Dodaj do ulubionych

Czyzby....pozytywny objaw?

16.07.11, 14:12
a moze sumienie ruszylo?cool
Słowa
Autor: ulisses-achaj 16.07.11, 13:33
Dodaj do ulubionych
Odpowiedz cytując Odpowiedz
Przepraszam, że ten wątek zamieszczam, admini mogą go wykasować, ale skoro u Was piszę, chciałbym, żebyście wiedzieli, że męczą mnie dwie sprawy: jedna stara i druga całkiem świeża. Pierwsza dotyczy, komiksu; nie czytałem go kiedy powstał i nie pisywałem wtedy na Loży, a kiedy go w końcu przeczytałem,z powodów , jak wyżej, nie łapałem kontekstu. Ostatnio jednak działo sie co sie działo i czuje że muszę, dla własnego spokoju napisać jasno, że rozumiem, iż jedna z dawnych Podwórkowiczek mogła się nim poczuć dotknięta. Przedstawienie jej jako kopulującego psa dla mnie jest nie do zaakceptowania, bez względu na to, jaki teraz jest mój do niej stosunek.
Druga sprawa to watek Kichonora, w którym nazywa Ją bydlęciem. Tekst który napisała jest nietrafiony, niedomyślany i pisany w określonej intencji, ale w intencji autorki nie dotyczy jednak osób niepełnosprawnych, chociaż opis owego Józia to w istocie postać takiej właśnie osoby, rozumiem więc spontaniczne oburzenie Kichonora. Mimo to jednak słowo "bydlę" przypomina mi słusznie minione czasy z forum TVN. I dla mnie jest nie do przyjęcia. Nie mam prawa nikogo pouczać. Wyrażam tylko własne zdanie. I chcę także, żeby było jasne, że nie robię tego pod wpływem jakiejś zewnętrznej presji, a jedynie dlatego, że macie fajne forum i dobrze mi sie z Wami rozmawia, pomyślałem więc, że skoro mam tu zagościć na dłużej, muszę być szczery.
Ktoś powie, po co teraz wyciągam: za późno (komiks), albo niepotrzebnie (ostatni watek). Inaczej jednak nie mogę i liczę, że to zrozumiecie...
Chcę zapomnieć o tym, co było, o własnych przykrych doświadczeniach i raz na zawsze postawić grubą kreskę, ale bez napisania tego, co powyżej, uczynić tego nie mogłem. Liczę, że to zrozumiecie ...
Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:14
      hm......cool
      Słowa - ulisses-achaj 16.07.11, 13:33
      Re: Słowa - hardy1 16.07.11, 13:50
      Re: Słowa - kicho_nor 16.07.11, 13:50
      Re: Słowa - ulisses-achaj 16.07.11, 13:54
      Re: Słowa - ulisses-achaj 16.07.11, 13:57
      Re: Słowa - kicho_nor 16.07.11, 13:57
      • zuza_anna Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:27
        Hardemu, bardzo się podobał Komiks jokkera, o tym prywatnie przez przypadek mi napisał,
        i na forum loży też, a teraz, poparł Ulissesa. Nie wiem, czy pisał wtedy szczerze, czy teraz.
        Nie wiem!
    • al-szamanka Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:26
      I tu dostałam ataku śmiechu big_grin O komiksie z kopulującym psem, Uli informowany był prywatnie od miesięcy. A raptem zauważył......no nie! I jest mu nawet nieswojo!!!
      • 1zorro-bis Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:29
        gruba kreska? Hm.....czemu nie? Pod jednym warunkiem - jest takie jedno male slowo na "P".....cool
        • m.maska Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 17:12
          tego Zorro sie nie spodziewaj, bo to sa nic nieznaczace slowa... slowa, ktore sa gleboko przemyslane, skalkulowane na efekt i na zrobienie punktow - gdyby byla w tym odrobina szczerosci i uczciwosci, wtedy przyszliby tutaj, bo nikt tutaj nie jest zbanowany i tutaj napisaliby... nie gornolotnie, wyrachowanie, zeby, jak to zwykl mawiac Uli "walilo po oczach", tylko zwyczajnie, otwarcie... ale na to zeby to bylo prawdziwe, to trzeba miec kregoslup, honor, charakter i uplynelo zbyt wiele czasu, wydarzylo sie zbyt wiele - teraz to jest tylko obliczone na tani poklask a poniewaz sami o tym doskonale wiedza, z gory zabezpieczaja sie...bo wiedza jaka oblude tutaj demonstruja...i wiedza, ze nie nalezymy do sortu "kulturalnych" ktorzy za wszelka cene przelkna tego rodzaju falsz i hipokryzje.

          p.s. autor dobrze ten watek zatytulowal "slowa"... ja bym dodala, "puste"... bo jakos przeprasza to autor tylko Loze... nawet mu nie przyszlo do glowy, zeby przeprosic NAS swoim przyrownaniem do trolli ktore pragnely ujawnic jego cenne dane za to co Deriadezy pisala o mnie na jego Podworku... na to ani slowa, knebel na klawiaturze, kiedy to jego przyjaciele z Lozy ujawnili dane osobowe z imienia i z nazwiska, wprost na forum - jesli sie z nimi identyfikuje... powinien wiedziec jak sie zachowac ... ale tego w ksiazkach nie ma i u Kafki ani u Cortazara na pewno nie wyczyta....
      • zuza_anna Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:29
        Jakoś nie wierzę w jego szczerość. No ale, mogę mylić się smile
        • 1zorro-bis Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:31
          ..............?cool
          Re: Słowa
          Autor: hardy1 ☺ 16.07.11, 14:25
          Dodaj do ulubionych
          Odpowiedz cytując Odpowiedz
          Nie trzeba. Po co? Po prostu Uli już za mnie powiedział. "...causa finita". Nie ma co dalej ciągnąć.
          • m.maska Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:45
            Zorro... ominales cos... bo to szlo tak...

            *
            Re: Słowa
            kicho_nor 16.07.11, 13:57 Odpowiedz
            Hardy, zawsze byłeś szarmancki. Możesz przysłać mi sekundantów, tylko nie lumpów z pod
            hipermarketu, bo jednak Ci ich odeślę.
            o
            Re: Słowa
            hardy1 16.07.11, 14:25 Odpowiedz
            Nie trzeba. Po co? Po prostu Uli już za mnie powiedział. "...causa finita". Nie ma co dalej ciągnąć.
            • 1zorro-bis Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:49
              ale dopoki gilotyna lba nie utnie, usta zawsze moga cos na "P" wypowiedzeic....cool
            • m.maska [...] 16.07.11, 16:35
              Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
            • m.maska Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 16:36
              Oczywiscie Kichonor durny nie jest i wie, do kogo moze sobie na taka odzywke pozwolic...bo na pewno, nie do kazdego...a ze troche nierozumny i prostych tekstow nie potrafi zrozumiec - tym bardziej gorzej swiadczy to o tych, ktorzy pozwalaja sie komus takiemu obrazac... ale, czegoz nie robi sie dla wspolnego dobra..... zamyka sie oczy i obrazy sie nie widzi a w innym przypadku sie klaszcze, zeby sie przypodobac chociaz...
              • 1zorro-bis Zeby byla jasnosc..... 16.07.11, 16:53
                Loża
                Re: Słowa
                Autor: hardy1 ☺ 16.07.11, 15:36
                Dodaj do ulubionych
                Odpowiedz cytując Odpowiedz
                Taaa...aby "uzupełnić wiedzę" wszedłem po pewnym czasie na wiadome forum. Dowiedziałem się, kim jestem i inni...oczywiście w oczach wiadomych nautów. Aby było im już całkowicie jasne - wpisałem się tam, gdzie o Was i o mnie nie mogą przestać pisać.
                Teraz już też dopiszę THE END.
                Piękna pogoda się zrobiła, więc czas się wyrwać w plener wodny smile Na razie...smile
                • m.maska Re: Zeby byla jasnosc..... 16.07.11, 16:58
                  Powiem jedno... podobnie jak rzeczony Ulisses - chce cos konczyc - gdyby nie zaczynal - nie musialby tez konczyc... ktos kiedys cos takiego powiedzial, "ze mezczyzne poznaje sie po tym jak konczy..." hmm... no comment...
                  • 1zorro-bis Re: Zeby byla jasnosc..... 16.07.11, 17:01
                    i dla przypomnienia, zeby nikt nie mial watpliwosci na jakim forum ta "kultura" sie urodzila....big_grinbig_grinbig_grin
                    Na forum rozmawiamy o kulturze, społeczeństwie, polityce i stylu życia.
                    Zapraszamy do rozmów.
                    • m.maska Re: Zeby byla jasnosc..... 16.07.11, 17:13
                      no to jest ten wlasnie styl... brak stylu to tez jakis styl...
                      • 1zorro-bis Re: Zeby byla jasnosc..... 16.07.11, 17:15
                        wazelina kapie z kazdej dziury. Pomieszana z.......cool
                        • m.maska Re: Zeby byla jasnosc..... 16.07.11, 17:18
                          Ale obezwladnia mnie wyznanie Kichonora, ktory sam nie wie co pisal... co tam sie dzieje?
                          • 1zorro-bis Re: Zeby byla jasnosc..... 16.07.11, 17:21
                            sa chyba na ....haju?big_grin
                    • maja-z-podworka Do Ulissesa 16.07.11, 17:18
                      Boże!!!!!
                      Cóż za szlachetność! Klękajcie Narody!!!!!
                      Ulissesie - jesteś prawie męczennikiem. Ale otrzymujesz też nagrodę - masz to miłe uczucie, że jesteś szlachetny, czysty, bezkompromisowy....samotny bojownik o PRAWDĘ.

                      Zdaje się, że Loża docenia dobrą literaturę? Lubisz Gałczyńskiego?

                      Konstanty Ildefons Gałczyński, z utworu "Patos kabotyna"
                      Morał

                      Jest patos wielkich uczuć, patos szczerozłoty;
                      i jest patos blagierski: środek na wymioty.
                      • m.maska Re: Do Ulissesa 16.07.11, 17:22
                        Majeczko....!!!! smilesmilesmile
                      • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa 16.07.11, 17:23
                        oooo....ja sobie wypraszam! Kabotynem, bezczelnym i w dodatku chamowatym to jestem ja!big_grin
                        Tak przynajmniej nazwal mnie ten "literat z Berdyczowa"....big_grin
                        • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa 16.07.11, 17:27
                          nie znacie sie jednak na ludziach.....cool
                          czy taki uduchowiony artystycznie czlowiek moglby.....?
                          W zyciu!big_grinbig_grinbig_grin
                          Re: Komercja artystyczna
                          Autor: ulisses-achaj 16.07.11, 17:10
                          Dodaj do ulubionych
                          Odpowiedz cytując Odpowiedz
                          Nie jestem zorientowany w tym, jak rządzi sie dzisiaj świat malarzy i marszandów. Pamiętam jednak jak szukałem grobu Modiglianiego i w końcu jakaś zyczliwa staruszka zlitowała sie nade mna i pokazała mi, w której alejce leży. Co to ma do rzeczy? Ano tyle że i na Per Lachaise i na Montparnasse ci Najwięksi maja skromne, żeby nie rzec ubogie groby, a obok dumnie "wypinają pierś" wielkie i mniejsze kaplice przeróżnych biznesmenów, czyli wedle słów artystów "mydlarzy" i drobnomieszczan.. Czytam nazwisko na jednej z takich kaplic : X, Y, Z. Nic mi nie mówią i nie powiedzą chyba juz nikomu. Jest jednak także coś jeszcze. Na tych skromnych "byle jakich" płytach grobów malarzy i poetów leża kamyczki, monety, ręcznie pisane karteczki, są nawet ślady odciśnięte przez usta kobiet.. I tak sobie myślę.. komercja.. bieda.. niedostatek.. śmierć i kłopot z pochówkiem.. Mogli przecież malować "ozdoby", czyli obrazy, które ludzie by kupili, bo na to zawsze jest zbyt. Ze sztuką to może nie ma dużo wspólnego, ale CO to jest sztuka? Nie chcieli, nie potrafili.. nie dali się przekonać... zapłacili za to.. Warto było? Się ma przecież ponoć jedno tylko życie ... a jednak. Byłem tam, odszukałem i stałem sie jednym z wielu, którzy położyli kamyk.. Może o to też chodzi.. ?
                          • m.maska Re: Do Ulissesa 16.07.11, 17:33
                            no chyba nie moglby....sad niesprawiedliwi jestesmy?
                            • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa 16.07.11, 17:47
                              a jak odkrylas, ze u nas wczoraj Szaliczkowa pod innym nickiem TROLLOWALA????big_grin
                              • 1zorro-bis WOW!....Guru..... 16.07.11, 17:49
                                GURU dal w koncu glos.....big_grinbig_grinbig_grin
                                Re: Słowa
                                Autor: jokker39 ☺ 16.07.11, 17:35
                                Dodaj do ulubionych
                                Odpowiedz cytując Odpowiedz
                                Drogi Ulissesie, co byś zrobił wracając z długiej podróży do swego domu i widząc w nim zgraję brutalów pożerających najlepsze Twoje zapasy delikatesowych wiktuałów i wybornych win, molestujących Twą familię a w szczególności dobierających się do małżonki? Czy gawędziłbyś z nimi przyjaźnie dokładając im na talerze i dolewając do kielichów? Czy może zareagowałbyś jak należy odpłacając pięknym za nadobne? Nie dziw się zatem, że odpowiadając na agresywne, jędzowate ataki odpowiedzieliśmy ciętym, satyrycznym komiksem. Inde irae et lacrimae.

                                Ulissesie, pamiętasz chyba, że już Ezop Fryg w satyrycznych bajkach posługiwał się odniesieniami do świata zwierzęcego. Tylko ludzie udający wykształconych a w rzeczywistości mający duże luki erudycyjne mogą figury zwierzęce użyte satyrycznie traktować dosłownie. Sapienti sat!
                                • m.maska Re: WOW!....Guru..... 16.07.11, 17:59
                                  Jokker kolejny uposledzony na pamieci, no po prostu forum biednych uposledzonych - tak jakos mu sie przypadkowo zapomnialo, ze wykopiowal NASZE posty z nie swojego forum, bo wtedy juz nas od dawna na forum Lozy nie bylo... ale zgodnie z zasada cel uswieca srodki, zadne klamstwo nie jest dostatecznie wielkie, zeby nie mozna go bylo wlozyc sobie na glowe i nie twierdzic sie ze jest sie i tak krolem....

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,101081,121493998,121497922,Re_Zamiatanie_pod_dywan.html
                                  ponoc twierdzi, ze mlody jest - skleroza.... w tym wieku,,,, a co? Forum pod zielona latarnia to tez jego???? bo jesli tak - to sam jest sobie winien, nie mnozylby nickow, moglby byc pewien ze bysmy tam nie weszly....

                                  p.s. to moze ja mu przypomne skad wykopiowala NASZE posty, bo pomyslunku na wlasne komentarze nie stalo... teraz znowu chce robic kolejny komiks z postow z Podworka - ze tez biedak nic u siebie an tak "kulutralnym" forum znalezc nie moze... Wene niech poprosi, moze mu pomoze....
                                  • m.maska Re: WOW!....Guru..... 16.07.11, 18:09
                                    Swoja droga podziwiam w pewnym sensie ludzi, ktorym zadna podlosc, zadne klamstwo, zaden falsz i zadna obluda nigdy nie stana na przeszkodzie, zeby wciaz byc biala niewinna sniezynka - tutaj jokker w roli biednego, ktoremu ktos wtargnal... niech pokaze, ta krynica sprawiedliwosci i uczciwosci - bo zerznal ordynarnie, zwykla rozmowe, wtracil sie do rozmowy i probowal kneblowac a kiedy nic z tego nie wyszlo - bo nie byl, chyba jednak u siebie... wtedy wykopiowal nasze posty i z wscieklosci... przypisal nam role...wg wlasnego...hmm...rozumu. I nawet nie ma odrobiny wstydu osmieszajac siebie tym klamstwem - jakie to jest zalosne... pracownik naukowy????? HILFE... POLEN IST VERLOREN!!!!

                                    Na wlasne teksty, ktore tworzylyby komiks - niestety polotu pracownikowi naukowemu brakuje...
        • maja-z-podworka Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:47
          1. Obawiam się że z czytaniem ze zrozumieniem to Ulisses ma pewien problem. Opowiastki o Kossaku chyba nie zrozumiał smile

          2. Ileż trzeba bylo czasu, by uznał za konieczne ogłosić ponownie, że nie będzie rzucał kamieniami razem ze stadem....O tym piesku - to nieistotne co wiedział prywatnie - Kalejdoskop czyta, więc trudno mi uznać, że nie rozumiał co na ten temat wielokrotnie pisano. Tam nie trzeba się było domyślać - Maseczka wielokrotnie wylożyła kawę na ławę.

          3. A co właściwie wyraził Ulisses w twoim imieniu hardy? Bo na temat komiksu wypowiedziałeś się sam, chyląc czoło...A na temat nazwania Al bydlęciem - mogłeś się wypowiedzieć.

          4. Tylko te dwie rzeczy przeszkadzały Ci Ulissesie?
          Rynsztok, syf, prostytutki - to zostaje?
          Zostaje, bo nie można czepiać się za bardzo. Swoją szlachetność można pokazać na najbardziej jaskrawych przykładach, a reszta.....no, po prostu jej nie zauważyłeś, prawda?

          Jednak oczywiście jest to postęp.
          --
          Maja

          • 1zorro-bis Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:51
            pomijam juz, ze zostalem: chamem, prymitywem, kabotynem, bezczelnym, glupkiem, durniem.....cool
            Ale mimo to ciagle mowie...."poki gilotyna........" cool
            • 1zorro-bis Okragly stol? 16.07.11, 14:54
              no nie wiem......cool
              Bo jak czytam TEN tekst to tak jak "rozmowa skazanego z katem"....big_grin
              Re: Słowa
              Autor: wichryiburze ☺ 16.07.11, 14:41
              Dodaj do ulubionych
              Odpowiedz cytując Odpowiedz
              Przepraszam, zajęłam się niecnym procederem rejestrowania oprawy muzycznej na jutrzejszą dłuuuugą podróż wakacyjną, ale dla tej rozmowy gotowam porzucić muzyczne poszukiwania...

              "Liczę, że to zrozumiecie"
              Ulissesie-nie tylko rozumiem, ale chcę, żebys wiedział, że także szanuję. Chętnie pod tą Twoją "grubą kreskę" się podpiszę. Kreski, zwłaszcza te grube rodzą jednak (a przynajmniej tak jest zwyczajowo przyjęte), potrzebę skonfigurowania na nowo relacji. Przepraszam, ale na to nikt mnie nie namówi. Jedyne, co mogę zaoferować to totalną obojętność-i tę przyrzekam. Wszelkie granice uważam zostały przekroczone, a konflikt, ktory wziął się z niewiadomo z czego urósł do kompletnej niechęci, braku szacunku, prowokacji, obmowy, plotek i ploteczek wyssanych z palca... Jednym słowem bagno -po prostu bagno i syf. Do tej pory, jak widać- nie udzielałam się w temacie konfliktu. Najbardziej ze wszystkiego chciałabym poznać jego powód, bo to, że narósł jest oczywiste. I myślę, że będzie narastał w nieskończoność... Obawiam się, że żadne wyjasnienia nie przyniosą już ulgi. Dlaczego? Bo machina nakręciła się tak, że nie wiem co jest w stanie ją zatrzymać. Przeprosiny za bogu ducha winny komiks, który już w tytule odnosi się do "Folwarku zwierzęcego"? To był powód? Naprawdę? I ten jeden rysuneczek spowodował tyle jadu, nienawiści, bzdur, potwarzy? Nie wierzę... Dorośli, dojrzali ludzie i aż tak, bo Orwell kiedyś postanowił napisać książkę i ubrać swoje przesłanie w skóry zwierząt? Nie udzielałam się w tym konflikcie- zajęta dużo poważniejszymi, prawdziwymi problemami, ale to nie przeszkadzało nikomu zrobić ze mnie idiotkę, klona, itd.. Kiedy zareagowałam-pooooszłoooo...
              Anegdota opowiedziana przez Kichonora jest dla mnie najczytelniejsza z możliwych, ale tak jak napisałam wcześniej: szanuję Ulissesie i Twoje również Hardy zdanie, pod kreską się podpisuję, ale za to, co spotkało moich przyjaciół, to forum, a i Was równiez, nie jestem w stanie spojrzeć przyjaźnie, czy chociażby życzliwie w TAMTĄ stronę. Obiecuję za to solennie obojętność smile
              • 1zorro-bis Re: Okragly stol? 16.07.11, 14:55
                i do tego jeszcze nieuleczalna skleroza....cool
                Re: Komu biją dzwony...
                Autor: kicho_nor 16.07.11, 14:43
                Dodaj do ulubionych
                Odpowiedz cytując Odpowiedz


                Hemingway napisał: Komu bije dzwon.
                Po za tytułem, w treści nic dalej o dzwonach nie ma.

                Czy ja mogę zapytać w którym miejscu nazwałem Szamankę bydlęciem?
                • 1zorro-bis Re: Okragly stol? 16.07.11, 14:56
                  a jednak sie pomylilem....cool
                  Czlowiek do konca zycia sie uczy...big_grin
                  Re: Słowa
                  Autor: ulisses-achaj 16.07.11, 14:48
                  Dodaj do ulubionych
                  Odpowiedz cytując Odpowiedz
                  Wichry... Dopowiem... dla mnie gruba kreska to nie jest powrót do czegokolwiek, ale wlaśnie odejście. Ostateczne.
                  • zuza_anna Re: Okragly stol? 16.07.11, 15:02
                    A ja się Zorrku, nie pomyliłam, bo tak myślałam big_grin
                    • 1zorro-bis Re: Okragly stol? 16.07.11, 15:07
                      no i mamy "kropke nad i...."cool
                      Re: Słowa
                      Autor: ulisses-achaj 16.07.11, 15:02
                      Dodaj do ulubionych
                      Odpowiedz cytując Odpowiedz
                      Wichry, nie wątpię, że i to będzie pożywką dla... ale jak powiedziałem, zrobiłem, co musiałem... smile jakby sie to komuś nie wydawało głupie, niepotrzebne, albo niedostatecznie domyślane.. Nie jestem tu od recenzowania kogokolwiek. Nigdy tego nie robiłem i robić nie będę. "Egoistycznie" załatwiłem na Waszym forum pewna sprawę i za to Was przepraszam..
                      • 1zorro-bis Milosc wlasna jest gorsza od faszyzmu..... 16.07.11, 15:10
                        Boze......cool
                        Re: Słowa
                        Autor: ulisses-achaj 16.07.11, 15:07
                        Dodaj do ulubionych
                        Odpowiedz cytując Odpowiedz
                        Ot, żeby "zacząć", musiałem "skończyć". Napisałem, co napisałem, bo tak czułem, a skoro mam z Wami rozmawiać, nie mogłem tego zamieść pod dywan..
                        • 1zorro-bis Re: Milosc wlasna jest gorsza od faszyzmu..... 16.07.11, 15:13
                          no i rozlala sie beczka z wazelina....cool
                          Jak za kazdym razem.big_grin
                          I gilotyna na "nadzieje" spadla....cool
                          Re: Słowa
                          Autor: ulisses-achaj 16.07.11, 15:10
                          Dodaj do ulubionych
                          Odpowiedz cytując Odpowiedz
                          THE END
                          • m.maska Re: Milosc wlasna jest gorsza od faszyzmu..... 16.07.11, 15:24
                            tak najlepiej... najlatwiej... kurtyna zapadla... widownia powinna klaskac...i zachwycac sie wystepami aktorow...ale sztuka i tak kiepska
                            • 1zorro-bis Re: Milosc wlasna jest gorsza od faszyzmu..... 16.07.11, 15:27
                              ale na wazelinie jeszcze mozna sie posliznac....big_grinbig_grinbig_grin
                              Bo nie cala zuzyta zostala....cool
                              • 1zorro-bis I na LOZOWNI cisza nastala.... 16.07.11, 15:30
                                no, moze jeszcze cos GURU dorzuci jak sie zjawi.....big_grin
                                • m.maska Re: I na LOZOWNI cisza nastala.... 16.07.11, 15:33
                                  Guru na razie kombinuje co z tym zrobic...
                        • m.maska Re: Milosc wlasna jest gorsza od faszyzmu..... 16.07.11, 15:23
                          zawsze odbywalo sie zamiatanie pod dywan tego co niewygodne i co mogloby rzucic zle swiatlo... no po prostu juz nawet nie krysztal... tylko diament najczystszej wody....
                          • 1zorro-bis Re: Milosc wlasna jest gorsza od faszyzmu..... 16.07.11, 15:26
                            i jak sie tutaj dziwic, ze wojny wybuchaly? Przeciez dawniej siedzialo takich dwoch - trzech palantow w roznych krajach i zaden nie chcial odpuscic....
                            Dobrze, ze na forum takie "male Führerki" bomb ani rakiet do dyspozycji nie maja.....big_grinbig_grinbig_grin
                            Najwyzej klawiatura peknie,...cool
                            • m.maska Re: Milosc wlasna jest gorsza od faszyzmu..... 16.07.11, 15:30
                              skoro juz musza siegac do wulgaryzmow, to znaczy... ze gdyby mieli do dyspozycji silniejsza bron, juz by jej uzyli... nigdy nie znosilam wazeliny... nie znosze ludzi, ktorzy za wszelka cene musza byc "kochani" przez wszystkich, bo to niemozliwe...taki ktos wczesniej czy pozniej sie zeswini...
                              • 1zorro-bis Re: Milosc wlasna jest gorsza od faszyzmu..... 16.07.11, 15:31
                                no mowie...."male Führerki"....big_grin
                      • m.maska Re: Okragly stol? 16.07.11, 15:21
                        pocaluj ja jeszcze w czubek noska... kogo Ty przepraszasz? kogo Ty obrazales? wyles razem z nimi a obrazales NAS... rozumiesz? czy znowu klopoty ze zrozumieniem?....
                        Jaki szlachetny....bo sie przewroce z wrazenia.... no krysztal wprost, tyle, ze metny bardzo...
                        • zuza_anna Re: Okragly stol? 16.07.11, 15:25
                          Nie było go tygodniami na forum, a zawsze pokazywał się wtedy, żeby dokopać nam i
                          przyklasnąć tamtym, nooo albo pochwalić się. Eeee, szkoda słów!
                          • m.maska Re: Okragly stol? 16.07.11, 15:40
                            Otoz to... calymi tygodniami nie bylo sladu, ze Uli jest...ale kiedy byla okazja pojawil sie i posty mu sie sypaly jak z rekawa - a kiedy sam sie przekonal, ze bardzo zle trafil, ze my tego nie przyjmiemy pokornie... to wtedy odwrot i od razu zabezpieczenie tylow... bo on jakoby wiedzial - a ja tez wiedzialam... ze do tego dojdzie.... bo przeciez Uli musi miec czysciutki image - ale tak sie nie da... nie da sie, jesli holduje sie klamstwu i oszczerstwu...wularyzmom...i tego rodzaju postepkom... tak sie nie da - brud zamieciony pod dywan wczesniej czy pozniej sie wyleje cuchnaca breja...
                            "Tam kazdy w tej gromadce swinek ma szczesliwa i pogodna mine...."(cyt. z Odysejady...autorka - Delfin)
                  • m.maska Re: Okragly stol? 16.07.11, 15:18
                    1zorro-bis napisał:

                    > a jednak sie pomylilem....cool
                    > Czlowiek do konca zycia sie uczy...big_grin
                    > Re: Słowa
                    > Autor: ulisses-achaj 16.07.11, 14:48
                    > Dodaj do ulubionych
                    > Odpowiedz cytując Odpowiedz
                    > Wichry... Dopowiem... dla mnie gruba kreska to nie jest powrót do czegokolwiek,
                    > ale wlaśnie odejście. Ostateczne.

                    m.maska 13.07.11, 00:34 Odpowiedz
                    pewien pan prosił by zapominać
                    jednak nie potrafił się powstrzymać
                    chciał dać a nie otrzymać
                    no i zaczął się zżymać...smile


                    Ja mam jedno pytanie? na jak dlugo? bo mam tu na poczcie te prosbe o zapomnienie sprzed miesiaca chyba... ale jakos Autor mimo, ze prosil sam pojawil sie wpisujac insynuacje, ze Kalejdoskop ujawnia dane osobowe - mimo ze jest to tutaj w kazdej chwili do pokazania, kto to uczynil... nie oburzylo Go to ani troche, w ogole tego nie zauwazyl tylko wyl wraz z reszta tluszczy - i co? czyzby liczyl na to, ze my sobie pozwolimy na takie wystepy Jokkera czy wulgaryzmy Deriadezy, o Kichonorze nie warto juz wspominac... porownywanie do pulardy i obrzucanie szujami....? niech mi Autor pokaze chociaz jeden post na Kalejdoskopie w ktorym uzywane bylyby slowa z rynsztoka na miare "kultury" L i P...? klasa, pokazaliscie tam wszyscy taka klase...ze az przerazenie ogarnia, bo niektorzy maja pretensje nawet do inteligencji...
                    • 1zorro-bis Re: Okragly stol? 16.07.11, 15:23
                      z tej "grubej kreski" to sie niestety "beton" zrobil....cool
                      I w dodatku zle zbrojony....big_grin
              • al-szamanka Re: Okragly stol? 16.07.11, 15:07
                To już paranoja!!!!
                Otóż Wichry nie wybaczy nam obrazy, jaka spotkała Lożę z naszej stronybig_grinbig_grinbig_grin
                Na czym ta obraza polegała?? Ano na tym, że nie ucieszyliśmy się należycie, iż lożanom zachciało się określać niektóre z nas jako kopulujące suki, byki z wymionami, bydło czy prostytutki.
                Bo Wichry pokłoniłaby się z zachwytem, gdyby ktoś obdarzył ją taki epitetem, prawda, wichrowata???
                • m.maska Re: Okragly stol? 16.07.11, 15:27
                  dlatego nie moze uwierzyc, ze to NAS ruszalo... hihihi... mnie tam to nie rusza, bo ktos taki nie moze mnie obrazic - ale jest doskonalym dowodem na ich "kulture"...i to juz jest wiele warte... Loza...jak to brzmi...
      • al-szamanka Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:34
        "Tekst który napisała jest nietrafiony, niedomyślany i pisany w określonej intencji, ale w intencji autorki nie dotyczy jednak osób niepełnosprawnych, chociaż opis owego Józia to w istocie postać takiej właśnie osoby"

        Nie, Uli, nie zrozumiałeś, Józio nie jest jest osobą niepełnosprawną big_grinbig_grin....jako autorka tekstu wiem o tym najlepiej
        • 1zorro-bis Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:39
          a ja jestem jak w polityce z "okraglego stolu" za...GRUBA KRESKA.cool
          Pod jednym warunkiem o ktorym juz naopisalem. A to przeciez niewiele, prawda?
          No.....ale wtedy musialy by zniknac, "bany", blokady, upomnienia i....poszanowanie czyichs odmiennych zdan. cool
          A to jest chyba najtrudniejsze....big_grin
          Ale jak mowia - nadzieja umiera ostatnia...cool
        • m.maska Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:50
          Uli... co to znaczy, opis jest nietrafiony? skad wiesz? znasz Jozia, ktorego AL opisala?... a ja bym dodala nawet, ze jednak jest uposledzony Jozio... emocjonalnie tylko, bo nie fizycznie...
    • m.maska Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:30
      Na temat autora... wypowiem sie jak sie juz do konca uspokoje...
      Na temat Hardego - wypowiem sie teraz... bo teraz juz do konca straciles w moich oczach twarz...

      #
      Re: Słowa
      hardy1 16.07.11, 13:50 Odpowiedz
      Uprzedziłeś mnie, Uli. Nie będę więc dopisywał, bo powiedziałeś i za mnie.
      • zuza_anna [...] 16.07.11, 14:38
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • zuza_anna Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 14:40
        Najgorsi są ludzie dwulicowi. Przykre to. Jeszcze miałam iskierkę nadziei, co do Hardega,
        teraz stracił twarz w moich oczach, definitywnie! uncertain Pisać, żeby przypodobać się innym,
        już lepiej przemilczeć!
    • m.maska Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 15:06
      GRUBA KRESKA?????????????????????????????

      Kultura...przez wielkie "K"......

      forum.gazeta.pl/forum/w,101385,127035803,127035803,Wulgaryzmy_a_umiejetnosc_dyskusji_.html
      a to cytaty tylko z ostatnich dni....o tym, ze szalik tutaj wczoraj wlazl w charakterze trolla, juz nawet nie wspominam...slownictwo tez odpowiednie na miare "delikatnej istotki"...
      Szalik... przypomne Ci tylko, ze to MY powiedzialysmy Lozy - adieu... a teraz jak obserwuje, to stwierdzam, ze ta "kultura" to jest mocno uposledzona, jedni nie wiedza gdzie co napisali(vide Kichonor: gdzie nazwalem AL - bydleciem), Hardy(potrzebowal 5 miesiecy zeby zrozumiec komiks, ktory nawet dzieci rozumieja), Deriadezy( zaniki pamieci - kto ja nazwal Dezynteria).... a i Ty takze, bo zapomnialas o tak prostym fakcie, ze pewna Aga(kolejny nick jokkkera) usunela moj inny nick z Lozy, podczas gdy ja z Aga, pod tamtym nickiem nie mialam nigdy nic wspolnego... MiM - ktory chyba w alkoholowym amoku, ma zacmienia wzroku i widzial na Kalejdoskopie prostytutki...
      Co to za ludzie?....
    • hardy1 Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 15:27
      Wszedłem tu po pewnym czasie, poczytałem. Bez komentarza. Bawcie się dalej. Przynajmniej macie "tematy". Bogactwo "tematów".
      Chwileczkę, jedno dopowiem - komiks Jokkera dalej uważam za bardzo dobry i chylę czoła. Moja uwaga dotyczyła tylko jednego szczegółu w komiksie.
      To wszystko. Faktycznie THE END. Możecie już zacząć...mam tę przyjemność że mój wpis twórczo rozwiniecie.
      • m.maska [...] 16.07.11, 15:31
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • zuza_anna Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 15:31
        Gratuluję Hardy, poczucia smaku. smile
      • m.maska Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 15:32
        Idz z Bogiem czleku....!!!!! "masz szczesliwa i pogodna mine w gromadce tych swinek...."
      • al-szamanka Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 15:35
        Moja uwaga dotyczyła tylko jednego szczegółu w komiksie.

        ...i ten szczegół dopiero dzisiaj wzbudził twój niesmak? Oczywiście dopiero wtedy, gdy Uli o tym wspomniał. Acha....i zapomniałeś o tym drugim szczególe (bydle), czy może on już nie taki ważny?
        • m.maska Re: Czyzby....pozytywny objaw? 16.07.11, 15:45
          Noooooo AL, Hardy nie dojrzal wczoraj watku pod ktorym sie wpisywal... z tego wynika ze u niego wystepuje uposledzenie wzrokowe takze....

          Ile razy pisalam na ten temat Hardy? na pewnym ukrytym forum, ktore juz nie istnieje? tego samego dnia, od razu - miales wiele czasu na reakcje, tysiace okazji... coz takiego spotkalo ciebie ze strony AL, ze tak sie zachowales?... NIC zlego na pewno... potem dziesiatki razy pisalam o tym na innym ukrytym i na Kalejdoskopie... a ty dopiero teraz, po tylu miesiacach podpinasz sie "odwaznie" pod Ulissesa? to nie do wiary...tak moze rzeczywiscie postepowac tylko człek...
          • maja-z-podworka Do Wichry 16.07.11, 17:02
            "....machina nakręciła się tak, że nie wiem co jest w stanie ją zatrzymać. Przeprosiny za bogu ducha winny komiks, który już w tytule odnosi się do "Folwarku zwierzęcego"? To był powód? Naprawdę? I ten jeden rysuneczek spowodował tyle jadu, nienawiści, bzdur, potwarzy? Nie wierzę...

            Słusznie, że nie wierzysz, Wichry. Przecież komiks nie powstał bez przyczyny, prawda?
            Jeśli był tak niewinny - czemu Ulisses postanowił jednak odciąć się od tego "kopulującego piesa"?
            Wzorowany na "Folwarku zwierzęcym"? I to ma być usprawiedliwienie? Nie umiemy docenić dobrej literatury?
            Czy jeśli powiem o Tobie "Idiotka" to uznasz, że nic się nie stało, bo wzorowałam się na Dostojewskim?
            • 1zorro-bis Re: Do Wichry 16.07.11, 17:09
              Maju....to jest za inteligentne dla "myslacych inaczej"....big_grinbig_grinbig_grin
    • zuza_anna Przypowieść o faryzeuszu i celniku... 16.07.11, 17:54
      " O faryzeuszu i celniku "

      W kościele modli się dwóch mężczyzn: faryzeusz i celnik. Pierwszy z nich dziękuje Bogu za to, że różni się od innych ludzi: nie cudzołoży, nie kradnie, nie oszukuje i zachowuje post dwa razy w tygodniu. Drugi z nich błaga Boga o wybaczenie grzechów. Przypowieść ta obrazuje dwa modele ludzkiego myślenia i charakteru.
      Faryzeusz to człowiek, który dostrzega wyłącznie grzechy i winy innych nie widząc w swoim postępowaniu nic karygodnego stawiając w ten sposób siebie ponad innymi ludźmi jego postawa nacechowana jest pychą.
      Celnik to człowiek świadomy swych ułomności, otwarcie przyznaje się do grzechów i błaga o wybaczenie. Jego postawa nacechowana jest pokorą.
      Uniwersalność tej przypowieści polega na tym, że i dzisiaj spotykamy ludzi, którzy mają pretensje do całego świata, obwiniają innych o zło i nienawiść, podczas gdy sami dalecy są od doskonałości. Niewielu jest ludzi pokornych, którzy potrafią przyznać się do błędów. Przypowieść piętnuje następujące cechy; ślepotę, zadufanie, pychę, przekonanie o własnej doskonałości a każe naśladować pokorę, krytycyzm wobec samego siebie...

      Autor: Samantha
      • m.maska Re: Przypowieść o faryzeuszu i celniku... 16.07.11, 18:12
        Myslisz Zuza, ze np. taki Jokker to zrozumie?... jesli teraz bezczelnie kłamie, twierdzac, ze wtargnelismy do niego... na JEGO FORUM???? to Vidmo, to tez jego nick????? to czemu nie napisal tego... omijalabym wielkim lukiem....
        • m.maska Re: Przypowieść o faryzeuszu i celniku... 16.07.11, 18:14
          Tylko, ze klamca ma to do siebie, ze nie po to klamie, zeby sie potem do tego przyznac... tym bardziej brnie dalej i w oczach rozsadnych ludzi wyglada coraz bardziej zalosnie....
        • zuza_anna Re: Przypowieść o faryzeuszu i celniku... 16.07.11, 18:21
          No co Ty Maseczko, nie sądzę smile
          Ja żałuję, że w ogóle tam poszłam, bo od razu wiedziałam, że tam nie pasuję.
          Ale nikt nie może powiedzieć, że zostałam wyrzucona, bo sama, wypisałam się smile
          • m.maska Re: Przypowieść o faryzeuszu i celniku... 16.07.11, 18:45
            Tak samo jak ja sie wypisalam... po akcji Jokkera u nas... no Jokker sie z Podworka tez wypisal, ale przy tym braku kregoslupow natychmiast zostal przyjety z powrotem... a ja sie wypisalam w momencie kiedy Jokker za pomoca Hardego zaczal na P. wprowadzac swoje metody... hihih... no i teraz ma ich juz wszystkich w lapie... Uli tez mu sie juz tlumaczy... pookretnie wprawdzie, nagina fakty, ale trzeba przyznac, ze to juz zalatuje zbiorowa psychoza... jaki zgodny chorek podlewany wazelina....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka