trochę o weganizmie

17.10.18, 18:19
"Na początku XIX w. człowiek zjadał przeciętnie 10 kg mięsa rocznie, dziś – ponad 43 kg. Jeśli ta tendencja się utrzyma, to w roku 2050 spożycie mięsa wyniesie 52 kg na osobę! Już dziś jest nas 8 miliardów, aby wykarmić rosnącą liczbę ludności, produkcję żywności (w tym mięsa) trzeba będzie znacząco zwiększyć. 70 proc. powierzchni ziemi wykorzystywanej rolniczo służy obecnie produkcji mięsa i nabiału, zapewniając tylko ok. 15 proc. światowej podaży kalorii. Produkcja
mięsa odpowiada za emisję 14,5 proc. gazów cieplarnianych, przyczyniając się do ocieplenia klimatu. Przemysł mięsny zużywa też mnóstwo wody (pół kilograma wołowiny wymaga 7 tys. litrów), a Ziemia wysycha."


www.focus.pl/artykul/weganizm-moda-czy-koniecznosc-1
    • rudka-a Re: trochę o weganizmie 19.10.18, 11:06
      To byłoby dla mnie nie lada wyzwanie i szczerze powiedziawszy..nie wiem, czy sprostałabym...
      bo jakoś tak mięsko, jajka itp lubię....pochłaniam od zawsze....
      noo, nie czuję tego w sobie...
      • al-szamanka Re: trochę o weganizmie 19.10.18, 12:06
        A ja przyzwyczajona. Na urlopach przechodzę na wegetarianizm i wtedy czuję kamień na żołądku.
      • rena-ta49 Re: trochę o weganizmie 19.10.18, 12:16
        rudka-a napisała:

        > To byłoby dla mnie nie lada wyzwanie i szczerze powiedziawszy..nie wiem, czy sp
        > rostałabym...
        > bo jakoś tak mięsko, jajka itp lubię....pochłaniam od zawsze....
        > noo, nie czuję tego w sobie...
        >
        >

        Też sobie nie wyobrażam życia bez mięska i kiełbaskismilesmile
        • al-szamanka Re: trochę o weganizmie 19.10.18, 12:54
          rena-ta49 napisała:

          > rudka-a napisała:
          >
          > > To byłoby dla mnie nie lada wyzwanie i szczerze powiedziawszy..nie wiem,
          > czy sp
          > > rostałabym...
          > > bo jakoś tak mięsko, jajka itp lubię....pochłaniam od zawsze....
          > > noo, nie czuję tego w sobie...
          > >
          > >
          >
          > Też sobie nie wyobrażam życia bez mięska i kiełbaskismilesmile


          A ja bez moich wegańskich pyszności. Faktem jest, że jako niewegańskie dziecko nie znosiłam mięsa i trzeba mnie było zmuszać do jego jedzenia, a mlekiem brzydziłam się - więc przejście było łatwe.
          • rudka-a Re: trochę o weganizmie 19.10.18, 14:53
            al-szamanka napisała:
            > A ja bez moich wegańskich pyszności. Faktem jest, że jako niewegańskie dziecko
            > nie znosiłam mięsa i trzeba mnie było zmuszać do jego jedzenia, a mlekiem brzyd
            > ziłam się - więc przejście było łatwe.

            Otóż to!...może gdybym miała wśród rodziny, znajomych kogoś, kto byłby na takiej diecie...
            gdybym miała okazję spróbować tych pyszności, nauczyć się przyrządzać posiłki..
            z drugiej strony...taki absurd trochę mną targa, bo kocham zwierzątka, ale schabowy na talerzu mi nie przeszkadza...pochylam się nad losem, pieska, konika, ale świnki już nie...
            a jeśli już, to w kwestii uboju....że humanitarnie ma być itp....
            i jak sie człek nie obróc, d..a w tyle...
            • al-szamanka Re: trochę o weganizmie 19.10.18, 17:36
              Bo w schabowym na talerzu nie widzisz zwierzaka.
              Wiesz, ktos kiedyś powiedział, że gdyby ubojnie miały szklane ściany, to mało kto jadłby mięso.
              • al-szamanka Re: trochę o weganizmie 19.10.18, 17:39
                Zresztą wcześniej, czy później ludzkość przejdzie na mięso klonowane (ponoć cena jego produkcji powoli zbliża się do tej hodowlanej) i myślę, że na początku nikt nie będzie wiedział ile jest jego w hamburgerach czy innych pulpetach.
                • czarek_sz Re: trochę o weganizmie 20.10.18, 07:53
                  Dieta niestety jest też zależna od pracy jaką wykonujemy. Jest udowodnione naukowo że ludzie wykonujący ciężką pracę fizyczną bez tzw białka zwierzęcego nie mogą się obejść. Jako że przez kilkadziesiąt lat wykonywałem taką właśnie pracę mogę to potwierdzić ponieważ eksperymentowałem na sobie w taki sposób że przez dwa tygodnie odżywiałem się podobnie jak wegetarianie - zero mięsa oraz wyrobów mięsnych. Skutki były takie że po dwóch tygodniach musiałem wziąć tydzień urlopu aby naładować akumulatory który były na wyczerpaniu smile
                  • rena-ta49 Re: trochę o weganizmie 20.10.18, 08:03
                    czarek_sz napisał:

                    > Dieta niestety jest też zależna od pracy jaką wykonujemy. Jest udowodnione nauk
                    > owo że ludzie wykonujący ciężką pracę fizyczną bez tzw białka zwierzęcego nie m
                    > ogą się obejść. Jako że przez kilkadziesiąt lat wykonywałem taką właśnie pracę
                    > mogę to potwierdzić ponieważ eksperymentowałem na sobie w taki sposób że przez
                    > dwa tygodnie odżywiałem się podobnie jak wegetarianie - zero mięsa oraz wyrobów
                    > mięsnych. Skutki były takie że po dwóch tygodniach musiałem wziąć tydzień urlo
                    > pu aby naładować akumulatory który były na wyczerpaniu smile


                    Zgadzam sięsmile
                    Gdyby podać górnikowi,hutnikowi czy jakiemuś ciężko pracującemu człowiekowi zieleninę na talerzu ,to chyba długo by na takiej diecie nie wyrobiłsmile
                    W zimie tez potrzebujemy bardziej kalorycznego jedzonkasmile
Pełna wersja