuje pizza o nazwie „Boryna na
                                                    Hawajach” z kiełbasą i ananasem.
                                                  • pinkpanther Re: Noiconoico? 17.06.05, 15:38
                                                    ja sobie tak na wszelki wypadek Paulita zachowam w rezerwie, ale ma fajnego
                                                    kumpla Massimo. Adres: Rzym, pizzeria koło dworca Termini.
                                                  • ewakurz Re: Noiconoico? 17.06.05, 15:47
                                                    pinkpanther napisała:

                                                    > ja sobie tak na wszelki wypadek Paulita zachowam w rezerwie, ale ma fajnego
                                                    > kumpla Massimo. Adres: Rzym, pizzeria koło dworca Termini.

                                                    => Vaud, slyszalas? W droge, brac pizze poki goraca.
                                                  • vaud Re: Noiconoico? 19.06.05, 01:42
                                                    ewakurz napisała:

                                                    > pinkpanther napisała:
                                                    >
                                                    > > ja sobie tak na wszelki wypadek Paulita zachowam w rezerwie, ale ma fajne
                                                    > go
                                                    > > kumpla Massimo. Adres: Rzym, pizzeria koło dworca Termini.
                                                    >
                                                    > => Vaud, slyszalas? W droge, brac pizze poki goraca.

                                                    ---> komu w droge, temu czaska sznurowadlo. No pewnie, ze sie pospieszmy,
                                                    massimalnie, w miare moznosci. Pani spakuje gararetki w cukrze i w czekoladzie,
                                                    a ja biore ptasie mleczko. Poludniowe chlopaki lase(uase) na slodkie so.
                                                  • ewakurz Re: Noiconoico? 17.06.05, 15:42
                                                    anchan napisała:

                                                    > Chcecie używanego sprzedawcę pizzy?!
                                                    >
                                                    > Apropoś, do tych, co nie na łonie. Tu występuje pizza o nazwie „Boryna na
                                                    >
                                                    > Hawajach” z kiełbasą i ananasem.

                                                    ==> Ta Boryna z tym kielbasem la lonie strasnie mi w uoczach zawirowali.

                                                  • pinkpanther Re: Noiconoico? 18.06.05, 09:03
                                                    ooooooooo opowiedz nam o tym
                                                  • vaud Re: Noiconoico? 19.06.05, 01:38
                                                    anchan napisała:

                                                    > Chcecie używanego sprzedawcę pizzy?!
                                                    >
                                                    > Apropoś, do tych, co nie na łonie. Tu występuje pizza o nazwie „Boryna na
                                                    >
                                                    > Hawajach” z kiełbasą i ananasem.

                                                    -----> poeci pracujo w tych picerniach! Zaden tam pic na wode. ( nie mylic
                                                    z :"pic wode")
                                                    A ta kielbasa, to aby dobrze obsuszona? I czy jalowcowa?
                                                    Z Chlopow najbardziej lubie pierwsze zdanie. Potem juz nie.
                                                  • pinkpanther Re: Noiconoico? 19.06.05, 02:24
                                                    a ta Boryna to jakaś ładna chociaż?
                                                  • vaud Re: Noiconoico? 19.06.05, 06:10
                                                    o, jak malina!
                                                  • pinkpanther Re: Noiconoico? 19.06.05, 10:25
                                                    ładne imię - jak kiedyś będe miała córkę to ją tak nazwę
    • cyber_moose ładne rzeczy! 21.06.05, 12:07
      Nie ma mnie ino przez kwilke, a tu takie afery!
      Paulito to konus a Massimo jeszcze większy, tzn. mniejszy!
      Drogie Panie, wiem, że nęci Was sprawność manualna pizza boys, ale bez przesady!
      Naszym dziewiarskim chłopakom niczego nie brakuje! Taki np. kuzyn palacza z
      kotłowni, co czasem do niego przychodzi konserwować sprzęt (!) to chłop, jak
      dąb. Panią Vaudową i Kurzową to on na jednej mocarnej ręce do góry podniesie!
      A ten, niepozorny z pozoru, chłopak, co smarem smaruje na przendzalni - to ho!
      ho! Sam widziałem, jak prządkom się oczy do niego świecą!
      • pinkpanther Re: ładne rzeczy! 21.06.05, 13:45
        a siebie łośku nie zaoferujesz?
        • cyber_moose Re: ładne rzeczy! 21.06.05, 15:21
          przez wrodzoną skromność przemilczę swoją skromną kandydature do niewieścich
          serc
          • pinkpanther Re: ładne rzeczy! 21.06.05, 15:37
            hahahahhaaaaaaaaaa zakrztusiłam się jabkiem
            • cyber_moose Re: ładne rzeczy! 21.06.05, 15:45
              milcz! posprzątałaś swój pokój? pod łóżkiem widziałem wczoraj kolonię skarpetek
              pożerających przerazone majtki...
              • pinkpanther Re: ładne rzeczy! 21.06.05, 22:30
                ja potrzebuję silnego ramienia wysokiego bruneta
                no i musi być dobrze ułożony, żeby go łosiek - mój prawny opiekun, bo mam lat
                czternaście - zaakceptował. No i ciotka Cola też go musi polubić. I nie może
                pracować w pizzerii jak mój narzeczony z zeszłego tygodnia Paulito z Roma.
                • pinkpanther Re: ładne rzeczy! 24.06.05, 10:46
                  arek to świnia
                  żuciłam go ale i tak płaczę
                  • brezly Re: ładne rzeczy! 24.06.05, 11:08
                    Ty sie Kinia_Pinia nie martw. Wakacje masz, pojedziesz nad morze, tam wiesz,
                    misiaczkow jak psow, na pewno sobie na jakim dysku cos znajdziesz.
                    • pinkpanther Re: ładne rzeczy! 24.06.05, 12:38
                      no właśnie.
                      jade na kolonie na drugi turnus to na pewno coś wyhaczę, hahahahaha
                      • kaskaodpanterki Re: ładne rzeczy! 24.06.05, 22:22
                        Ty panter o tym arku znowu! no co ty! ja ci mowiłam ze on drań!
                        rozkochal mnie w zeszlym polroczu i zostawil dla tej ksiuty z usmej b
                        • kaskaodpanterki Re: ładne rzeczy! 24.06.05, 22:23
                          ja to teraz postanowilam z chlopakami się nie zadawac
                          bedę eksperymentować - twoja ciotka mowila, że kiedyś kazdy musi
                          • pinkpanther Re: ładne rzeczy! 24.06.05, 22:34
                            toznaczy co bedziesz robić?
                            • kaskaodpanterki Re: ładne rzeczy! 24.06.05, 22:38
                              jeszcze nie wiem
                              • pinkpanther Re: ładne rzeczy! 24.06.05, 23:37
                                aha
                                rozumiem
                                tzn nie bardzo ale co mam innego napisać?
    • pinkpanther Re: ojeju! 29.06.05, 14:33
      ojeju jeju
      juz tydzień nie mam chłopaka...
    • boombumek Re: ojeju! 01.07.05, 12:42
      "łosiek nic nie zauważył bo spałam jak wrócił"

      taak jak mam prawie 1900mm wzrostu, tak nie podoba MISIE powyzszy STATEMENT!..?
      bb

      PS
      chyba zerwaliscie ze soba od tamtego czasu..??
      • pinkpanther Re: ojeju! 01.07.05, 13:12
        przecie łosiek to mój prawny opiekun
        • boombumek Re: ojeju! 01.07.05, 13:16
          pal go 6.. kiniu, przeniesmy sie moze na stale tutaj gdzie wiecej tlenu?!
          • pinkpanther Re: ojeju! 02.07.05, 10:21
            ja mam małe płuca - wszędzie mi się dobrze oddycha
    • cyber_moose Re: ojeju! 04.07.05, 13:22
      ty byś panter pokój posprzątała a nie ciągle z kaśką siedziała pod trzepakiem
      • pinkpanther Re: ojeju! 04.07.05, 17:41
        nie przynudzaj łośku, posprzatałam przecież po zakończeniu roku (wywaliłam
        wszystkie książki i zeszyty)
    • pinkpanther mam nowego chłopaka 14.07.05, 23:43
      napiszę wam jutro
      • vaud Re: mam nowego chłopaka 16.07.05, 02:59
        jak napisalas, to jesczej wyslij, bo nawet w kolejce po Pottera bedziem o Nowym
        Chlopaku myslec...;-)
        • pinkpanther Re: mam nowego chłopaka 16.07.05, 13:01
          no to tak
          byliśmy na zakończenie roku w kinie na "Madagaskarze", ale się uśmiałam,
          najlepszy film jaki widziałam od "Klasy na obcasach"! no i jakos tak czułam że
          z Arkiem to już nie to co dawniej - wogle nie miałam ochoty z nim chodzić na
          rower a poza tym zrobił sobie taka brzydką fryzurę że się go zaczęłam wstydzić
          przed koleżankami. no a w tym kinie patrze a tam taki śliczny chłopak bilety
          sprzedaje i się tak do mnie ślicznie uśmiechał ale miałam problem bo

          skończę później bo łoś mnie woła na obiad
    • pinkpanther Re: ojeju! 30.07.05, 18:05
      ojeju ale gorąco
      aż mi się na randki nie chce chodzić
      ciotka cola pojechała na wczasy z ojcem aśki, a łosiek od trzech dni leży w
      wannie z zimną wodą - jednak pantery maja znacznie większą odporność na wysokie
      temperatury...
      • pinkpanther Re: ojeju! 31.07.05, 12:06
        a dzisiaj łosiowi lepiej!
    • aniela 100 01.08.05, 00:24
      ojeju!
      • pinkpanther Re: 100 01.08.05, 10:44
        prawda?
        • vaud Re: 100 02.08.05, 18:35
          Niektorzy tylko na jeden numerek wchodza...;-) Dodam tez ze smutkiem, ze na
          szybki ( numerek, nie okno).
          • pinkpanther Re: 100 03.08.05, 12:07
            no właśnie a ja taka naiwna czternastoletnia panterka wierzę że zostaną na
            dłużej...
          • ewakurz Re: 100 05.08.05, 02:12
            vaud napisała:

            > Niektorzy tylko na jeden numerek wchodza...;-) Dodam tez ze smutkiem, ze na
            > szybki ( numerek, nie okno).
            ----> a inni tylko spogladaja zza szybki :)
            • vaud Re: 100 05.08.05, 23:49
              Ja do Anieli pilam ( Anieli graja, krole witaja, pasterze spiewaja...)' ale
              widze, ze i pani panienka z okienka zostala... ;-)
              • pinkpanther Re: 100 06.08.05, 16:30
                dla mnie jako właścicielki wątku ważne jest że w ogóle ktoś doń wpada!
    • kaskaodpanterki Re: ojeju! 31.10.05, 15:45
      ej widzieliscie morze ostatnio panter bo od dwuch dni jej nie ma pod czepakiem?
      • brezly Re: ojeju! 31.10.05, 15:53
        Ostatnio jak widzialem to nudzila ze jej kurtka blaknie.
        • pinkpanther Re: ojeju! 01.11.05, 02:40
          no bo taka jest prawda
          cze kacha jutro się możemy spotkać na Batowicach, pojemy sobie miodków
      • vaud Re: ojeju! 02.11.05, 03:41
        kaskaodpanterki napisała:

        > ej widzieliscie morze ostatnio panter bo od dwuch dni jej nie ma pod
        czepakiem?

        ----> a kto tam pod altanka siedzi na kupie lisci, ze sluchawkami na uszach i
        wyspiewuje : ..." maj lof lyl newe daj...."? Takie wystaje rozowe, troszke
        przybrudzone, ale to chyba jej futerko. Moglaby zreszta przed zima oddac je do
        pralni chemicznej, bo nie dosc, ze szarawe, to zmechacone. Losiek chyba jej
        dawno porzadnie nie wyczesal ani nie wyszczotkowal ( 100 z wlosem i 100 razy
        pod wlos przed snem)...
        • cyber_moose Re: ojeju! 02.11.05, 18:41
          Wyczesałem, może nie aż tak dokładnie, ale się starałem. Gdzieniegdzie zrobił
          się sfilcowany frędzel - wyciąłem. Pod swetrem i tak nie będzie widać.
          • vaud Re: ojeju! 02.11.05, 18:42
            a czy sweter tez rozowy? A w ogole moze by tam cala Panterke przeprac
            szybciutko w Pervpllu? Bedzie jak nowa! :-)
            • millefiori Re: ojeju! 02.11.05, 18:47
              Panterka poszla w oranze?
              • vaud Re: ojeju! 02.11.05, 18:55
                chyba nie, myslalam , ze dale rozowa. Co pania na trop tych oranzy naprowadzilo?
                • cyber_moose Re: ojeju! 02.11.05, 20:15
                  Panterka kolory różne wybiera. Ostatnio zażyczyła sobie coś turkusowego. Ponoć
                  to bardzo modny kolor teraz. Juz sie poddałem. Robi listę zyczeń - ja
                  weryfikuję i kupuję, co uwazam za bardziej niezbędne. Chce turkus, czy oranż
                  (cokolwiek to znaczy) niech ma.
                  • pinkpanther Re: ojeju! 03.11.05, 10:40
                    img270.imageshack.us/img270/9951/niebieskapanterka7hc.jpg
                    na nudzie już o tym pisałam
                    podoba wam się?
                    • pinkpanther errata 03.11.05, 10:40
                      img270.imageshack.us/img270/9951/niebieskapanterka7hc.jpg
                      • pinkpanther no chyba że na czarno 03.11.05, 10:43
                        www.brycemuir.com/New%20Layout/LayoutPix/May04pix/Panther.jpg
                      • brezly Re: errata 03.11.05, 10:46
                        A takie cos?
                        aukcja.onet.pl/show_item.php?item=69874436#photo
                        • pinkpanther Re: errata 03.11.05, 10:47
                          eeeeeee raczej to
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24369&w=31385116&a=31385116
                          • pinkpanther Re: errata 03.11.05, 10:48
                            to też niezgorsze
                            www.draytonmalls.com/images/47WUPink%20Panther%20Lounge%20Pants.gif
                            • brezly Re: errata 03.11.05, 10:55
                              Eee, no mylsalem ze Panterka w panterce to by bylo to.
                              I jak w tym czyms takim:
                              www.aafclan.webd.pl/?art,53
                              zajedziesz pod czepak, to chlopaki leza rzedem.
                              • pinkpanther Re: errata 03.11.05, 11:05
                                a na co się to zakłada?
                                • brezly Re: errata 03.11.05, 11:08
                                  Panterke w sensie kurtke sie zaklada na siebie, w twoim wypadku na ciebie. Do
                                  Pantery w sensie czolg sie wsiada i pruje po E22. Zaden lysy z bejzbolem nie
                                  podskoczy i nawet beemwice z czarnymi szybami bedo ci z drogi zjedzac, kapujesz?!
                                  • pinkpanther Re: errata 03.11.05, 15:34
                                    ahaaa
                                    myślałam że ten czołg to też do ubrania
                              • cyber_moose Re: errata 03.11.05, 11:06
                                niech Brezly jej lepiej nie podpuszcza! Bo mnie będzie potem nudzić, a ja w
                                końcu ulegnę...i kłopoty znow będę miał. Znów pod chałupę podejdą mi komandosi.
                                Szkoda słów.
                • millefiori Re: ojeju! 03.11.05, 11:01
                  vaud napisała:

                  > chyba nie, myslalam , ze dale rozowa. Co pania na trop tych oranzy naprowadzilo
                  > ?

                  Uszy , pani Waudko jedyna, tzn unausznienie textu, co go Panterka schryple a
                  falszywie nucila. A nie byly to zadne grachutki typu "mandarynki i pomarancze,
                  pomarancze i mandarynki". No oranz po prostu, moze nawet metylowy? Nie wiem, co
                  PP przed spozyla, slyszala, widziala. Pani zajrzy do TV somsiadow i zapyta.
    • pinkpanther Kacha! 20.12.05, 16:22
      co to mi brezly opowiada że masz jakieś zdjęcie w telefonie co to cię nim
      szantażuje? bo ja wogle nei wiem, o co mu chodzi!
      • brezly Re: Kacha! 20.12.05, 16:26
        Nie szantazuje a wrecz przeciwnie.
        • kaskaodpanterki Re: Kacha! 20.12.05, 16:33
          gupia! On mi je kupi jak zrobiem to co on chce zebym zrobila.
          • olo53 Re: Kacha! 20.12.05, 16:38
            Cos w tym nocuje, tylko czy nie zaba?
        • vaud Re: Kacha! 20.12.05, 23:47
          brezly napisał:

          > Nie szantazuje a wrecz przeciwnie.


          ------> jak mozna "wrecz przeciwnie szantazowac"?
          • brezly Re: Kacha! 21.12.05, 07:54
            Jak usilujesz przekupic, no, tam nie ma karapszyn, u ciebie?

            "Wnet dolacza tu inni
            Czarni bracia z Wirginii
            Bohaterscy dolacza Malaje".
    • pinkpanther apdejt 20.12.05, 19:07
      mateusz poprosił żebym coś więcej napisała to piszę
      przez ostatnie pare miesiecy z nikim nie chodziłam bo kacha mi powiedziała że
      teraz najmodniej jest być singlem i że takie single najbardziej się podobają
      chłopaką. No to same przez to musiałyśmy chodzić na kręgle i popatrzeć na
      fontannę w Galerii Kazimierz. No ale tak sobie myślę ostatnio że święta
      przychodzą i Nowy Rok i że wogle fajowo by było jednak nie singlem być.
      Problem w tym, że jak to napisali w gazecie kobiecej, którą podebrałam cioci
      Coli, single wypadają z obiegu, czyli mówiąc krótko nie bardzo to zrozumiałam.
      No wiem że niby to już pierwsza klasa gimnazjum i powinnam wiedzieć co czytam,
      ale pół strony brakowało, bo ciocia Cola sobie wycięła zdjęcie Jenifer Lopez
      jak szła do fryzjera, żeby powiedzieć pani Zosi, jakiej fryzury nie chce.
      W sumie pomyślałam sobie że problem mam bo z wszystkim chłopakami koło czepaka
      już chodziłam, a ciężko o jakichś nowych interesujących. No i właśnie tu mam do
      was pytanie: bo nie chodziłam jeszcze z Tomkiem z trzeciej klatki ale on po
      pierwsze chodzi z Aśką a po drugie drugi raz powtarza szóstą klasę i Łosiek
      mówi że to półgłówek i nierób. Co byście na moim miejscu wybrali? Strach przed
      samotnością w nowy rok czy strach przed atakiem furii łosia? przyznam, że
      jestem w rozterce - widać, że mam już 15 lat i problemy nie te co dawniej...
      • mateuszwierzbicki Re: apdejt 20.12.05, 21:23
        szarża rozjuszonego łosia jest straszna Panterko i lepiej, żebyś czegoś takiego
        nie zobaczyła, bo jesteś jeszcze za mała. Milion razy jest lepiej nowy rok
        samotnie spedzić niż byc zaatakowaną przez wk...go zwierzaka
        • millefiori Re: apdejt 20.12.05, 21:38
          Panterko, jak bedziesz grzeczna, to ci moze Losiu jakiegos chlopaka pod choinke
          sprezentuje?
          • ewakurz PP! 20.12.05, 22:30
            Panterko, sluchaj, w szkole na moim osiedlu jest mlodzian z wlosami
            pofarbowanymi na jaskrawo niebiesko. Corka sasiadki mowi, ze chodzil juz ze
            wszystkimi laskami z okolicy i ze tez jest singel. Chcesz numer komorki?
            Kolorystycznie byscie byli bezkonkurencyjni.
            No, chyba ze zdecydowalas sie na tego z trzeciej klatki w miedzyczasie.

          • vaud Re: apdejt 20.12.05, 23:50
            millefiori napisała:

            > Panterko, jak bedziesz grzeczna, to ci moze Losiu jakiegos chlopaka pod
            choinke
            > sprezentuje?


            -----> ...bo Delfin juz zajety jest, a jak by sie zwolnil, to Klusia w kolejce
            juz zaklepana.
            • brezly Re: apdejt 21.12.05, 07:56
              Jeszcze raz polecam altanke smietnikowa. I altanniki smietnikowe.
              Zaraz dam linke. Pod choinke. Jak znajde.
              • pinkpanther Re: apdejt 21.12.05, 09:41
                dziękuję za wsparcie moralne, bo ze strony moich prawnych opiekunów ciężko na
                takowe liczyć.
                Pani kurzowo! ten niebieskowłosy to brzmi bardzo interesująco, tylko imie jego
                mi podaj bo muszę najpierw na onecie sprawdzić, czy będziemy kąpatybilni
                imieniowo, bo kolorystycznie to na stówe.
                Pani Vaud! A kto to Klusia?
                • brezly Re: apdejt 21.12.05, 09:47
                  Uprzejmie donosze ze Klusia to jest mala Vaud. Vaudowy odpowiednik Pierworodnej.
                  • pinkpanther Re: apdejt 21.12.05, 09:54
                    i mamusia oczywiście chce Delfina dla niej zagarnąć?
                    • brezly Re: apdejt 21.12.05, 09:57
                      Ja nie wiem, Delfin z Pantera? Ciagle mokre futro bys miala. Ale ja sie nie
                      mieszam, bo za to mozna tylko po lbie oberwac.
                      • pinkpanther Re: apdejt 21.12.05, 10:01
                        brezly napisał:

                        > Ja nie wiem, Delfin z Pantera? Ciagle mokre futro bys miala. Ale ja sie nie
                        > mieszam, bo za to mozna tylko po lbie oberwac.

                        masz rację - ledwo co rozwiązałam problem blednącego futerka żeby teraz miało
                        mi się mechacić?