Zorro, to jest nieznośne! Gdzie nie spojrzę, cos cuchnącego i to Ty to "coś przywlekasz. W dodatku działasz w warunkach recydywy.
Rozumiem, że masz pęd do wiedzy i obserwujesz ciekawe zjawiska, powiedzialabym - Wydażenia Kóltóralne Najwyrzszyh Lotuf, z niepohamowaną ciekawością, zachłystujac się możliwościami języka ludzi kultury, kiedy obcują ze zwykłymi śmiertelnikami. Ale to się usi skończyć!!!!!!!
Propozycja jest następująca. Otwórz Galerię.
Uwieczniaj sobie językowo- emocjonalne wynurzenia nautów z Loży, ale zmiłujcie się Wszyscy! Uwolnijcie zwykle wątki od wszechobecnej Loży.
Ja wiem, że to niezywkle zjawisko...sama nadal nie mogę opamietać się po nagłej przemianie miłej, spokojnej Cornelli w osobę, której slownictwo może zaskoczyć nawet menela wykluczonego za wulgarny język z towarzystwa spod budki z piwem obsługującej klientów domu pod czerwoną latarnią w dzielnicy do której nawet mafioso wchodzilby ostrożnie....
Ale czy musisz pchać nam to przed oczy znienacka, podstępnie i w pełnym wymiarze cytatu?
bardzo Cię proszę załóż sobie watek oddzielny - wtedy, jak ktoś będzie się chciał umartwiać, to tam pódzie....A reszta - pełna swoboda.
To jest zresztą propozycja dla Wszystkich.
Czuję się trochę jak Pilot Pirx piszący list otwarty "Ratujmy Kosmos" - tam chodziło o śmieci. Ja próbuję apelować RATUJMY KALEJDOSKOP, bo za chwilę nie będzie gdzie pisać...Lożę w jej właściwym miejscu, można omijać . Sklonowana i rozmnożona - jest nie do zniesienia.
Więc dla niestrudzonych badaczy granic Kóltóry byłby osobny watek, a my byśmy sobie rozmawiali o jadlospisach, Powstaniu, podróżach....
Do dyskusji