Dodaj do ulubionych

planowana reinkarnacja Felixa

19.10.15, 18:26
Felix zadziwia mnie codziennie, ale dzisiaj zaskoczył mnie wyjątkowo.
Najpierw dłuższy czas przypatrywał się nowej praktykantce i widać było, że w głowie musi mu się kołować sporo myśli.
Potem podszedł do niej bliżej i oznajmił, że na prawe oko jest ślepy, ale lewe jest widoczne. I właśnie to widoczne oceniło ją tak dobrze, że musi ją o coś ważnego zapytać.
- Czy możesz mnie znowu urodzić, gdy umrę? Ale nie możesz mnie ochrzcić tak samo, czyli Felix Szczęśliwy z Austrii i Salzburga, tylko... Juanita Wykształcona.

Jako że Felix marzy o tym, aby zostać pracownikiem mojej firmy i zarabiać miesięcznie nieprawdopodobną kwotę 37 euro, podejrzewam, że zdecydował się na reinkarnację, ponieważ doskonale zdaje sobie sprawę, że w jego wieku na studia już trochę za późno.
Obserwuj wątek
    • al-szamanka Re: planowana reinkarnacja Felixa 19.10.15, 19:53
      ... i jak widać po imieniu, Felix chce mieć w przyszłym życiu inną płeć big_grin
      • m.maska Re: planowana reinkarnacja Felixa 19.10.15, 20:24
        Jednym slowem Felix jest na biezaco z gender... wink
        • al-szamanka Re: planowana reinkarnacja Felixa 19.10.15, 20:34
          m.maska napisała:

          > Jednym slowem Felix jest na biezaco z gender... wink

          Hihi, gdybyś mu to oznajmiła, to na pewno by przytaknął, a potem opowiedział Ci, że ten gender schował mu się raz pod łóżko, a jak po miesiącu stamtąd się wyczołgał, to nie miał już skrzydełek, ale za to bardzo długi język, którym wylizał konfitury ze wszystkich słoików, a potem uciekł na zachód do Krainy Młotów.
          • al-szamanka Re: planowana reinkarnacja Felixa 19.10.15, 20:35
            al-szamanka napisała:

            > m.maska napisała:
            >
            > > Jednym slowem Felix jest na biezaco z gender... wink
            >
            > Hihi, gdybyś mu to oznajmiła, to na pewno by przytaknął, a potem opowiedział Ci
            > , że ten gender schował mu się raz pod łóżko, a jak po miesiącu stamtąd się wyc
            > zołgał, to nie miał już skrzydełek, ale za to bardzo długi język, którym wyliza
            > ł konfitury ze wszystkich słoików, a potem uciekł na zachód do Krainy Młotów.
            >

            ... i na potwierdzenie tegoż zaśpiewałby hymn argentyński z półgodzinnym refrenem.
        • al-szamanka Re: planowana reinkarnacja Felixa 20.10.15, 22:48
          m.maska napisała:

          > Jednym slowem Felix jest na biezaco z gender... wink

          Ha, zapytalam go o to, wlasnie wyszedl z biura, gdzie siedzial dobre pol godziny, w pidzamie i w tylko jednym papciu, bo drugi zgubil na schodach. Oznajmil mi ze Gender Drugi, to pies sasiada, syn Gendera Pierwszego.
          Jak widzisz, zna sie na genderach rzeczywiscie big_grinbig_grinbig_grin
    • rena-ta49 Re: planowana reinkarnacja Felixa 21.10.15, 14:45
      Dobrze ,że ma marzeniasmile
      • al-szamanka Re: planowana reinkarnacja Felixa 22.10.15, 09:12
        rena-ta49 napisała:

        > Dobrze ,że ma marzeniasmile

        Trudno powiedzieć, czy akurat to jest u Felixa marzeniem. Określiłabym raczej jako "sytuacyjny wywód metafizyczny" big_grin, gdzie wszystkie elementy są trwale zmienne i podlegające natychmiastowej deformacji uzależnionej od rytmu oddechowego i aktualnego kąta widzenia zdrowym okiem.
        • m.maska Re: planowana reinkarnacja Felixa 22.10.15, 12:10
          Jesli chodzi o Felixa to rzeczywiscie wszystko jest "plynne" i zgrabnie przechodzi jedna idea w kolejna... smile
    • al-szamanka Re: planowana reinkarnacja Felixa 24.10.15, 17:16
      Przemiana Felixa w Juanitę już się chyba zaczyna.
      Dzisiaj oznajmił mi, że nie ma zamiaru tej zimy nosić pod spodniami kalesonów (zaraz pomyślałam, że mógłby je w przejawie miłosierdzia podarować kiszce) tylko rajstopy i to koniecznie we wzorki. Poza tym twierdzi, że rozporek w spodniach jest mu zupełnie niepotrzebny. Nie byłam w stanie wykrztusić pytania dlaczego big_grin
      • m.maska Re: planowana reinkarnacja Felixa 24.10.15, 17:58
        al-szamanka napisała:

        > Przemiana Felixa w Juanitę już się chyba zaczyna.
        > Dzisiaj oznajmił mi, że nie ma zamiaru tej zimy nosić pod spodniami kalesonów (
        > zaraz pomyślałam, że mógłby je w przejawie miłosierdzia podarować kiszce) tylko
        > rajstopy i to koniecznie we wzorki. Poza tym twierdzi, że rozporek w spodniach
        > jest mu zupełnie niepotrzebny. Nie byłam w stanie wykrztusić pytania dlacze
        > go
        big_grin

        Obawiam sie, ze Kiszka mialby te kalesony do kolan tylko...
    • al-szamanka Re: planowana reinkarnacja Felixa 25.10.15, 17:43
      Reinkarnacja wstrzymana.
      Felix stwierdził, że po prostu musi poczekać na czas, który dzisiejszej nocy zwyczajnie okulał.
    • al-szamanka przedświąteczny nastrój Felixa 15.11.15, 21:15
      Nie widziałam mojego ulubieńca przez 5 dni. Nie dość, że się przeziębił, to jeszcze przestał się golić.
      - Bo wiesz, AL, za tydzień zobaczę czy mi rośnie biała broda, jak Mikołajowi. Jeżeli będzie ciemna, to ją zgolę a potem jeszcze raz spróbuję zapuścić naprawdę białą.

      Nie była to jedyna informacja.
      - Al, poprzedwczoraj wieczorem bardzo pachniało na dworze - to Bóg Inri-Paweł piekł w swoim świętym pałacu w niebie ojczenaszciasteczka, gdyż Boże Narodzenie już niedaleko. Chciał ludziom pokazać, że zbliża się czas na święte pieczenie.

      I jak tu nie być szczęśliwą mając taką pracę!?
      • czarek_sz Re: przedświąteczny nastrój Felixa 15.11.15, 21:25
        Odpowiedz Alu, jeśli możesz. Czy Feliks ma szansę wyjść z tego i jak Ty sobie wyobrażasz dalszą opiekę. Nie łudźmy się masz swoje lata /chociaż wciąż pięknie wyglądasz/ a Feliks to młodziak. Więc jak ? pewnie przekażesz pałeczkę ale będziesz Feliksa traktowała jak swoje dziecko i będziesz Go doglądała. Jak swoje smile mylę się ?
        • al-szamanka Re: przedświąteczny nastrój Felixa 15.11.15, 21:49
          czarek_sz napisał:

          > Odpowiedz Alu, jeśli możesz. Czy Feliks ma szansę wyjść z tego i jak Ty sobie w
          > yobrażasz dalszą opiekę. Nie łudźmy się masz swoje lata /chociaż wciąż pięknie
          > wyglądasz/ a Feliks to młodziak. Więc jak ? pewnie przekażesz pałeczkę ale będz
          > iesz Feliksa traktowała jak swoje dziecko i będziesz Go doglądała. Jak swoje :-
          > ) mylę się ?

          Felix skończył w maju 60 lat. Niestety, jego stan nigdy się nie polepszy, wręcz przeciwnie...
          A ja... nie wyobrażam sobie przejścia na emeryturę, będę chciała pracować tak długo, jak to tylko możliwe, a z moimi Klientami pozostanę związana na zawsze.
          • czarek_sz Re: przedświąteczny nastrój Felixa 15.11.15, 22:01
            Rozumiem Ciebie na 100 % .Bez komentarza z mojej strony. Jesteś wielka Al.
            • al-szamanka Re: przedświąteczny nastrój Felixa 15.11.15, 22:13
              czarek_sz napisał:

              > Rozumiem Ciebie na 100 % .Bez komentarza z mojej strony. Jesteś wielka Al.

              Bez przesady, Czarek, jestem dosyć normalnym wink psychologiem i zwykłym człowiekiem.
      • m.maska Re: przedświąteczny nastrój Felixa 16.11.15, 11:49
        al-szamanka napisała:

        > Nie widziałam mojego ulubieńca przez 5 dni. Nie dość, że się przeziębił, to jes
        > zcze przestał się golić.
        > - Bo wiesz, AL, za tydzień zobaczę czy mi rośnie biała broda, jak Mikołajowi. J
        > eżeli będzie ciemna, to ją zgolę a potem jeszcze raz spróbuję zapuścić naprawdę
        > białą.
        >
        > Nie była to jedyna informacja.
        > - Al, poprzedwczoraj wieczorem bardzo pachniało na dworze - to Bóg In
        > ri-Paweł
        piekł w swoim świętym pałacu w niebie ojczenaszciasteczka,
        > gdyż Boże Narodzenie już niedaleko. Chciał ludziom pokazać, że zbliża się czas
        > na święte pieczenie.
        >
        > I jak tu nie być szczęśliwą mając taką pracę!?

        Jednym slowem Felix chce zostac prawdziwym Sw.Mikolajem wink
        • czarek_sz Re: przedświąteczny nastrój Felixa 16.11.15, 11:56
          Tacy ludzie jak Felix mają swój świat a komuś takiemu jak Al wejść w ten świat a przede wszystkim zyskać zaufanie to wielka sztuka i osiągnięcie. Dlatego podziwiam Al nie tylko za to co osiągnęła ale przede wszystkim za determinację bo bez niej nic by nie osiągnęła.
          • al-szamanka Re: przedświąteczny nastrój Felixa 16.11.15, 13:16
            Hahaha, Felix ogolil sie. Dzisiaj przyszly dwie nowe praktykantki, wiec zapewne chcial sie pokazac z najlepszej strony... i juz na mnie im naplotkowal, ze mam lek wysokosci i dlatego musial mnie na sile wciagac na wieze Eiffla big_grinbig_grinbig_grin W mniemaniu Felixa zawsze, gdy jest odwazniejszy ode mnie staje sie bardzo wielkim czlowiekiem.
            • czarek_sz Re: przedświąteczny nastrój Felixa 16.11.15, 13:26
              Myślisz Al że Felek może się zakochać i założyć rodzinę ?
              • al-szamanka Re: przedświąteczny nastrój Felixa 16.11.15, 18:44
                czarek_sz napisał:

                > Myślisz Al że Felek może się zakochać i założyć rodzinę ?

                Nie. Felix może się do kogoś bardzo przywiązać, ale nic ponadto.
                A jeśli chodzi o zakładanie rodziny to niestety, nawet nie wie na czym to polega.
                • czarek_sz Re: przedświąteczny nastrój Felixa 16.11.15, 19:16
                  Tak myślałem ale nie chciałem obrazić. Ważne że żyje i że ma jakąś tam świadomość. Przecież to człowiek do cholery jest !!! Al czy Ty wytrzymasz tę pracę do emerytury ? piszesz piękną polszczyzną chociaż tyle lat na emigracji. Tacy ludzie jak Ty i Maska powinniście być w Polsce a nie innym nabijać kasę. Inteligencja nam odpłynęła a to co zostało to za mało żeby się przebić przez badziewie którego większość. Może teraz gdy wygrał PiS ? oby.

                  al-szamanka napisała:

                  > czarek_sz napisał:
                  >
                  > > Myślisz Al że Felek może się zakochać i założyć rodzinę ?
                  >
                  > Nie. Felix może się do kogoś bardzo przywiązać, ale nic ponadto.
                  > A jeśli chodzi o zakładanie rodziny to niestety, nawet nie wie na czym to poleg
                  > a.
                  • al-szamanka Re: przedświąteczny nastrój Felixa 16.11.15, 19:41
                    czarek_sz napisał:

                    > Tak myślałem ale nie chciałem obrazić. Ważne że żyje i że ma jakąś tam świadomo
                    > ść. Przecież to człowiek do cholery jest !!! Al czy Ty wytrzymasz tę pracę do e
                    > merytury ?
                    piszesz piękną polszczyzną chociaż tyle lat na emigracji. Tacy ludzi
                    > e jak Ty i Maska powinniście być w Polsce a nie innym nabijać kasę. Inteligencj
                    > a nam odpłynęła a to co zostało to za mało żeby się przebić przez badziewie któ
                    > rego większość. Może teraz gdy wygrał PiS ? oby.
                    >
                    Wytrzymam do emerytury i jeszcze dłużej smile
                    A do Polski nie wrócę, chyba że na urlop... ale zawsze życzę Polsce wszystkiego co najwspanialsze.
                    • czarek_sz Re: przedświąteczny nastrój Felixa 16.11.15, 20:02
                      Dziękuję za życzenia w swoim imieniu i w imieniu Polaków - prawdziwych Polaków wink
                      • al-szamanka Re: przedświąteczny nastrój Felixa 16.11.15, 20:39
                        czarek_sz napisał:

                        > Dziękuję za życzenia w swoim imieniu i w imieniu Polaków - prawdziwych Polaków
                        > wink

                        Że jesteś rzeczywiście szczerym Polakiem i prawdziwym, nie na pokaz, patriotą wiem od dawna smile
      • rena-ta49 Re: przedświąteczny nastrój Felixa 16.11.15, 14:45
        Kurczę ,ale on ma wyobraźnię ,i pamięta że blisko do świąt?
        • al-szamanka Re: przedświąteczny nastrój Felixa 16.11.15, 18:44
          rena-ta49 napisała:

          > Kurczę ,ale on ma wyobraźnię ,i pamięta że blisko do świąt?

          Uważam, że gdyby był normalny na pewno byłby geniuszem.
          • al-szamanka Re: przedświąteczny nastrój Felixa i nie tylko 24.11.15, 21:54
            Felix ogłosił dzisiaj, że koniecznie musi się ożenić. Zazwyczaj nachodzą go takie pomysły, gdy pojawiają się u nas nowe praktykantki. Niestety trzy nowe odmówiły, tłumacząc się, że mają już narzeczonych. Z braku laku Felix zdecydował się na mnie smile
            - Hmm, Felix - zagaiłam - aby zdecydować się na małżeństwo trzeba się najpierw zakochać, trzeba poczuć te motyle w brzuchu.
            Na to Felix szybko:
            - Oooo, ja ma tyle tych motyli w brzuchu, że nie mogę ich zliczyć.

            No i co tu zrobić? big_grin
            • m.maska Re: przedświąteczny nastrój Felixa i nie tylko 24.11.15, 22:41
              Trudno Ci tu cos radzic... motyle czujesz? wink
              • al-szamanka Re: przedświąteczny nastrój Felixa i nie tylko 25.11.15, 09:39
                m.maska napisała:

                > Trudno Ci tu cos radzic... motyle czujesz? wink

                Motyli nie, ale że ja sama jestem motylem to doskonale wyczuwam i rozumiem jego rozterki.
                Pocieszające jest, że Felix nigdy zbyt długo nie trwa w pobocznych pomysłach i założę się, że za dwa dni zajmie się tropieniem Mikołaja, który dla niego jest istotą jak najbardziej realną i "zostawia ślady pod postacią dziurek w chlebie"
            • rena-ta49 Re: przedświąteczny nastrój Felixa i nie tylko 25.11.15, 14:18
              Kochliwy Felikssmilesmile
              • al-szamanka Re: przedświąteczny nastrój Felixa i nie tylko 25.11.15, 14:46
                rena-ta49 napisała:

                > Kochliwy Felikssmilesmile

                Eeee, raczej nie, on tylko wie, że jest rodzina: mama, tata i dzieci. Ale jaki to wszystko ma cel, z czym się wiąże i jak funkcjonuje, to już, niestety, nie ma bladego pojęcia.
    • al-szamanka Felix... filozoficznie 21.12.15, 21:36
      Podejrzewam, że na dzisiejsze przemyślenia Felixa miała wg niego Noc Mojżeszowa, ta najdłuższa w roku.
      Nie dość, że znikomą ilość śniegu w górach wytłumaczył mi lenistwem Pani Zimy, która zamiast trzepać cały czas pierzyny, robi to tylko parę minut w nocy, gdy wychodzi do ubikacji, to jeszcze oznajmił mi coś bardziej interesującego.
      - AL, ja nie chcę już patrzeć, co znajduje się z tyłu za mną, bo już to znam, ja chcę patrzeć do przodu... w świat.

      Genialne, prawda?
      • al-szamanka kolega Felixa 23.12.15, 19:09
        Bardzo mnie dzisiaj wzruszył kolega Felixa, Karli - malutki, brzydki człowieczek, ale dla mnie piękny jak jego prosta dusza. Cały czas kręcił się przy mnie i kombinował, abyśmy byli sam na sam... i to jak najszybciej, gdyż wiedział, że jeszcze zanim wyjdę z pracy przyjedzie brat, aby go zabrać na święta do domu. W końcu poprosił mnie do swojego pokoju, przytulił się, wybełkotał życzenia yne nychten i wręczył mi prezent pod choinkę - małe opakowanie cytrynowych wafelków. Karli uwielbia cytrynowe wafelki ponad wszystko i zawsze pilnie ich strzeże, dlatego ten podarek jest w jego oczach wyjątkowo wartościowy.
        W moich też! smile
        • al-szamanka szpital 04.01.16, 16:30
          Dzisiaj w pracy o 7-ej, aby jak najwcześniej odwieźć mojego ulubieńca do szpitala. Ma wszczepiony stymulator nerwu vagus i ostatnio stwierdzono, że nie pracuje on jak należy i trzeba to naprawić.
          Na miejscu byliśmy o 8-ej i wszystko trwało bardzo długo, a to ze względu na to, że rzadko mają takiego pacjenta. Trzy wywiady, cztery pliki ankiet do wypełnienia i podpisania, krew, siusiu i inne badania, przy których musiałam być, a potem objaśnienie pokoju, przy czym najważniejsze było wydobycie z Felixa słowa honoru, że nie będzie naciskał bez powodu na czerwony guzik, obojętne czy w łóżku, przy stoliku czy w momencie, gdy będzie się wypróżniał, bo to, co akurat sobie pomyślał może pielęgniarce opowiedzieć, gdy sama przyjdzie do pokoju.
          Najciekawsze było jednak to, że Felix ogłaszał każdej spotkanej na korytarzu osobie w kitlu, że doznał spięcia w Avarius Terminator przez co oderwał się kabel i dlatego za dwie godziny będą mu operować serce.
          Miej się Felix smile Trzymam za Ciebie kciuki smile
          • al-szamanka Re: szpital 09.01.16, 19:33
            Wczoraj i dzisiaj odwiedziłam Felixa w szpitalu.
            Okazuje się, że mój ulubieniec jest tam również ulubieńcem wszystkich lekarzy i pielęgniarek. Na jego widok wszyscy od razu szeroko się uśmiechają.
            Wczoraj na powitanie:
            - AL, wiedziałem, że przyjdziesz.
            - A niby skąd?
            - Bezimienna Sowa mi to powiedziała. I wiesz, tak się zastanawiam dlaczego lekarze nie biorą do szpitala Franza. On ma takie skośne nogi, mogliby mu je naprawić i chodziłby prosto.

            Oczywiście Felix strasznie się zmartwił, że nie był na pożegnalnej kawie dwóch praktykantek, bo nie mógł wygłosić uroczystej mowy. Pocieszyłam go, że za miesiąc odejdą następne dwie, a on będzie miał wystarczająco dużo czasu, aby ułożyć sobie wyjątkowo piękną mowę pożegnalną. Prawdę mówiąc już nie mogę się jej doczekać... to będzie radocha!
            • al-szamanka po szpitalu... 14.01.16, 19:34
              ... wpadł Felix w nastrój religijny. Zapewne dlatego, że miał tam wsparcie duchowe, jak to w szpitalu jest w zwyczaju. Wczoraj pojawił się u mnie w biurze już przed siódmą rano (miałam nocny dyżur).
              - AL, muszę ci coś powiedzieć.
              - Tak? Proszę.
              - AL, ja już dosyć długo jestem na tym świecie i przyszedłem ci powiedzieć, że przez pierwsze 96 tygodni mojego życia bylem katolikiem, przez ostatnie 36 jestem ewangelikiem.
              - Felix, te wszystkie tygodnie razem dają trochę więcej niż dwa lata. Czujesz się aż tak młodo?
              - Tak bardzo młodo to nie, przecież nie muszę nosić pampersów.
              - No właśnie. A możesz mi powiedzieć dlaczego zmieniłeś wyznanie?
              - Nieee, ja go nie zmieniałem, zawsze wierzę w Jezusa, słońce, gwiazdy i w zakonnicę.

              Nie dopytywałam już o zakonnicę, bo jeszcze bym się dowiedziała, że to właśnie ona stworzyła świat, lody, Krainę Młotów i cymbałki, w które czasami stuka Karolek.
              Bałam się, że może to zachwiać moją wiarę big_grin
              • al-szamanka nawet Felix bywa zaborczy 22.01.16, 22:13
                I oznajmił mi dzisiaj, że jako jego terapeutka pierwszego kontaktu muszę się zajmować tylko nim.
                - Należysz tylko do mnie! - powiedział dobitnie.
                Postanowiłam zboczyć na mniej niebezpieczne tematy i zapytałam za kogo chce się przebrać na bal karnawałowy.
                - Za gwiazdora.
                - Hmm, gwiazdor musi dużo rzeczy na siebie nałożyć, będzie ci za gorąco.
                - Eeee, wystarczy, że ubierze się na czerwono. Czerwone majtki i podkoszulkę już mam.

                big_grinbig_grinbig_grin
                • al-szamanka a na bal karnawałowy... 25.01.16, 21:02
                  ... miał dzisiaj Felix inny pomysł.
                  Już nie chce być gwiazdorem, a EKSCELENCJĄ.
                  I cieszę się z tej decyzji. Pelerynę obszywaną imitacją gronostaja już ma, szarfę z olbrzymią ordero-broszą też. Mamy tylko jeden problem: Felix twierdzi, że od zbytniego myślenia powiększyła mu się głowa i korona, w której czasami paraduje, gdy jest kajzerem, stała się mocno przyciasna.
                  - Wiesz, AL, musisz zadzwonić do Krainy Młotów, aby przysłali kowala Złotą Rączkę, a ty mu zapłacisz za to, że z tyłu korony umocuje mi szeroki zamek błyskawiczny... może być z brylantów, a nawet z plastiku big_grin
                  • m.maska Re: a na bal karnawałowy... 26.01.16, 03:31
                    AL pisz wiecej o Felixie, musisz dostarczyc duuuuzo materialu, zeby tlumacz dobrze zarobil tlumaczac Twoje teksty... hahaha.... zdaje sie, ze ktos chce znowu Cie oskarzyc, to juz raz bylo ta glupota, ale z tego wynika, ze to sie przenosi... hahaha... "Prosze wstac sad idzie, oskarzona AL-szamanka, oskarzenie dotyczy: bujnej wyobrazni pozwanej"... hahaha.... juz dawno sie tak nie ubawilam... AL-szamanka piszaca o Felixie - w koncu i imie adekwatne do postaci... bohater nie jest Helmut, czy Horst ale Felix big_grinbig_grinbig_grin
                    • al-szamanka Re: a na bal karnawałowy... 26.01.16, 06:21
                      m.maska napisała:

                      > AL pisz wiecej o Felixie, musisz dostarczyc duuuuzo materialu, zeby tlumacz dob
                      > rze zarobil tlumaczac Twoje teksty... hahaha.... zdaje sie, ze ktos chce znowu
                      > Cie oskarzyc, to juz raz bylo ta glupota, ale z tego wynika, ze to sie przenosi
                      > ... hahaha... "Prosze wstac sad idzie, oskarzona AL-szamanka, oskarzenie dotycz
                      > y: bujnej wyobrazni pozwanej"... hahaha.... juz dawno sie tak nie ubawilam... A
                      > L-szamanka piszaca o Felixie - w koncu i imie adekwatne do postaci... bohater n
                      > ie jest Helmut, czy Horst ale Felix
                      big_grinbig_grinbig_grin
                      >

                      Imię Felix wydawało mi się najbardziej odpowiednie, takie międzynarodowe, poza tym miałam kiedyś kota Felixa smile
                    • al-szamanka Re: a na bal karnawałowy... 26.01.16, 19:19
                      m.maska napisała:

                      > AL pisz wiecej o Felixie, musisz dostarczyc duuuuzo materialu, zeby tlumacz dob
                      > rze zarobil tlumaczac Twoje teksty...

                      No wiesz, po co płacić za tłumacza, przecież mają tam germanistę z prawdziwego zdarzenia i dorobkiem na koncie. Przetłumaczy za darmo... po przyjaźni big_grin
                      A może osobnik sam to zrobi, w końcu jest świetny w każdym języku big_grin
                  • rena-ta49 Ja sie Felixowi nie dziwię,że chce być królem 26.01.16, 15:24
                    Dziś na ogłoszeniu ,że w PO wybory wygrał sam z sobą Schetyna też był król:
                    https://pbs.twimg.com/media/CZpktI3WAAAIbpK.png
    • m.maska Re: planowana reinkarnacja Felixa 26.01.16, 17:16
      Jak ja ubolewam, ze mi się wlasnie laptop odswieza, tyle smiesznego się naczytalam... I kto to pisze? Ten, ktory ma proces jak w banku i do tego bedzie w nim oskarzonym - wcale nie teoretycznie, tylko praktycznie, bo się biedak nie może od nas odp..... juz od kilku lat.
      • al-szamanka chłopczyk MBujde... 26.01.16, 20:03
        ... mieszka w slumsach otaczających miasto Bajdura na granicy Sudanu. On i jego piętnaścioro rodzeństwa, ojciec i jego trzy żony zajmują niewielki barak po prawej stronie kładki przerzuconej przez główny ściek. Ich sąsiad, jednonogi KiKute już niejeden raz podarował MBujde banana, a raz bardzo mało przeżutą gumę do żucia... wszystko z litości, gdyż chłopczyk MBujde jest od dziecka pokrzywdzony przez los. Ciotka ParTacz tak źle się spisała przy jego porodzie, że przyszedł na świat zupełnie zwichrowany w lewą stronę. W związku z tym upośledzeniem nigdy nie będzie w stanie, tak jak inne dzieci, biegać po wysypiskach śmieci w celach zarobkowych. Czasami rozmawiam z MBujde, tak na wesoło.
        - Masz jakieś hobby, MBujde?
        - Tak, lubię drapać pięty mojego brata KNuje.
        - Dlaczego?
        - Bo jest silny i czasami podrapie moje.

        Czyż chłopczyk MBujde nie jest zdrowo myślącym chłopczykiem?
        ------------------------------------------------------------------------------------------

        Aha, rozmawiam z nim oczywiście w dialekcie nilotyckim.
        • m.maska Re: chłopczyk MBujde... 26.01.16, 20:14
          No to masz jeszcze teraz zalatwione w Sudanie?.. hahahaha
          • al-szamanka Re: chłopczyk MBujde... 26.01.16, 20:16
            m.maska napisała:

            > No to masz jeszcze teraz zalatwione w Sudanie?.. hahahaha
            >

            Jak już to już i tym razem ułatwiłam zadanie, ujawniając dokładny adres big_grin
            • m.maska Re: chłopczyk MBujde... 26.01.16, 20:24
              al-szamanka napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > No to masz jeszcze teraz zalatwione w Sudanie?.. hahahaha
              > >
              >
              > Jak już to już i tym razem ułatwiłam zadanie, ujawniając dokładny adres big_grin

              A nie moglabys napisac cos o Giovannim z Cocullo? Przy okazji "procesu" urzadzilybysmy sobie wycieczke... bo wyglada na to, ze na razie to nie ja bede na proces jezdzic.
              • al-szamanka Re: chłopczyk MBujde... 27.01.16, 10:22
                m.maska napisała:

                > al-szamanka napisała:
                >
                > > m.maska napisała:
                > >
                > > > No to masz jeszcze teraz zalatwione w Sudanie?.. hahahaha
                > > >
                > >
                > > Jak już to już i tym razem ułatwiłam zadanie, ujawniając dokładny adres :
                > D
                >
                > A nie moglabys napisac cos o Giovannim z Cocullo? Przy okazji "procesu" urzadzi
                > lybysmy sobie wycieczke
                ... bo wyglada na to, ze na razie to nie ja bede na proc
                > es jezdzic.

                A wiesz, że to dobry pomysł. Do Włoch można pociągiem, albo samochodem, do Sudanu bałabym się lecieć... na proces.
                • m.maska Re: chłopczyk MBujde... 27.01.16, 11:36
                  Sudan, w ogole odpada - tam sie wiecznie tluka...
                  • al-szamanka Re: planowana reinkarnacja Felixa 07.02.16, 21:49
                    Dzisiaj w pracy wszyscy, którzy uczestniczyli w piątkowym balu karnawałowym (niestety nie byłam) opowiadali mi na wyścigi o tym, jak świetnie się bawili.
                    Felix był oczywiście Waszą Ekscelencją, ale jak się okazuje największą furorę zrobił Karolek.
                    Przyznał, że przebrał się za złego kota.
                    Na czym to polegało?
                    Otóż Karolek miał na głowie uszy złego kota, namalował sobie wąsy złego kota, ale przede wszystkim miauczał jak zły kot. Poprosiłam aby pokazał mi jak to robi.
                    - MMMMMRRRRRRAAAAAAAAUUUUU.
                    Karolek zamiauczał takim głosem, że jak sobie przypomnę to szlocham ze śmiechu.
                    Był okropnie złym kotem.
                    • rena-ta49 Re: planowana reinkarnacja Felixa 08.02.16, 14:17
                      Pewnie sporo radości mieli z przebierania się.
                      • al-szamanka Re: planowana reinkarnacja Felixa 08.02.16, 19:49
                        rena-ta49 napisała:

                        > Pewnie sporo radości mieli z przebierania się.

                        Jak zawsze smile Ale żebyś widziała samodzielnie namalowane wąsy big_grinbig_grinbig_grin Po prostu małe abstrakcje big_grin
    • a74-7 Re: planowana reinkarnacja Felixa 08.02.16, 18:11
      wszystkim miauczał jak zły kot. Poprosiłam aby pokazał mi jak to robi.
      - MMMMMRRRRRRAAAAAAAAUUUUU.
      Karolek zamiauczał takim głosem, że jak sobie przypomnę to szlocham ze śmiechu.
      Był okropnie złym kotem.
      • al-szamanka Re: planowana reinkarnacja Felixa 08.02.16, 19:52
        Z tego wynika, że Karolek musiał to gdzieś słyszeć... ale gdzie?
        • a74-7 Re: planowana reinkarnacja Felixa 08.02.16, 21:04
          Jako dziecko rozmawialam z golebiami ktore rezydowaly na dachu kamienicy na przeciwko mojego balkonu ( mialam 2-4 lata to na moja obrone wink
          • al-szamanka Re: planowana reinkarnacja Felixa 08.02.16, 21:07
            a74-7 napisał:

            > Jako dziecko rozmawialam z golebiami ktore rezydowaly na dachu kamienicy na
            > przeciwko mojego balkonu ( mialam 2-4 lata to na moja obrone wink

            Ja do dzisiaj rozmawiam nie tylko ze zwierzakami ale ze wszystkimi roślinami po drodze, z rzeką i chmurami... i nic nie mam na moją obronę wink
            • al-szamanka poetyckie wyznania Felixa 11.02.16, 12:27
              Wczoraj, podczas gdy piłam w pracy poranną kawę a Felix zajadał śniadanie, ogłosił w pewnym momencie, że w nocy wymyślił dla mnie wiersz.
              Po polsku brzmiałoby to mniej więcej tak:
              mam ciebie w radości i nadziei w moim sercu
              i w każdym moim bólu
              myślę o tobie
              bądź mi niezapominajką

              Po niemiecku rymowało się, a nawet ciekawej gry słów można było się doszukać.
              Mój ulubieniec jest prawdziwym geniuszem smile
              • al-szamanka kiszka, bardzo Cię proszę... 14.02.16, 19:17
                ... abyś nigdy więcej nie umieszczał imienia Felixa w pobliżu wiadomego osobnika.
                Felix to wspaniały, niezwykły Człowiek... nie poniżaj go w ten sposób, proszę.
              • rena-ta49 Re: poetyckie wyznania Felixa 15.02.16, 15:25
                al-szamanka napisała:

                > Wczoraj, podczas gdy piłam w pracy poranną kawę a Felix zajadał śniadanie, ogło
                > sił w pewnym momencie, że w nocy wymyślił dla mnie wiersz.
                > Po polsku brzmiałoby to mniej więcej tak:
                > mam ciebie w radości i nadziei w moim sercu
                > i w każdym moim bólu
                > myślę o tobie
                > bądź mi niezapominajką

                > Po niemiecku rymowało się, a nawet ciekawej gry słów można było się doszukać.
                > Mój ulubieniec jest prawdziwym geniuszem smile

                On wyczuwa Twoja sympatię i odpłaca najlepiej jak potrafi.
                To może wzruszać.
                • al-szamanka Re: poetyckie wyznania Felixa 15.02.16, 19:14
                  rena-ta49 napisała:

                  > al-szamanka napisała:
                  >
                  > > Wczoraj, podczas gdy piłam w pracy poranną kawę a Felix zajadał śniadanie
                  > , ogło
                  > > sił w pewnym momencie, że w nocy wymyślił dla mnie wiersz.
                  > > Po polsku brzmiałoby to mniej więcej tak:
                  > > mam ciebie w radości i nadziei w moim sercu
                  > > i w każdym moim bólu
                  > > myślę o tobie
                  > > bądź mi niezapominajką

                  > > Po niemiecku rymowało się, a nawet ciekawej gry słów można było się doszu
                  > kać.
                  > > Mój ulubieniec jest prawdziwym geniuszem smile
                  >
                  > On wyczuwa Twoja sympatię
                  i odpłaca najlepiej jak potrafi.
                  > To może wzruszać.


                  Nie tylko on, bo za wszystkimi moimi Klientami poszłabym w ogień.
                  Ale fakt, Felix jest najlepszy w "odpłacaniu".
                  Karolek np. darowuje mi wafelki, które są jego największym skarbem.
                  • al-szamanka Felixa robótka na drutach 15.03.16, 18:34
                    Felix przyszedł dzisiaj do mnie z ważną prośbą.
                    - AL, kup mi proszę druty i wełnę, chyba zrobię szalik.
                    - Felix, ty nigdy nie robiłeś na drutach, skąd ten pomysł?
                    - Magdalenka ma szydełko i druty, i od tygodnia robi taki sznureczek. Jako kaiser i kapitan statku muszę spróbować tej pracy, aby być bliżej prostego narodu.

                    big_grinbig_grinbig_grin
                    • al-szamanka Felixa był u stomatologa... 18.03.16, 19:28
                      ... i zameldował mi o tym, jak tylko pojawiłam sie rano w pracy.
                      - AL, wczoraj po południu ja i Ela daliśmy się zawieźć do dentysty. Ela ma wszystkie zęby zdrowe i mocne, bo pięć lat temu jeden pan zrobił jej wszystkie od nowa z białego marmuru. Moje też są zdrowe, ale miałem jedną dziurę i tę dentysta mi bardzo szybko zalutował. Nawet nie jęknąłem.

                      Byłam zachwycona jego odwagą dlatego poprosiłam praktykantkę, aby w nagrodę dała mu do kawy drugi kawałek ciasta. Felix poczuł się tak ważny, że naciągnął praktykantkę na wypad do pobliskiej kawiarni, gdzie fundnął sobie następną nagrodę - trzeci kawałek ciasta.
                      • al-szamanka Felix bardzo czekał... 11.04.16, 20:50
                        ... na mój powrót z urlopu. Doniesiono mi, że wypytywał dzień w dzień kiedy wrócę.
                        - AL - oznajmił mi zaraz na wstępie - zapisałem się na dokształt o rybołówstwie.
                        - Ach tak? A to dlaczego?
                        - Jestem kapitanem i złowiłem już w swoim życiu dwa rekiny, wieloryba, trzy żaby i białego niedźwiedzia. Znam się na tym.
                        - Jeżeli się znasz, to dokształt nie jest ci wcale potrzebny, to ty możesz uczyć innych, np. na jaką przynętę łowi się niedźwiedzia.
                        - Tak, tak, ale tam mi mogą powiedzieć jak dostać emeryturę po moje kuzynce, gdy umrze na reumatyzm albo inną zakaźną chorobę.

                        Jak widać, nawet Felixowi pieniądze nie są obojętne wink
                        • m.maska Re: Felix bardzo czekał... 11.04.16, 20:55
                          AaaaaL ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii..... uwazaj, bo fabrykujesz dowody dla kopisty... big_grinbig_grinbig_grin
                          • al-szamanka Re: Felix bardzo czekał... 11.04.16, 21:00
                            m.maska napisała:

                            > AaaaaL ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii..... uwazaj, bo fabrykujesz dowody dla ko
                            > pisty... big_grinbig_grinbig_grin
                            >

                            Tyle już tu tych dowodów, że jeden więcej nie zaważy na szali.
                            • m.maska Re: Felix bardzo czekał... 11.04.16, 21:08
                              Nooo, niech kopiuje, drukuje, screenuje... big_grinbig_grinbig_grin
                              • al-szamanka Re: Felix bardzo czekał... 13.05.16, 13:07
                                W poniedziałek po urlopie, czyli dziesięciodniowej niebytności w pracy, wszędzie natykałam się na Felixa. Chodził za mną jak mały psiak i pytał co rusz, przestępując z nogi na nogę:
                                - AL, czy ty mnie szukasz?
                                Felix nie potrafi mówić prosto o swoich emocjach, ale to jego zachowanie oznaczało jedno.
                                Po prostu stęsknił się za mną!
                                I to jest piękne, takie sytuacje są niczym milionowe wygrane w lotto smile
                                • rena-ta49 Re: Felix bardzo czekał... 13.05.16, 14:44
                                  al-szamanka napisała:

                                  > W poniedziałek po urlopie, czyli dziesięciodniowej niebytności w pracy, wszędzi
                                  > e natykałam się na Felixa. Chodził za mną jak mały psiak i pytał co rusz, przes
                                  > tępując z nogi na nogę:
                                  > - AL, czy ty mnie szukasz?
                                  > Felix nie potrafi mówić prosto o swoich emocjach, ale to jego zachowanie oznacz
                                  > ało jedno.
                                  > Po prostu stęsknił się za mną!
                                  > I to jest piękne, takie sytuacje są niczym milionowe wygrane w lotto smile
                                  >

                                  Widać ,że jest do Ciebie przywiązany.Okazuje to w swoisty sposób.
                                  Pewnie najlepiej jak potrafi.
                                • m.maska Re: Felix bardzo czekał... 13.05.16, 18:08
                                  Felix ma niezwykla osobowosc... wyobrazam sobie jaki byl szczesliwy, ze w koncu wrocilas.
                                  • al-szamanka Felix zadziwił mnie dzisiaj mocno... 23.07.16, 18:27
                                    Przyszedł do mnie i oznajmił, że chciałby poważnie porozmawiać o Ziemi i Słońcu.
                                    - A o czym konkretnie? - zapytałam.
                                    Felix odchrząknął i spojrzał na mnie spod brwi.
                                    - No więc, AL, to nieprawda, że Ziemia krąży wokół Słońca - jest odwrotnie. Dlatego to Słońce wędruje po niebie od wschodu do zachodu. I wszystko to, cały wszechświat stworzył Don Juan.

                                    Zdziwiło mnie bardzo to stwierdzenie, gdyż Felix jest wierzącym człowiekiem, a religia jest dla niego bardzo ważna.
                                    - Felix, sam wiesz, że to nie tak. Do kogo modlisz się przed zaśnięciem?
                                    - Do Jezusa i do Boga.
                                    - Widzisz, do Boga. Nie do jakiegoś tam Don Juana, którego nigdy nie widziałeś.
                                    - Boga też nie widziałem, AL.
                                    • al-szamanka Re: Felix zadziwił mnie dzisiaj mocno... 29.07.16, 19:59
                                      Felix spał dzisiaj wyjątkowo długo, tak długo, że odwiedziłam go w jego pokoju o 9:30. Spojrzał na mnie jednym okiem i oznajmił, że miał ciekawy sen.
                                      - Śniłem cztery zamki, dwa w Mexico City, jeden w Los Angeles, a czwarty na Saharze.
                                      - I co?- zapytałam.- Coś w tych zamkach było?
                                      - Tak, tak. W pierwszym Dziewica Maryja i ośmiu krasnoludków. Żeby zdobyć taki zamek trzeba zapłacić żołnierzom aż 35 euro. W drugim zamku duże auto, które parkowało raz tu, a raz obok.
                                      - A Los Angeles?
                                      - Oooo, tam też było auto, a 5 milimetrów dalej domek z balkonem pomalowanym w kwiatki. A w zamku na Saharze nie ma wody, dlatego wysyłają pociąg do morza po zapasy, aby można było spuszczać w ubikacji.
                                      • rena-ta49 Re: Felix zadziwił mnie dzisiaj mocno... 30.07.16, 07:57
                                        al-szamanka napisała:

                                        > Felix spał dzisiaj wyjątkowo długo, tak długo, że odwiedziłam go w jego pokoju
                                        > o 9:30. Spojrzał na mnie jednym okiem i oznajmił, że miał ciekawy sen.
                                        > - Śniłem cztery zamki, dwa w Mexico City, jeden w Los Angeles, a czwarty na Sah
                                        > arze.
                                        > - I co?- zapytałam.- Coś w tych zamkach było?
                                        > - Tak, tak. W pierwszym Dziewica Maryja i ośmiu krasnoludków. Żeby zdobyć taki
                                        > zamek trzeba zapłacić żołnierzom aż 35 euro. W drugim zamku duże auto, które pa
                                        > rkowało raz tu, a raz obok.
                                        > - A Los Angeles?
                                        > - Oooo, tam też było auto, a 5 milimetrów dalej domek z balkonem pomalowanym w
                                        > kwiatki. A w zamku na Saharze nie ma wody, dlatego wysyłają pociąg do morza po
                                        > zapasy, aby można było spuszczać w ubikacji.

                                        Sama bym nie chciała się wybudzać z takich pięknych snów.
                                        • al-szamanka Re: Felix zadziwił mnie dzisiaj mocno... 16.09.16, 19:45
                                          Wczoraj w pracy na dźwięk lecącego helikoptera:
                                          - Al, to Space Shuttl z Czerwonego Krzyża poszukuje udaremnionych dzieci.
                                          • al-szamanka Re: Felix zadziwił mnie dzisiaj mocno... 01.11.16, 19:53
                                            Felix przypadkowo dzisiaj usłyszał, że w Hiszpanii nocowałam w jaskini i natychmiast roztoczył przede mną swoją teorię różnych ludów budujących domostwa.
                                            - Al, wiesz, ci najstarsi - Werbinkosi mieli tylko szałasy. Potem Taparsowie budowali domy czteropiętrowe, po nich Jotasowie, Hettesowie i Mangosi domy ponad sześciopiętrowe. Dongosowie, tak jak Ty w Hiszpanii, żyli w jaskiniach i w nich sikali, a potem przysypywali to liśćmi. Jedli jabłka i sałatę, a po wodę biegali na jednej nodze i chlali ją z potoku. Wymarli, bo nie mieli kobiet. Najgorszymi z nich byli Blankosi, biegali na czworaka i mieszkali w psich budach, a po jakimś czasie wybudowali sobie ubikacje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka