żeby kogut nie piał???
Nie mój kogut - nie posiadam drobiu.
Posiadam za to sąsiada, który drób posiada, a który nie trzyma tego swojego dobytku u siebie, tylko wypuszcza go na wieś ...

. I ten wypuszczony (wyposzczony?

) drób z rana leci prosto pod moje ogrodzenie, przefruwa przez nie i tuż pod moim oknem jego męskie przedstawiciele drą się i pieją wniebogłosy od 6 rano, a jak przyjdzie czerwiec,lipiec to i od 5 rano...
To są właśnie uroki życia z dala od cywilizacji...