klara_izydor
18.02.16, 20:16
Rok 1980,my w trakcie studiów medycznych V/VI rok.
Dzieciorób po zawodówce polskim bohaterem?Śmiechu warte...
Rok 1989/1990.Mazowiecki nas przekonał,Janda z tekstem - "jesteśmy wreszcie we własnym domu" - też.
I nagle - pojawia się Wałęsa z dwoma kurduplami z idiotycznymi loczkami.
Odchorowałam wybory prezydenckie w 1990 roku.Dyskutowaliśmy długo wśród lekarzy,czy poprzeć Wałęsę przeciwko Tymińskiemu.
Poparliśmy i już na drugi dzień mieliśmy potężnego kaca moralnego.
W 1995 roku nie wzięłam udział w wyborach Wałęsa-Kwaśniewski,bo to nie był żaden wybór.Chociaż teraz - z perspektywy lat - Kwaśniewski był o niebo lepszym prezydentem niż Wałęsa.
Wszystko mi jedno,co znajdą w szafie Kiszczaka.Wałęsa nie jest moim bohaterem.