Dodaj do ulubionych

W Europie nie ma moskitow...

28.04.14, 09:11
Jak dobrze zyje sie nam w Europie, mamy znikoma ilosc pelzajacych i latajacych niebezpiecznych, gryzacych stworzen... ale niektorzy sa przez to tez mniej odporni.
Zyjemy sobie spokojnie, bez obowiazku szczepien, bez niebezpieczenstwa, ze cos wleci do mieszkania i uzre nas jakas "malaria".
Kotluja sie te insekty, sobie krzywdy nie zrobia, ale za to jesli zwietrza krew rzucaja sie ze wzmozona sila i probuja kasac.
Pozostaje tylko opedzac sie.
Lata pobytu na forach sprawily, ze jestem na wszelkie "moskity" odporna...
Obserwuj wątek
    • leziox Re: W Europie nie ma moskitow... 28.04.14, 09:16
      Aha.
      To o takie forumowe moskity chodzilo?
      A ja myslalem ze takie co naprawde wysysaja krew i bzycza nad uchem realnie.
      No nic.To nie musze srodka na opylanie kupowac jak tak.
      • m.maska Re: W Europie nie ma moskitow... 28.04.14, 09:18
        No wlasnie, dzungla... w Europie sie tego nie spotyka wink
        • m.maska Re: W Europie nie ma moskitow... 28.04.14, 10:47
          Hahaha i takie moskity zaczynaja switem bladym, otwieraja oczka i juz klepia elaboraty na kilka ekranow - podczas snu ich natchnelo? czy wraz z brzaskiem potrzebuja ulac nadmiar jadu jaki zebral im sie podczas snu? a moze spac nie moga? bo marzy im sie - male to a takie namolne.
          • m.maska Re: W Europie nie ma moskitow... 28.04.14, 10:48
            niby tego nie widac a brzeczy gdzies za firanka...
      • darima_ka Re: W Europie nie ma moskitow... 28.04.14, 18:56
        leziox napisał:

        > Aha.
        > To o takie forumowe moskity chodzilo?
        > A ja myslalem ze takie co naprawde wysysaja krew i bzycza nad uchem realnie.
        > No nic.To nie musze srodka na opylanie kupowac jak tak.

        big_grin to samo pomyślałam po przeczytaniu tytułu wątkubig_grin
        Ale na komary kupujesz,czy się ciebie nie imają? big_grin
    • anus-hka Re: W Europie nie ma moskitow... 28.04.14, 10:11
      Ignor...taka szczepionka smile
      • m.maska Re: W Europie nie ma moskitow... 28.04.14, 10:16
        anus-hka napisała:

        > Ignor...taka szczepionka smile

        Stosuje wink
    • al-szamanka tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 13:31
      Właśnie poczytałam epistoły wściekłego, który już nie po raz pierwszy wymyśla na mnie niestworzone rzeczy. Kiedyś powiedziałam, że w obronie własnej, chociaż weganka, pacnę natrętnego komara. I to tylko tyle.
      Poza tym nie mam potrzeby tłumaczenia komukolwiek, co było pierwsze: kura czy jajo.
      Nie mam ochoty w akcie samouwielbienia i krztuszenia się własną wielkością wyjaśniać zaprzeszłości forumowych, które i tak zostaną przekręcone przez chelki, ziuty, dzikusy, czerwone małpy i inne stworzone w tym celu nicki, a poparte przez zgodny chórek jakoby pokrzywdzonych wazeliniarzy.
      Nie potrzebuję nikomu się tłumaczyć, gdyż dobrze wiem kim jestem, co sobą reprezentuję, przez kogo i za co jestem ceniona.
      Więc tłumaczcie i tłumaczcie się, a ja jak zwykle zrobię to, co tak bardzo was wkurza.
      Śmieję się!
      Bo jak inaczej można reagować na taką dziecinadęsmile

      Aha, i jeszcze dodam coś, co was zmartwi - wasze obelgi są dla mnie naprawdę bardzo wielkim NICZYMsmile Może kiedyś pojmiecie, choć wątpięsmile
      • m.maska Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 13:44
        al-szamanka napisała:

        > Właśnie poczytałam epistoły wściekłego, który już nie po raz pierwszy wymyśla n
        > a mnie niestworzone rzeczy. Kiedyś powiedziałam, że w obronie własnej, chociaż
        > weganka, pacnę natrętnego komara. I to tylko tyle.
        > Poza tym nie mam potrzeby tłumaczenia komukolwiek, co było pierwsze: kura czy j
        > ajo.
        > Nie mam ochoty w akcie samouwielbienia i krztuszenia się własną wielkością wyja
        > śniać zaprzeszłości forumowych, które i tak zostaną przekręcone przez chelki, z
        > iuty, dzikusy, czerwone małpy i inne stworzone w tym celu nicki, a poparte prze
        > z zgodny chórek jakoby pokrzywdzonych wazeliniarzy.

        i beznicki....
      • m.maska Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 13:48
        al-szamanka napisała:


        > Bo jak inaczej można reagować na taką dziecinadęsmile

        Zwlaszcza grozenie sądami jest przesmieszne... big_grinbig_grinbig_grin

        >
        > Aha, i jeszcze dodam coś, co was zmartwi - wasze obelgi są dla mnie naprawdę ba
        > rdzo wielkim NICZYMsmile Może kiedyś pojmiecie, choć wątpięsmile

        nie pojmą... na to już za późno uncertain
        • m.maska Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 13:49
          tyle, ze trzeba sie nieustannie opedzac...
      • al-szamanka Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 13:51
        al-szamanka napisała:

        > nie mam potrzeby tłumaczenia komukolwiek, co było pierwsze: kura czy j
        > ajo.
        > Nie mam ochoty w akcie samouwielbienia i krztuszenia się własną wielkością wyja
        > śniać zaprzeszłości forumowych, które i tak zostaną przekręcone przez chelki...
        > Nie potrzebuję nikomu się tłumaczyć, gdyż dobrze wiem kim jestem, co sobą repre
        > zentuję...

        A poza tym uważam, że rzeczywiście inteligentny czytelnik sam potrafi wyrobić sobie własne zdanie... a jeżeli nie, to tez nie problembig_grin
        • m.maska Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 14:01
          al-szamanka napisała:

          > al-szamanka napisała:
          >
          > > nie mam potrzeby tłumaczenia komukolwiek, co było pierwsze: kura czy j
          > > ajo.
          > > Nie mam ochoty w akcie samouwielbienia i krztuszenia się własną wielkości
          > ą wyja
          > > śniać zaprzeszłości forumowych, które i tak zostaną przekręcone przez che
          > lki...
          > > Nie potrzebuję nikomu się tłumaczyć, gdyż dobrze wiem kim jestem, co sobą
          > repre
          > > zentuję...
          >
          > A poza tym uważam, że rzeczywiście inteligentny czytelnik sam potrafi wyrobić s
          > obie własne zdanie... a jeżeli nie, to tez nie problembig_grin

          Inteligentny czlowiek potrafi sam ocenic to co tam sie dzieje i jak sie tam kotluja, nadaremnie probujac przy pomocy konfabulacji sterowac opinia innych nautow... setki, tysiace slow, cale ekrany oskarzen - to dlaczego w koncu nie pojda z tym do prokuratury, sadu, czort wie gdzie jeszcze?
          Skoro ktos uwaza, zee musi wypluc z siebie tysiace slow, tzn. ze chce koniecznie kogos przekonac o swoich "racjach" - to na zdrowie... pac w moskita! i IGNOR!
          • al-szamanka Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 20:00
            m.maska napisała:

            > Skoro ktos uwaza, ze musi wypluc z siebie tysiace slow, tzn. ze chce konieczni
            > e kogos przekonac o swoich "racjach" - to na zdrowie...
            pac w moskita!

            Też zdrowia życzę... bo przy pluciu tysiącami słów łatwo można dostać groźnej w skutkach zadyszkismile
            • m.maska Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 20:26
              No wiec tak, dzisiaj spojrzalam i ujrzalam... hahaha.... 8:15 - pierwszy ekran juz pelen... 9:06 - dwa pelne ekrany a moze i wiecej - tyle slow, tyle slow... ze tez go paluchy nie bola i w tym momencie powiedzialam sobie: ignor, najlepsza metoda, chociaz i tak nigdy nie czytalam, raz mi sie zdarzylo i sie dowiedzialam, ze "mowi z poziomu drzwi" - to i pisze z tego poziomu, teraz juz wiem, dlaczego nigdy nie chcialo mi sie tych wypocin czytac.
              • m.maska Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 20:32
                Myslisz AL, ze przy nowiu moze nastepowac nasilenie symptomow? shock
                • al-szamanka Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 20:34
                  m.maska napisała:

                  > Myslisz AL, ze przy nowiu moze nastepowac nasilenie symptomow? shock

                  A jest nów?
                  • m.maska Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 20:35
                    No jest - dzisiaj wlasnie... moze jutro mu przejdzie
                    • al-szamanka Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 20:41
                      m.maska napisała:

                      > No jest - dzisiaj wlasnie... moze jutro mu przejdzie

                      Raczej nie.. taki potok-ślinotok jeżeli przechodzi to tylko w postać chroniczną. Już schody były jednoznaczną zapowiedzią powikłań.
                      • m.maska Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 20:45
                        wspolczuc mozna tylko tym, ktorzy sa w poblizu w realu... gdyby mu padl net to nieszczescie gotowe uncertain
                        • al-szamanka Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 20:49
                          m.maska napisała:

                          > wspolczuc mozna tylko tym, ktorzy sa w poblizu w realu... gdyby mu padl net to
                          > nieszczescie gotowe uncertain

                          A tam, już nie będę współczućbig_grin
                          • m.maska Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 28.04.14, 20:53
                            al-szamanka napisała:

                            > m.maska napisała:
                            >
                            > > wspolczuc mozna tylko tym, ktorzy sa w poblizu w realu... gdyby mu padl n
                            > et to
                            > > nieszczescie gotowe uncertain
                            >
                            > A tam, już nie będę współczućbig_grin

                            Napisalam, ze wspolczuc mozna - co nie znaczy, ze trzeba, albo, ze ja wspolczuje - zimna jestem wobec moskitow - co najwyzej sie opedzam...
                            • al-szamanka Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 17.05.14, 21:45
                              Hahahahahaha, niektórzy jednak koniecznie muszą się przed nami tłumaczyć i wyjaśniać.
                              Jak to to dobrze, że my nie mamy takiej koniecznoścismile
                              • m.maska Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 17.05.14, 21:58
                                Czyzby jakies kompleksy znowu daly o sobie znac?.... eeetam mnie to zwisa czy ktos mi wierzy... w neeeecie? shock
                                • al-szamanka Re: tłumaczenie - tłumaczenie się 17.05.14, 22:05
                                  m.maska napisała:

                                  > Czyzby jakies kompleksy znowu daly o sobie znac?.... eeetam mnie to zwisa czy k
                                  > tos mi wierzy... w neeeecie?
                                  shock

                                  No właśnie, w neeeecie?
                                  Ale śmieszne, że niektórzy tak się starająbig_grinbig_grinbig_grin
    • m.maska Motylem jestem.... 17.05.14, 22:29
      • m.maska Re: Motylem jestem.... 17.05.14, 22:32
        i to by sie zgadzalo big_grin

        Motylem jestem,
        na na na na, motylem jestem.
        Pofrunę, gdzie nie byłam jeszcze.
        Zatrzymaj, bo nie wrócę więcej...

        Motylem jestem,
        na na na na, motylem jestem.
        Dzień minął już, a pragnę jeszcze
        siąść tu i tam... motylem jestem...

        Jak motyle, jak motyle,
        wzlećmy jeszcze choć na chwilę
        w górę, aż pod niebo,
        tam, gdzie czeka nas słońca blask!
        Wzlećmy raz pod niebo jeszcze,
        nie spotkamy się już więcej
        nigdy. Kolorowe sny
        rozwieje wiatr, zatrze czas!

        Motylem jestem,
        na na na na, motylem jestem.
        Dzień minął już, a pragnę jeszcze
        siąść tu i tam... motylem jestem...

        Jak motyle, jak motyle,
        wzlećmy jeszcze choć na chwilę
        w górę, aż pod niebo,
        tam, gdzie czeka nas słońca blask!
        Wzlećmy raz pod niebo jeszcze,
        nie spotkamy się już więcej
        nigdy. Kolorowe sny
        rozwieje wiatr, zatrze czas!

        Motylem jestem!
        • al-szamanka Re: Motylem jestem.... 17.05.14, 22:37
          m.maska napisała:

          > i to by sie zgadzalo big_grin
          >
          > Motylem jestem,
          > na na na na, motylem jestem.
          > Pofrunę, gdzie nie byłam jeszcze.
          > Zatrzymaj, bo nie wrócę więcej...
          >
          > Motylem jestem,
          > na na na na, motylem jestem.
          > Dzień minął już, a pragnę jeszcze
          > siąść tu i tam... motylem jestem...


          No idealnie się zgadza. Motylem jestem i jużsmile
      • al-szamanka Re: Motylem jestem.... 17.05.14, 22:33
        m.maska napisała:



        Też jestem. I jak na motyla przystało: lekka, zwiewna, kolorowa i subtelnasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka