m.maska 12.08.12, 03:11 Widzialam, widzialam, spadaja... a raczej przelatuja... widzialam w ciagu kilku minut dwie Perseidy Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
1zorro-bis Re: 12 sierpnia...niedzielnie 12.08.12, 07:07 dziendoberek! Spac nie mozesz?! Odpowiedz Link
zuza_anna Re: 12 sierpnia...niedzielnie 12.08.12, 08:56 Dzień dobry! Ja nic nie widziałam bo spałam. Minęły czasy, gdzie w nocy zamiast spać, chodziłam po mieszkaniu i wychodziłam na balkon, żeby popatrzeć na rozgwieżdżone niebo Niezapomnianej niedzieli życzę. Pozdrawiam Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 12 sierpnia...niedzielnie 12.08.12, 10:01 Żadnej nie widziałam, pomimo że pół nocy z przerwami spędziłam na balkonie. Chłodna i przezrocza to noc była, pełna dalekich szmerów, niebo na wyciągniecie ręki, mogłam niejedną gwiazdę pochwycić i wyszeptać życzenie "twarzą w twarz"....niestety Dobrego dnia Odpowiedz Link
al-szamanka Prośba do Maseczki 12.08.12, 10:41 no bo nie mogę się napatrzyć na weekendowy bannerek, nawet go zatytułowałam "Wiosenny sen motyla" Wiem, że go jutro ściągniesz, ale czy nie mogłabyś go znowu zawiesić na przyszły tydzień? Odpowiedz Link
m.maska Re: Prośba do Maseczki 12.08.12, 13:13 No przeciez, ze moglabym... tym zyczeniem odciazasz mnie baaardzo... nie musze niczego nowego projektowac i nic kombinowac Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 12 sierpnia...niedzielnie 12.08.12, 11:58 Trochę szukałam dzisiaj w moich tekstach pisanych jeszcze na tvn24. Zdziwiłam się ile tego było, wielu z nich w ogóle już nie pamiętam. Jeden z nich zastanowił mnie, bo nawet nie wiem do czego się wtedy odnosił....... " Palił jednego papierosa za drugim i nawet nie zdawał sobie z tego sprawy. Dopiero drobny deszcz, z sykiem gaszący kolejną zapałkę, wyrwał go z zamyślenia. Rzucił niedopałek na ziemię i ze zdziwieniem zauważył, że leży ich już tam wiele. Kołysząc się niezgrabnie wciskał je w piasek czubkiem buta i mamrotał odpowiedzi na jej pytania, na które,jeszcze przed godziną nie potrafił znaleźć słów. Owszem, wieczór był miły jak zawsze, rozmawiali o wszystkim i o niczym, słuchali muzyki, lecz wspominając wspólny czas zauważył, że była inna niż zwykle, starał się zmienić temat, opowiadał dowcipy, śmiała się z przymusem, sztywno, na pożegnanie uśmiechnęła się bezradnie ciągle jednak szukając w jego oczach odpowiedzi. Poczuł się nieswojo, odwrócił się gwałtownie, początkowo niemal biegł gnany buntem przeciwko czemuś nieokreślonemu, potem zwolnił, od tego momentu nie potrafił opanować eksplozji natrętnych, doprowadzających do zawrotu głowy, myśli. Deszcz zamienił się w ulewę, ostre światło błyskawic powielało się w strugach wody upiornym fioletem, a on zobaczył nagle swój następny dzień i wszystkie pozostałe dni swojego życia, i widział ich pustkę, chłód…widział bezsens swojej samotności. Zawrócił, stopy grzęzły w rozmokłej ziemi, gałęzie szarpały ubranie, ale nie zwracał na to uwagi, był już blisko. Zadzwonił. Otworzyła natychmiast, ciągle jeszcze z tym samym uśmiechem zagubionego dziecka na twarzy. Postąpił krok naprzód. Stał w kałuży spływającej po nim wody, w chmurze zapachu zbutwiałych liści, błota, nikotyny i zmiażdżonych ślimaków, był przeciętnym mężczyzną, miał lekką wadę wymowy, rozkojarzone spojrzenie krótkowidza i bóg raczył wiedzieć, co ta kobieta w nim widziała. Bez słowa zarzuciła mu ramiona na szyję. Stał sztywno, uporczywie i bez sensu skupiony na odliczaniu pulsu rozszalałej w nim nagle, przyciśniętej jej palcem, tętnicy i zda się bez końca rozpamiętywał ten moment, gdzieś tam, w połowie drogi, kiedy zrozumiał, że już dawno przestała to być tylko przyjaźń…" Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 12 sierpnia...niedzielnie 12.08.12, 12:07 al-szamanka napisała: > Trochę szukałam dzisiaj w moich tekstach pisanych jeszcze na tvn24. > Zdziwiłam się ile tego było, wielu z nich w ogóle już nie pamiętam. > ...i przyznaję, że w tej mojej depresji gipsowej miałam zamiar wszystkie te teksty raz na zawsze wydmuchać, wszystkie Julenki i Chłystki i te, które zenek-hauer określał mianem ciemnej strony księżyca Coś mnie jednak powstrzymało. Sama nie wiem co. Odpowiedz Link
m.maska Re: 12 sierpnia...niedzielnie 12.08.12, 13:19 Zanim je wydmuchasz, podeslij je tutaj - beda bezpieczne na zewnetrznym dysku. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 12 sierpnia...niedzielnie 12.08.12, 13:25 m.maska napisała: > Zanim je wydmuchasz, podeslij je tutaj - beda bezpieczne na zewnetrznym dysku. > Juz im to nie grozi, to była tylko mała chwilka słabości Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: 12 sierpnia...niedzielnie 12.08.12, 19:10 i tym "optymistycznym" akcentem .....znikam. Na dobrego grilla & wino... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 12 sierpnia...niedzielnie 12.08.12, 13:20 Nie powiesz chyba, że pamiętasz dlaczego go napisałam....ja nie wiem. Odpowiedz Link
m.maska Re: 12 sierpnia...niedzielnie 12.08.12, 19:45 Pamietam... wszystko wtedy bylo poplatane... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 12 sierpnia...niedzielnie 13.08.12, 00:02 Dobranoc The Quarry From Enigma By John Barry Odpowiedz Link
m.maska Re: 12 sierpnia...niedzielnie 13.08.12, 01:50 Dobranoc AL Dobranoc Kalejdoskop Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Juz poniedzialek.....13 sierpnia! 13.08.12, 10:03 Właśnie zrobiłam sobie 28-y zastrzyk w brzuch, jeszcze 7....mam już tego wszystkiego dosyć i jestem w paskudnym nastroju!!!! Kto podtrzyma mnie na duchu????????????????? Odpowiedz Link
m.maska Re: Juz poniedzialek.....13 sierpnia! 13.08.12, 10:39 My Wszyscy... AL, to juz tylko jeszcze cztery dni... zaczniemy odliczac... poniedzialek, wtorek, sroda, czwartek - w piatek o tej porze nie bedziesz miala juz tego gipsu.... glowa do gory Wytrzymalas tyle, to juz prosze nie nerwic na finiszu Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Juz poniedzialek.....13 sierpnia! 13.08.12, 12:41 No co Ty, gips ściągają mi 20-ego i od razu fizjoterapia. A teraz muszę się w końcu z domu wygrzebać...jestem strasznie ślamazarna. Hej...... Odpowiedz Link
m.maska Re: Juz poniedzialek.....13 sierpnia! 13.08.12, 13:13 A... jakos mi tak wyszlo, ze w piatek - ja juz tez jestem chyba troche rozbiegana... wszystko na ten ostatni tydzien - jak zwykle... czyli 7 dni.... juz niepelne Odpowiedz Link
zuza_anna Re: Juz poniedzialek.....13 sierpnia! 13.08.12, 17:32 Witam po południowo AL . Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Juz poniedzialek.....13 sierpnia! 13.08.12, 19:26 zuza_anna napisała: > Witam po południowo > AL . > A ja już wieczornie.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Juz poniedzialek.....13 sierpnia! 13.08.12, 22:58 Kolorowych snów. Dobranoc Jacek i Agatka Odpowiedz Link
m.maska Re: Juz poniedzialek.....13 sierpnia! 13.08.12, 23:10 hihi... pamietam te rekawiczki, tez mialam takie i pileczkie pingpongowe, pomalowane na pacynki.... Odpowiedz Link
al-szamanka 14 sierpnia 2012...i jakos tak 14.08.12, 09:11 Cześć Zorro, ja czytam, i tu i pobocznie. Im glosniej na ten temat w Polsce będzie, tym bardziej zaczną ludzie myśleć i uważać na tego typu oszustów. Moze było to potrzebne, aby przejrzeć Dobrego dnia Odpowiedz Link
zuza_anna Re: 14 sierpnia 2012...i jakos tak 14.08.12, 09:27 Wystarczy mi, że w o tym codziennie TV trąbią. A ludzie sami dali się nabić w butelkę. Dzień dobry Wszystkim! Dobrego dnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 14 sierpnia 2012...i jakos tak 14.08.12, 09:33 zuza_anna napisała: > Dzień dobry Wszystkim! Dobrego dnia. Pozdrawiam > Pozdrawiam, Zuzka i proszę o trafny wierszyk na limerykach Odpowiedz Link
zuza_anna Re: 14 sierpnia 2012...i jakos tak 14.08.12, 10:18 Nie mam natchnienia, AL, może pomyślę, i coś skrobnę Odpowiedz Link
izydor88 Re: 14 sierpnia 2012...i jakos tak 14.08.12, 09:34 Dzień zapowiada się pięknie - słonecznie,ale rześko.A w dodatku jutro znowu wolne Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 14 sierpnia 2012...i jakos tak 14.08.12, 09:41 izydor88 napisała: > Dzień zapowiada się pięknie - słonecznie,ale rześko.A w dodatku jutro znowu wol > ne Zupełnie tak samo jak i u mnie. Noce są chłodne i krystaliczne, dni słoneczne i w miarę ciepłe - tak lubię. Dobrze, że przypomniałaś o jutrzejszym świecie i wolnym dniu....trzeba zapasy zrobić, ziemniaki kupić. W moim mieście w niedziele i święta sklepy są zamknięte. Odpowiedz Link
m.maska 14 sierpnia i jutro Swieto, nie u mnie... 14.08.12, 13:02 Zorro - SKONCZ z tym kalendarzem... bo mnie trafi.... Odpowiedz Link
m.maska 14 sierpnia i jutro Swieto, nie u mnie... 14.08.12, 13:06 Polowa sierpnia i odnosze wrazenie, ze lato sobie w koncu o mnie przypomnialo... akurat teraz malo mi na tym zalezy... chociaz chyba nie powinnam narzekac, bo przynajmniej nie omdlewalam z upalow i dalo sie zyc...chociaz wyraznie robi sie cieplo... czyzby? goracy maj i polowa czerwca, chlodny lipiec i polowa sierpnia i powrot lata? A teraz to powiem Dzien Dobry... jako Schlusslicht - w koncu wypada Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 14 sierpnia i jutro Swieto, nie u mnie... 14.08.12, 18:53 Odwiedziłam moich Klientów. Karli przybiegł do mnie z kalendarzem i musiałam, w rubryce 20 sierpnia, napisać,że tego dnia ściągają AL gips. Widząc to, pozostali tez ustawili się w kolejce, abym to samo napisała także w ich kalendarzach. Wzruszające, co, ci Ludzie szczerze mnie kochają. Felix zaznaczył, że muszę się coś z tego wypadku nauczyć, coś z niego wynieść, i na pewno będzie to wyplatanie wiklinowych koszyczków. Zapewne kojarzy to ze swoją złamaną rzepką, jako że zaraz po zdjęciu gipsu pojechał na letni, trzydniowy obóz, gdzie na zajęciach pokazywano właśnie wyplatanie Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 14 sierpnia i jutro Swieto, nie u mnie... 14.08.12, 19:12 abrakadabra, simsalabim....pstryk Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 14 sierpnia i jutro Swieto, nie u mnie... 14.08.12, 22:48 Przygody gąski Balbinki 'świeżo malowane' Odpowiedz Link
izydor88 Re: 14 sierpnia i jutro Swieto, nie u mnie... 15.08.12, 09:29 Kiedyś panowie malarze tak łatwo się męczyli Odpowiedz Link
zuza_anna Re: 15 sierpnia, Swieto... 15.08.12, 10:32 Dzień dobry Wszystkim! Ranek chłodny i pochmurny, trochę słońca by się przydało. Słonecznego i uśmiechniętego dnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 15 sierpnia, Swieto... 15.08.12, 10:38 U mnie jest, Zuzanko, ale co z tego. Wszyscy, co maja wolne wybierają się dzisiaj w góry, albo nad jeziora....ruch był już wczoraj pod wieczór, ja siedzę w domu. Ale za to na 17 jestem umówiona, będziemy paplać w ristorante koleżanki Lili Odpowiedz Link
izydor88 Re: 15 sierpnia, Swieto... 15.08.12, 10:45 U mnie też słońce.Sąsiad krzyczy - Baba.To znaczy Bazyl,którego maluch uwielbia.Bazyl pozwala się uwielbiać przez minutę.Potem zwiewa,a sąsiad zostaje z sierścią w garści. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 15 sierpnia, Swieto... 15.08.12, 10:54 izydor88 napisała: > sąsiad zostaje z sierś > cią w garści. Nie dziwię się, że Bazyl zwiewa, zapewne nie pierwsze to jego doświadczenie sierściowe Osobiście nigdy w życiu nie podeszłabym do sąsiada z takimi metodami wielbienia, nie znoszę, gdy ktoś dotyka moich włosów Odpowiedz Link
m.maska Re: 15 sierpnia, Swieto... 15.08.12, 13:21 No tak... Dzien Dobry, bo juz nie Dobre Rano chyba jednak powinnam zaczac kombinowac co z tym bagazem... "kochana" Lufthansa zmienila w ub. roku przepisy i teraz moge miec az 23kg... wiecej i tak nie wejdzie, ale przynajmniej nie musze kontrolowac co i jak... jesli tylko sie zmiesci to wagowo bedzie i tak ok...pod warunkiem, ze nie zapakuje samych kamieni... w miare tego latania coraz czesciej mi sie zdarza, "logicznie" spakowac to co zamierzam zabrac... Odpowiedz Link
m.maska Re: 15 sierpnia, Swieto... 15.08.12, 14:41 no u mnie tez nie Swieto... ale u AL, owszem, w Polsce tez i w Bawarii i w Saarlandzie.... Odpowiedz Link
m.maska Re: 15 sierpnia, Swieto... 15.08.12, 14:48 A tak swietuja tego dnia Maltanczycy... 15 August 2004 Malta - Sliema Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 15 sierpnia, Swieto... 15.08.12, 15:27 Ja dzisiaj nic nie świętuję, ale właśnie wybieram się na małą imprezkę Do napisania.... Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: 15 sierpnia, Swieto... 15.08.12, 17:50 a gdzie to wszystkich tak wywialo? Odpowiedz Link
m.maska Re: 15 sierpnia, Swieto... 15.08.12, 18:07 A mnie wywialo, bo musialam sie ruszyc do Saturna... no przeeciez, jak sie zaczyna cus walic, to sie juz zaczyna... szarpnelam rure odkurzacza i mi pekla... buuuu... no to wsiadlam w samochod i pojechalam szukac, albo zapasowej rury, albo nowego odkurzacza.... odkurzaczy bylo tam tysiacpiecset stodziewiecset... uprzejma pani poradzila mi, zebym nie przezywala mąk wyboru i zamowila sobie zwyczajnie nowa rure... a tam w servisie okazalo sie, ze typ i numer to jeszcze malo i ze trzeba jakis tam numerek, ktory jest na spodzie tego odkurzacza - na szczescie pan mi dal adres netowy, wrocilam do domu, wywrocilam odkurzacz spisalam numerek no i... jestem wkurzona - bo akurat sie zebralam zeby cos zrobic, przezwyciezajac wrodzone a moze nabyte lenistwo a tu taki numer... widocznie jednak nie powinnam... sila wyzsza - znowu mam wymowke... Odpowiedz Link
m.maska Re: 15 sierpnia, Swieto... 15.08.12, 19:52 No to smacznego... i spokojnego wieczoru Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 15 sierpnia, Swieto... 15.08.12, 21:34 Mnie właśnie przywiało poimprezkowo. Maseczko, z jaką Ty energią odkurzać musisz, że aż rury pękają, mocarna taka Odpowiedz Link
m.maska Re: 15 sierpnia, Swieto... 15.08.12, 22:03 Eeee tam gwaltownie pociagnelam, jeszcze nie zdazylam wlaczyc.... Odpowiedz Link
1zorro-bis 16 Sierpnia.....czwarteczek. 16.08.12, 07:40 wsawac Spiochy! Koniec swietowania.... Odpowiedz Link
izydor88 Re: 16 Sierpnia.....czwarteczek. 16.08.12, 07:48 No właśnie,też to sobie powtarzam i dziarsko ruszam do roboty Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 16 sierpnia 2012....co tam dzien tygodnia 16.08.12, 10:00 A ja do roboty nie ruszam tylko strzykawkę przygotowuje, muszę się nafaszerować Auuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!! Strzykawa w brzuch...zaraz ja wyciągnę Dobrego dnia Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: 16 sierpnia 2012....co tam dzien tygodnia 16.08.12, 10:59 i bedziesz na haju? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 16 sierpnia 2012....co tam dzien tygodnia 16.08.12, 11:11 Raczej następnego siniaka. Mam już istną mozaikę na brzuchu, co dla kafelkarza może być interesujące - ta piękna gama kolorów od granatowego po różnorodną zieleń i fascynujące odcienie żółtego Odpowiedz Link
1zorro-bis 17 Sierpnia....ciezki dzien....... 17.08.12, 08:15 dziendoberek! Ciezki dzien mnie dzisiaj czeka....... Slub ! I wesele.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 17 Sierpnia....ciezki dzien....... 17.08.12, 09:58 Tez mam dzisiaj ciężki dzień, już nad ranem dopadła mnie depresja gipsowa - paskudna rzecz. Nie wiem czy do południa zdołam się z niej wykaraskać... Słonecznego dnia wszystkim ludziom dobrej woli Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 17 Sierpnia....ciezki dzien....... 17.08.12, 10:18 A moją depresję pogłębiła dodatkowo końcówka filmu o słoniach. Stado, po sześciu!!! latach trafiło na miejsce, w którym umarła niegdyś ich przewodniczka. Jedyne, co po niej pozostało to kawałek żebra. To jest niesamowite zobaczyć jak te zwierzęta podają sobie taki ułamek kości, z jakim szacunkiem, smutkiem i miłością to robią, jak rozpamiętują jednego z nich, jakie nieprawdopodobne, głuche dźwięki z siebie wydają. Do łez wzruszające. Jaką świadomość muszą mieć te zwierzęta, jeżeli tak czczą swoich nieżyjących przodków i pamiętają o nich. Jakie to....ludzkie. A może nie, może tylko zwierzęco piękne. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 17 Sierpnia....ciezki dzien....... 17.08.12, 09:55 1zorro-bis napisał: > dziendoberek! Ciezki dzien mnie dzisiaj czeka....... > Slub ! > I wesele.... Zorku, wszystkiego dobrego młodej parze na wspólnej drodze życia A Ty na pewno przetrwasz !!!!! Odpowiedz Link
m.maska Re: 17 Sierpnia....ciezki dzien....... 17.08.12, 12:01 A tak w ogole to Dzien Dobry... Zorrek, nie narzekaj, nie Ty sie zenisz... a wesele i tak przetrzymasz No i musze w koncu sie ruszyc - nie da rady Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 17 Sierpnia....ciezki dzien....... 17.08.12, 12:20 Ja tez się muszę ruszyć, powoli, ale jednak. Obiecałam odwiedzić moich Klientów...znowu będą opukiwać mój gips PS. Dzisiaj byłby pierwszy dzień mojego urlopu. Byłby.... Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: 17 Sierpnia....ciezki dzien....... 18.08.12, 09:44 dziendoberek! Oj, ciezko bylo...... www.youtube.com/watch?v=AH1IW-_4r20 Odpowiedz Link
al-szamanka 18 sierpnia 2012....po ciezkim dniu....... 18.08.12, 09:55 1zorro-bis napisał: > dziendoberek! > Oj, ciezko bylo...... > www.youtube.com/watch?v=AH1IW-_4r20 Ale przetrwałeś Nie znoszę takich imprez Odpowiedz Link
izydor88 Re: 18 sierpnia 2012....po ciezkim dniu....... 18.08.12, 10:24 Zorro,myśl pozytywnie - było ciężko,ale na koncie na pewno masz lżej Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 18 sierpnia 2012....po ciezkim dniu....... 18.08.12, 10:30 izydor88 napisała: > Zorro,myśl pozytywnie - było ciężko,ale na koncie na pewno masz lżej I myślisz, Klaro, że właśnie ta lekkość humoru mu przysparza??? ,-9 .d Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: 18 sierpnia 2012....po ciezkim dniu....... 18.08.12, 11:43 troche....... izydor88 napisała: > Zorro,myśl pozytywnie - było ciężko,ale na koncie na pewno masz lżej Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: 18 sierpnia 2012....po ciezkim dniu....... 18.08.12, 19:50 i znowu musze isc...... Odpowiedz Link
m.maska Re: 18 sierpnia 2012....po ciezkim dniu....... 18.08.12, 19:57 no to smacznego Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Nareszcie niedziela...19 sierpnia 2012 19.08.12, 10:13 A mnie jest obojętnie jaki dzień tygodnia mamy - ważne, że jutro ściągają mi gips, a co potem, to się zobaczy. W nocy miałam bardzo rozwichrzone sny, pokawałeczkowane....chyba się nieco niepokoję Dobrego dnia Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Nareszcie niedziela...19 sierpnia 2012 19.08.12, 13:31 A teraz powolutku muszę się zdecydować, aby wyjść na zewnatrz, coś trzeba zrobić z tą niedzielą Odpowiedz Link
m.maska 19-08-2012...upalnie jest 19.08.12, 14:12 Znowu zagnaliscie sie pod sciane Dzien Dobry Panstwu... nie ma co, musze sie zaczac pakowac - jedyna pociecha, ze jutro polece z jednego piekarnika, do drugiego piekarnika... a juz myslalam, ze bede miala skoki termiczne. A teraz wszystkim milego, a ja do pakooooooowania.... jak ja tego nie lubie - w chyba juz powinnam sie przyzwyczaic. No to spokojnego dnia... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19-08-2012...upalnie jest 19.08.12, 20:32 m.maska napisała: > A teraz wszystkim milego, a ja do pakooooooowania.... jak ja tego nie lubie - Mam nadzieję, że zapakowałaś dodatkowe mokasynki Odpowiedz Link
m.maska Re: 19-08-2012...upalnie jest 19.08.12, 22:49 Jasne - to podstawa i sandalki... ukochalam je, bo sa wygodne - chociaz zabawnie wygladaja, bo spodnie mam w kolorze "na poligon"...a sandalki z "brelantami"... ale co mi tam... Odpowiedz Link
m.maska Cudowne oddłużenie 19.08.12, 20:00 Jest lipiec, miasteczko w Bretanii, sezon w pełni, ale leje, turystow brak .. Wszyscy pozadłużani. Na szczęście do jednego hoteliku przyjeżdża bogaty Rosjanin. Prosi o pokój. Rzuca na stół 100€ i idzie obejrzeć pokój. Hotelarz chwyta banknot 100€ i natychmiast leci uregulować należność u dostawcy mięsa, któremu zalega. Ten łapie banknot 100€ i leci zapłacić nim hodowcy świń, któremu zalega za towar. Ten łapie te 100€ i leci zapłacić dostawcy paszy. Ten z ulgą bierze pieniądze i z tryumfem wręcza je miejscowej panience, z której usług korzystał (kryzys!) na kredyt. Ta łapie pieniądz 100€ i leci spłacić dług w hoteliku, z którego pokoju też korzystała na kredyt... ... i w tym momencie Ruski schodzi z góry, oświadcza, że pokój mu się nie podoba , więc bierze swoje 100€ i wyjeżdża. Zarobku nie ma. Ale całe miasteczko jest oddłużone i z optymizmem patrzy w przyszłość... Kto uratował miasteczko? Bo chyba nie ruski klient... (znalezione w necie) Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Cudowne oddłużenie 19.08.12, 20:09 Bardzo spostrzegawczy dowcip. Mam wrażenie, że większość państw tak funkcjonuje Odpowiedz Link
m.maska Re: Cudowne oddłużenie 19.08.12, 20:17 no wlasnie... wystarczy ze kasa zrobi obieg i juz nastepuje oddluzenie.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Cudowne oddłużenie 19.08.12, 21:58 Jutro mój gips idzie pod piłę, muszę nabrać sił przed tym wydarzeniem Dobranoc Odpowiedz Link